Myślę, że jej nieszczęśliwych wypowiedzi nie powinniśmy za bardzo podkreślać  – poseł Grzegorz Długi (Kukiz’15) usprawiedliwia wypowiedzi Georgette Mosbacher. Zaznacza, że stała obecność wojsk NATO w Polsce jest w naszym interesie.

W sobotę w rozmowie z portalem wPolityce.pl poseł Grzegorz Długi, wiceprzewodniczący klubu Kukiz’15 i członek sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, był pytany m.in. o możliwość powstania w Polsce stałych baz NATO i sił USA.

– W naszym interesie jest stała obecność wojsk NATO w Polsce – uważa poseł, dodając, że tę kwestię należy „rozgrywać w sposób bardzo delikatny”. – Trochę się dziwię, że wypuszczono różnego rodzaju informacje medialne i polityczne na ten temat. Nie jest to najlepszy sposób osiągnięcia celu. Najpierw przygotowuje się pewne rzeczy w zaciszu gabinetów politycznych. Potem dopiero się o nich mówi.

Poseł K’15 zaznaczył, że w Polsce mamy już stałą obecność wojsk NATO, ale ma ona charakter rotacyjny.  w Polsce. Dodaje, że trzeba również uważać na uwarunkowania prawno-międzynarodowe, „aby nie dawać komuś argumentów do zwalczania tej istotnej dla nas kwestii”.

– Trzeba brać pod uwagę, że niektóre kraje NATO nieco inaczej to widzą niż my – powiedział Długi, wskazując na kraje z południa Europy, a także „kraje ze ścisłego Zachodu”. Przyznał, że część państw NATO nie jest przekonana, że pomysł stałych baz sił NATO-USA w Polsce jest czymś dobrym i obawiają się drażnienia Rosji.

Przeczytaj: Były dowódca sił amerykańskich w Europie przeciw stałym bazom w Polsce

– Musimy prowadzić spokojną, długofalową politykę. Broń Boże nie można przenosić polityki wewnętrznej na tę kwestię – podkreślił.

Długi był także pytany o wypowiedzi Georgette Mosbacher, najpewniej przyszłej ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce. Podczas przesłuchania w amerykańskim Senacie powiedziała, że wzrost antysemityzmu w Europie to efekt nowelizacji polskiej ustawy o IPN. Zapowiedziała też, że jako ambasador USA w Polsce będzie sprzeciwiać się bigoterii i antysemityzmowi i nakłaniać rząd do przyjmowania migrantów.

– Myślę, że jej nieszczęśliwych wypowiedzi nie powinniśmy za bardzo podkreślać – uważa poseł Długi. – W dyplomacji, tak jak w małżeństwie, pewnych rzeczy nie można zauważać, pewnych rzeczy nie należy słyszeć, pewnych spraw nie należy komentować.

Zdaniem posła Kukiz’15, Mosbacher „nie miała nic złego na myśli”. – Być może powtarzała pewne stereotypowe opinie, które panują w Ameryce – dodał.

Grzegorz Długi powiedział też, że Mosbacher to osoba o ogromnych możliwościach w pozyskiwaniu sojuszników i przyjaciół i jest przekonany, że „jak przyjedzie do Warszawy bardzo szybko będzie miała ogromną rzeszę przyjaciół”. Zaznaczył, że powinno się starać o to, by te osoby były w stanie wprowadzić ją w niuanse naszego życia politycznego.

– Nie przyłączę się do tej ostrej krytyki pani ambasador – stwierdził poseł K’15. – Faux pas może się przydarzyć każdemu a mądry człowiek będzie udawał, że tego faux pas nie było.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Wcześniej szef MSZ Jacek Czaputowicz bagatelizował słowa Mosbacher, twierdząc, że „to był skrót myślowy”. – To mogło wynikać z niezbyt pełnej wiedzy dotyczącej sytuacji wewnętrznej w Polsce. Na pewno to jest nieuprawnione stwierdzenie – powiedział szef MSZ. Zaznaczył, też „główna część wypowiedzi podczas przesłuchania w komisji była pozytywna o Polsce”.

W podobnym tonie wypowiadał się również szef gabinetu prezydenta, Krzysztof Szczerski. Od początku bagatelizował jej wypowiedzi, a później oświadczył, że jeśli pani Mosbacher zostanie do Polski wysłana jako ambasador USA, to zostanie w Polsce przyjęta przez prezydenta Andrzeja Dudę. -Pomimo tych wypowiedzi, które były w czasie dyskusji w kongresie, które uważamy za niepotrzebne i one są po prostu błędne, jak chodzi o analizę sytuacji – powiedział Szczerski.

Wpolityce.pl / Kresy.pl

Tagi: , , , , ,
forma płatności