Senacka Komisja Ustawodawcza chce, by Instytut Pamięci Narodowej przygotował zamiennik dla słów „ukraińscy nacjonaliści”, zakwestionowanych w styczniu br. przez Trybunał Konstytucyjny w ustawie o IPN. – podaje Radio Maryja.

W styczniu br. Trybunał Konstytucyjny uznał, iż sformułowania „ukraińscy nacjonaliści” oraz „Małopolska Wschodnia” występujące w ustawie o IPN są nieprecyzyjne, a przez to niezgodne z konstytucyjną zasadą określoności przepisów prawa. W związku z tym przepisy ustawy utraciły moc w częściach obejmujących wymienione słowa. We wtorek senacka Komisja Ustawodawcza rozpatrywała wyrok TK w tej sprawie.

Reprezentujący na posiedzeniu komisji IPN dyrektor Biura Upamiętnień Walk i Męczeństwa IPN Adam Siwek uznał, że należy dokonać prawnej korekty przepisów ustawy, ponieważ TK nie zakwestionował zasadności penalizacji zaprzeczania samego zjawiska zbrodni ukraińskich nacjonalistów, lecz jego zdaniem wskazał na konieczność doprecyzowania definicji sprawców i obszaru występowania zbrodni. Dyrektor Siwek zaznaczał, że będzie używał sformułowania „ukraińscy nacjonaliści” z braku odpowiedniego zamiennika a wpisanie ich zbrodni do ustawy uznał za zasadne.

W opinii przedstawiciela IPN wskazując obszar zbrodni można w ustawie zapisać, że chodzi o zbrodnie popełnione na okupowanym terytorium II RP. Jego zdaniem wymienianie jednostek administracyjnych (województw i powiatów) grozi pominięciem obszarów, na których zbrodnie takie mogły występować.

Na posiedzeniu komisji senator PiS Jerzy Czerwiński zaproponował przygotowanie przez IPN definicji „ukraińskich nacjonalistów”. Senator przekonywał, że należy stworzyć jasną kategorię sprawców zbrodni, w tym popełnianych przez UPA na Polakach. Czerwiński wskazywał także, że wykreślenie z ustawy o IPN przez wyrok TK pojedynczych sformułowań uczyniło ten akt prawny niespójnym. „Ta sama zbrodnia kwestionowana na terenie Wołynia będzie ulegała penalizacji, a ta sama zbrodnia kwestionowana na terenie Małopolski Wschodniej – nie. (…) To jakbyśmy w kodeksie karnym mieli takie przepisy, że kradzież na wschód od Wisły jest kwestionowana, jest penalizowana, a kradzież na zachód od Wisły – nie”. – mówił Czerwiński. W jego opinii w ustawie nie można zostawiać „niedookreślonych, niespójnych, niepełnych” przepisów a komisja powinna zająć się „uzdrowieniem” ustawy, aby negowanie zbrodni „ukraińskich nacjonalistów” było penalizowane.

Komisja Ustawodawcza, jak i sam przedstawiciel Biura Upamiętnień Walk i Męczeństwa zgodzili się z propozycją, by IPN w ciągu miesiąca przygotował definicję zbrodni ukraińskich na Polakach.

Kresy.pl / Radio Maryja

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jazmig
    jazmig :

    Czerń to też byli nacjonaliści, dlatego nacjonaliści to dobre określenie, bo najszerzej ujmuje sprawców zbrodni. TK niesłusznie uznał to określenie za nieprecyzyjne. No ale po to PiS zmienił TK, żeby mu uwalali niewygodne akty prawne.

  2. Wolyn1943
    Wolyn1943 :

    Skoro ma być bez niedomówień, to wystarczy obszar popełnianych zbrodni nazwać Rzeczpospolitą Polską (tu już chyba żaden sędzia TK, konstytucjonalista czy prawnik się nie przyczepi), a sprawców – tak, jak oni sami siebie nazywają, czyli Ukraińcami. Zniknie dzięki temu pole do jakiegokolwiek manewru. Już nie da się wyłączyć od odpowiedzialności niepiśmiennych chłopów ukraińskich z Wołynia, którzy zostali podburzeni przez nasyłanych z Małopolski Wschodniej agitatorów. Ci, rzeczywiście byli świadomymi nacjonalistami, ale taki analfabeta wołyński, biorący udział w ludobójstwie i grabieniu majątku oraz niszczeniu polskich wiosek, dworów czy plebanii, zapewne nawet nie wiedział co to znaczy być nacjonalistą. Nazwanie sprawców zbrodni po imieniu usunie raz na zawsze te wątpliwości i mataczenie działaczy ukraińskich wszelkiej maści. Myślę, że Trybunał Konstytucyjny, jak i Prezydent RP, wyjątkowo wyczuleni na punkcie wrażliwości „bratniego” narodu ukraińskiego, nie ośmielą się zakwestionować nazwy Rzeczpospolita Polska oraz terminu Ukrainiec…