Trzaskowski wśród polityków, którzy rozmawiali z fałszywym Kliczką

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski znalazł się wśród kilku europejskich samorządowców, którzy odbyli wideorozmowy z fałszywym merem Kijowa Witalijem Kliczką.

Przypomnijmy, że Guardian poinformował w sobotę, że prezydenci kilku europejskich stolic przeprowadzili wideorozmowy z „podrobionym” merem Kijowa Witalijem Kliczko. Ukraiński polityk został wykreowany prawdopodobnie za pomocą technologii „deep fake” (choć pojawiły się też opinie, że oszuści mogli wykorzystać fragmenty jednego z wywiadów prawdziwego Kliczki) . Wśród oszukanych samorządowców była burmistrz Berlina, Franziska Giffey. W poniedziałek okazało się, że ofiarą oszustwa padł także prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3816.49 PLN    (17.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Radio Zet jako pierwsze poinformowało w poniedziałek o rozmowie Trzaskowskiego z podrobionym Witalijem Kliczką. Później potwierdził to sam prezydent Warszawy. „Rzeczywiście wszyscy zostaliśmy oszukani, także włodarze Wiednia, Budapesztu, Berlina i Madrytu” – powiedział Trzaskowski Radiu Zet. Polski polityk zastrzegł, że rozmowa nie dotyczyła żadnych „wrażliwych” kwestii. Mimo to warszawski ratusz zdecydował się powiadomić o tym zdarzeniu wydział do walki z cyberprzestępczością Komendy Stołecznej Policji oraz ambasadę Ukrainy.

Władze Warszawy poinformowały o incydencie także władze Kijowa. Uczyniły to zaraz po rozmowie z rzekomym Kliczką, której przebieg wzbudził podejrzenia. Nie poinformowano jednak o szczegółach rozmowy, które wydały się podejrzane.

TVN24 podało, powołując się na rzeczniczkę prasową Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy Monikę Beuth-Lutyk, że rozmowa Trzaskowskiego z fałszywym Kliczką odbyła się 7 czerwca. Według niej zaproszenie do rozmowy przyszło z oficjalnej domeny kijowskiego urzędu miasta. Rozmowę określiła jako „w dużej mierze kurtuazyjną” i powtórzyła, że nie omawiano wrażliwych kwestii.

Więcej wiadomo o szczegółach rozmowy burmistrz Berlina Franziski Giffey. Zaczęła ona podejrzewać, że coś jest nie tak, gdy fałszywy Kliczko zaproponował zorganizowanie „parady gejów” w Kijowie. Jej podejrzenia miały także wzbudzić stwierdzenia rozmówcy, że ukraińscy uchodźcy oszukują niemiecki system zasiłków społecznych. Ponadto Giffey zauważyła, że Kliczko nie rozmawiał z nią po niemiecku, mimo iż znakomicie zna ten język. Całą rozmowę zakończył jej rozmówca bez pożegnania.

Rozmowę z podrobionym Kliczką przedwcześnie zakończyli z powodu podejrzeń burmistrz Madrytu José Luis Martinez-Almeida oraz burmistrz Budapesztu. Gergely Karácsony. Niczego podejrzanego najwyraźniej nie zauważył natomiast burmistrz Wiednia Michael Ludwig, który 22 czerwca pochwalił się rozmową z Kliczką na Twitterze. W sobotę jego post został usunięty.

Kresy.pl / pap.pl / konkret24.tvn24.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz