Wielka podwyżka stóp procentowych na Węgrzech

Węgierski bank centralny zaskoczył inwestorów niezwykle stanowczą podwyżką stóp procentowych – o 185 punktów bazowych.

We wtorek Narodowy Bank Węgier podniósł stopę referencyjną znacznie powyżej oczekiwań. Spodziewano się podwyżki o 50 punktów bazowych. Tymczasem stopy wzrosną od środy 29 czerwca aż o 185 punktów bazowych i główna stopa banku centralnego będzie wynosiła aż 7,75 proc. To najwyższy poziom od września 2009 roku.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3816.49 PLN    (17.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jednocześnie, zdaniem ekonomistów, m.in. z Banku Pekao, w przypadku Węgier to nie główna stopa banku centralnego odgrywa główną rolę, ale tygodniowa stopa depozytowa, która jest sterowana z większą częstotliwością. Wyjaśniają, że „główna” stopa wyznacza dolne ograniczenie korytarza stóp. W związku z tym, obecna podwyżka, znacznie większa od prognoz, miałaby sygnalizować, iż Narodowy Bank Węgier zamierza dalej zacieśniać politykę monetarną.

 

Z tego względu, analitycy i komentatorzy uważają, że skala dzisiejszej podwyżki nie jest tak znacząco, jak mogłoby się wydawać. Ich zdaniem, faktycznie w ten sposób usankcjonowano wysoki efektywny poziom stóp procentowych.

Portal Bankier.pl zwraca uwagę, że obecnie tygodniowa stopa depozytowa na Węgrzech wynosi 7,25 proc. Teraz stopa bazowa ją wyprzedziła, zaś „w planach było zbliżenie obu stawek”.

Jak podano, po decyzji banku centralnego umocnił się węgierski forint, który w ostatnim czasie wyraźnie słabł, w wyniku nałożenia się różnych czynników. W ubiegłym tygodniu kurs euro do forinta przebił poziom 400 i był najwyższy w historii. Teraz spadł, ale tylko o 1 proc.

Przeczytaj także: Problemy forinta – rekordowy kurs euro na Węgrzech

Na Węgrzech, mimo rządowych interwencji, w tym w postaci wprowadzenia cen maksymalnych na paliwo i podstawowe artykuły żywnościowe, rośnie też inflacja. Oficjalnie w maju wyniosła ona 10,7 procenta. Inflację wspiera deprecjacja forinta, a także ekspansywna polityka fiskalna rządu Orbana czy wakacje kredytowe i zamrożenie oprocentowania kredytów mieszkaniowych.

Jednocześnie, na Węgrzech nadal szybko rosną płace – w maju było to ponad 15 procent w ujęciu rok-do-roku. Rośnie też podaż pieniądza (o 17,7 proc.). Zdaniem głównego ekonomisty „Pulsu Biznesu”, Ignacego Morawskiego, wzrost ilości pieniądza wynika m.in. z rosnącego zadłużenia publicznego, które wynika z rabatów podatkowych, transferów socjalnych i wysokich podwyżek płac dla pracowników budżetówki.

Dodajmy, że w ubiegłym tygodniu znacznie podniesione zostały stopy procentowe w Czechach – o 125 punktów bazowych, do 7 proc. Tym samym, stopy procentowe w Czechach i na Węgrzech będą wyraźnie wyższe niż w Polsce (6 procent). Portal Bankier.pl spekuluje, że może to skłonić polską Radę Polityki Pieniężnej „do bardziej stanowczych działań” i podniesienia stopy referencyjnej do około 7 procent. Zaznacza zarazem, że „zbyt mocne zacieśnienie polityki pieniężnej może mieć fatalne skutki” dla gospodarki. W opinii serwisu, decyzje banków centralnych o podnoszeniu stóp i zaostrzaniu polityki monetarnej są „dramatycznie spóźnione”. Dodaje, że „obecne działania zapewne przyniosą efekt w postaci zduszenia popytu i aktywności w momencie, gdy koniunktura już będzie marna, a wzrost cen będzie zwalniać w wyniku procesów rynkowych.”

Bankier.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz