Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego dokonała zatrzymań czterech osób w związku z tzw. seksaferą na Podkarpaciu. Zatrzymania objęły wysokiego rangą funkcjonariusza podkarpackiego zarządu Centralnego Biura Śledczego Policji, dwóch byłych funkcjonariuszy CBŚP i jednego z Centralnego Biura Antykorupcyjnego. – dowiedziało się w poniedziałek radio RMF FM.

Z doniesień RMF FM wynika, że zatrzymania mają związek z Danielem Ś. – byłym naczelnikiem z rzeszowskiego CBŚP, który miał otaczać ochroną interesy dwóch ukraińskich sutenerów – braci R. prowadzących na Podkarpaciu agencje towarzyskie. Daniel Ś. był zatrzymany w 2016 roku i wraz z naczelnikiem jednego z wydziałów rzeszowskiego CBŚP usłyszał zarzuty przekroczenia uprawnień i przyjmowania łapówek.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6703.39 PLN    (30.46%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Zatrzymań dokonano na polecenie Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej. Jeszcze nie wiadomo, jakie zarzuty przygotowano dla zatrzymanych.

Przypomnijmy, że z osobą Daniela Ś. wiążą się doniesienia o potajemnym nagrywaniu aktów seksualnych w lokalach braci R. To właśnie Daniel Ś. miał być być inicjatorem nagrań. Jak pisaliśmy, nieżyjący już bokser Dawid Kostecki (prowadził on konkurencyjną agencję towarzyską) zeznawał, że „jest przekonany”, że podsłuchy i monitoring znajdowały się w lokalu, w którym klientów przyjmowała niejaka Paula. Miała ona zbierać informacje dla Daniela Ś. „Z otoczenia dochodziły do mnie słuchy, że Ś. ma praktycznie na wszystko haki i nie chodzi wyłącznie o przestępców, ale również o osoby wywodzące się z kręgów polityki, biznesu, władzy lokalnej.” – zeznawał Kostecki dodając, iż nie wie, o jakie osoby chodzi. Według informacji operacyjnych uzyskanych przez Wojciecha J., byłego oficera CBA, Daniel Ś. zabezpieczył kopie wszystkich kompromitujących nagrań i zdeponował je nieznanym miejscu na terenie Ukrainy.

We wrześniu br. dziennik „Rzeczpospolita” dotarł do zeznań braci R., którzy potwierdzili, że Służba Bezpieczeństwa Ukrainy interesowała się ich działalnością a także ewentualnymi nagraniami.

CZYTAJ TAKŻE: Seksafera na Podkarpaciu: Skazany sutener nie spędził w więzieniu ani jednego dnia

Kresy.pl / rmf24.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz