Premier Mateusz Morawiecki wraz z siedmioma ministrami złożył wizytę na Słowacji. Wraz ze słowackim premierem mocno krytykował politykę Węgier w kontekście Ukrainy. Obaj mówili o zacieśnieniu współpracy.

W piątek w Popradzie na Słowacji premier Mateusz Morawiecki wraz z siedmioma konstytucyjnymi ministrami spotkali się ze swoimi słowackimi odpowiednikami, z premierem Edouardem Hegerem na czele. Było to pierwsze takie spotkanie dwustronne od pięciu lat. Politycy rozmawiali o wzajemnych relacjach i wojnie na Ukrainie.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5525.41 PLN    (25.11%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Spotkanie odbywało się w formule konsultacji międzyrządowych. Z obu stron pojawiły się bardzo silne delegacje. Polski rząd, poza premierem, reprezentowali też: minister rolnictwa Henryk Kowalczyk, szef MSZ Zbigniew Rau, szef MSWiA Mariusz Kamiński, minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg, minister polityki regionalnej Grzegorz Puda, minister infrastruktury Andrzej Adamczyk i minister ds. UE, Konrad Szymański.

Zdaniem komentatorów, m.in. serwisu Interia.pl, taka forma wizyty wskazuje, że polski rząd orientuje się na zacieśnienie współpracy ze Słowacją, w związku z pogorszeniem relacji z Węgrami i w ramach Grupy Wyszehradzkiej, spowodowanym polityką Węgier względem wojny rosyjsko-ukraińskiej.

Czytaj także: Węgry: nie będziemy ryzykować bezpieczeństwem Węgrów z Ukrainy

Premier Słowacji, zapytany na konferencji prasowej o przyszłość Grupy Wyszehradzkiej, powiedział, że „to platforma krajów, która potrafi w innym formacie wesprzeć Unię Europejską”. Dodał, że jak dotąd, mimo dobrej współpracy w ramach V4, były tematy, w których nie było pełnej zgodności. – Teraz też mogę powiedzieć, że czuję się tym osobiście rozczarowany. Chodzi o kwestię Ukrainy, bo tu się nie zgadzamy, nie mamy konsensusu – powiedział Heger.

Przeczytaj: Przewodniczący parlamentu Słowacji oskarża Węgry o próbę podziału jego państwa

Z kolei premier Morawiecki surowo ocenił politykę Węgier, zestawiając ją z działaniami Niemiec:

– Stosujemy jednakową miarę dla wszystkich. Jeżeli ktoś protestuje przeciwko sankcjom na Rosję, to czy są to Niemcy, czy są to Węgrzy, jesteśmy równie oburzeni. Nie wolno chować głowy w piasek i udawać, że ryzyka nie ma. Rosja prowadzi brutalną wojnę przeciwko Ukrainie. Zbrodnie muszą zostać nazwane zbrodniami. Wszelkie kunktatorstwo i kluczenie to zła, niewłaściwa postawa, która musi przez nas zostać potępiona.

– Przypomnijmy sobie pogróżki Putina. W jasny sposób można było odczytać jego intencje – podstawową jest odbudowa Imperium Rosyjskiego. Poszerzenie strefy wpływów na Polskę, Słowację, Litwę, Łotwę, to byłby cel realizowany zaraz po zwycięstwie nad Ukrainą. Warto, żeby przyjaciele tacy jak Słowacja i Polska zdali sobie z tego sprawę w pełni – oświadczył polski premier. Jego zdaniem, mamy teraz „historyczny moment i historyczne wyzwanie” i trzeba jak najszybciej wzmacniać pomoc dla Ukrainy.

– Pomoc Ukrainie to także walka o utrzymanie suwerenności naszych państw – Polski i Słowacji. I w pełni zdajemy sobie z tego sprawę – powiedział Morawiecki. Kolejny raz zaapelował też do UE o środki na pomoc uchodźcom. Podkreślił, że znaczna część z nich przebywa w Polsce, twierdząc też, że bardzo dużą część Ukraińców przyjęła również Słowacja.

Czytaj również: Morawiecki prosi szefową KE o dodatkowe środki na pomoc dla uchodźców z Ukrainy

Jednocześnie, Morawiecki i Heger podkreślali znaczenie współpracy polsko-słowackiej, wielokrotnie nawzajem nazywali siebie „przyjaciółmi”. Słowacki premier podkreślał, że zgadza się z Polską co do przyszłości Ukrainy.

– Chcielibyśmy przeforsować nasze wnioski na forum UE, będziemy wspierać europejską przyszłość Ukrainy – powiedział Heger. Podkreślał też związki gospodarcze swojego kraju z Polską, mówiąc, że „w tym trudnym momencie dziejowym mamy silny potencjał”.

Zaznaczano też, że Polska odgrywa dla Słowacji kluczową rolę w kwestii gazu, by państwo to mogło uniezależnić się od dostaw z Rosji. Według Morawieckiego, już latem miałoby zostać otwarte połączenie gazowe.

Interia.pl / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. RAFALXJXJXJ
    RAFALXJXJXJ :

    Znowu Morawiecki popisał się swoim dyletanctwem strategicznym ,na poziomie handlarza ziemią wycyganioną od kościoła. Taki rzezimieszek polityczny w białym kołnierzyku, krytykuje Orbana niczym karzeł Goliata. Załosny opowiadacz bzdur o swoim rzekomym styropianowym bohaterstwie ,co to się zomowcom nie kłaniał . Kiedy Orban był pomocny PISowi jeżdzili ochoczo do Budapesztu , teraz mają nowego bohatyra z Kijowa za mentora . On jako urodzony manipulat ośmieszył nawet Kaczyńskiego w sfingowanej podróży do Kijowa z podstawionymi agentami służb za operatorów kamer i dziennikarzy. Zełenski dał mu do zrozumienia ,że on tu rządzi nie Kaczyński. Tylko Orbana było stać na veto i stanowczą postawę wobec tego pseudopolityka popieranego przez Usa i Izrael. Ale przecież trudno się dziwić skoro rzecz dzieje się w koszernej rodzinie macherów od fałszywej flagi.