Polska wysyła na Białoruś kolejny konwój humanitarny

Wiceszef MSZ Marcin Przydacz poinformował o wysłaniu we wtorek na Białoruś konwoju z pomocą humanitarną dla migrantów. Strona polska deklaruje gotowość do wysłania żywności i leków. Zaznaczono też, że ściągnięci na Białoruś obcokrajowcy w większości mieszkają w „hotelach należących do białoruskich przedsiębiorców zbliżonych do organów władzy”.

We wtorek wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz poinformował, że MSZ oraz Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych (RARS) podjęły decyzję o tym, żeby „udzielić pomocy Republice Białorusi” w związku z kryzysem migracyjnym. Mówił o tym na wspólnej konferencji prasowej z szefem RARS, Michałem Kuczmierowskim.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Przydacz powiedział, że strona polska ma świadomość, że „migrujący mogą się znaleźć w sytuacji trudnej, (…) w której ich podstawowe potrzeby nie zawsze będą mogły być pilnie zaspokojone”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

– Dlatego Ministerstwo Spraw Zagranicznych, wspólnie z Rządową Agencją Rezerw Strategicznych podjęło decyzję o tym, żeby udzielić pomocy Republice Białorusi w związku z tą sytuacją – powiedział wiceminister. Zaznaczył, że według informacji strony polskiej, na białoruskim terytorium znajduje się kilka tysięcy „nieregularnych migrantów”, przy czym „zdecydowana większość z nich jest dyslokowana w hotelach i warunki ich akomodacji są całkiem przyzwoite”. Zastrzegł jednak, że w sytuacjach, w których ich podstawowe potrzeby nie byłyby zaspokajane „przez państwo-gospodarza, które ich tam zaprosiło, czyli przez Republikę Białoruś, to jesteśmy w stanie tej pomocy udzielić”.

Wiceszef MON dodał, że migranci przebywają na terytorium Białorusi legalnie, mieszkając „w hotelach należących do białoruskich przedsiębiorców zbliżonych do organów władzy”. Później są oni „celowo przewożeni na granicę UE, celem ich przeszmuglowania”.

– Mamy też świadomość, że często przedmiotem tych agresywnych działań Białorusi są ludzie, którzy z większą lub mniejszą świadomością znaleźli się w trudnej sytuacje – podkreślił. Dodał też, że charge d’affaires Białorusi w Polsce otrzymał notę informującą o propozycji realizacji konwoju humanitarnego ze strony Polski. Zaznaczył, że choć kryzys nie powstał z winy Polski, to nasz kraj gotów do wsparcia ludzi, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji.

Podczas konferencji Przydacza zapytano o to, jakie działania podejmuje rząd, by poinformować osoby, które rozważają nielegalne przekroczenie granicy białorusko-polskiej, że tu nie ma dla nich możliwości przejścia. Odpowiedział, że polska dyplomacja podejmuje aktywność medialną na forach międzynarodowych, a placówki polskie w szeregu krajów dostały wskazówki, by „rozmawiać aktywnie z mediami lokalnymi”. Dodał też, że polska dyplomacja w krajach Bliskiego Wschodu i Afryki otrzymała zadanie skontaktowania się z ich rządami i przekazania informacji jak wygląda ten proceder i z wnioskiem o przeciwdziałanie tego typu aktywności i ochronę swoich obywateli, by nie „kusiła ich realizacja wycieczki w stronę Białorusi”, bo w ten sposób nie dostaną się do UE.

Przeczytaj: Grupa irackich imigrantów nie chciała pozostać w Polsce

Zobacz też: Ponad połowa nielegalnych imigrantów nie złożyła w Polsce wniosku o udzielenie pomocy

Wiceminister nie zgodził się też z tym, że w państwach Bliskiego Wschodu dominuje przekaz internetowy, według którego droga przez Polskę jest otwarta. Twierdził, że sytuacja wygląda odwrotnie.

– Mam wrażenie, że wszystkim nam zależy na tym, żeby ten kryzys ustał, żeby ci ludzie nie byli wykorzystywani instrumentalnie w Mińsku. W moim przekonaniu drogą do tego jest także odpowiednie komunikowanie tejże sprawy – podkreślił wiceszef MSZ.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Prezes RARS poinformował, że decyzja o udostępnieniu sprzętu z rezerw została podjęta we wtorek i że właśnie jest on pakowany na ciężarówki, które po południu wyruszyły w kierunku granicy z Białorusią.

– To transport, w którym głównie dostarczamy sprzęt związany ze wsparciem kryzysu imigracyjnego – namioty, łóżka, koce, prześcieradła, rożnego rodzaju środki osobiste, ale też środki ochrony związane z COVID-19. (…) jesteśmy również w gotowości, aby przekazać żywność, leki, środki medyczne. Czekamy na instrukcje – to są towary, które wymagają dość konkretnego określenia i zgody białoruskiej. Jesteśmy gotowi do realizacji wszystkich potrzebnych dostaw i (…) jesteśmy w gotowości, by wspierać stronę białoruską w rozwiązaniu tego kryzysu migracyjnego – powiedział Kuczmierowski.

Dodał, że podobna próba została podjęta w sierpniu, ale wówczas konwój został zatrzymany przez Białorusinów na granicy i nie otrzymał zgody na wjazd. – Dzisiaj widzimy, że ten konflikt się zaostrza, więc ponawiamy naszą propozycję – powiedział Kuczmierowski.

Czytaj także: Białoruś odmawia wpuszczenia konwoju z pomocą dla migrantów. Premier: Białoruś w pełni za nich odpowiadają

Zobacz: MON: białoruskie służby wykorzystują dzieci, aby wzmóc presję migracyjną na Polskę [+VIDEO]

Jak pisaliśmy, Portal „Wirtualna Polska” zamieścił reportaż z okolic gminy Michałowo na Podlasiu, przez teren której przemieszczają się cudzoziemcy, którzy nielegalnie przekroczyli granicę z Białorusi do Polski, w tym również dzięki pomocy i wsparciu białoruskich służb. Według reportażu, w tamtejszych lasach można znaleźć różne rzeczy porzucone przez migrantów. Są to m.in. bilety lotnicze, testy na COViD-19 (jeden z nich wykonano w Damaszku), a nawet listy zameldowania w mińskim hotelu „Europa”, wraz z nazwiskami i numerami paszportów. „Dokumenty potwierdzają, że białoruski reżim pod przykrywką wycieczek organizuje wyprawy, których celem jest nielegalne przekroczenie granicy” – podaje WP.pl.

Czytaj więcej: WP.pl: porzucone przez migrantów dokumenty potwierdzają, że Białoruś organizuje „turystykę migracyjną”

Jak pisaliśmy, na rosyjskojęzycznym TikToku pojawiło się nagranie, które zachęca do przylotu na Białoruś, aby następnie nielegalnie przez granicę polsko-białoruską próbować dostać się do Unii Europejskiej.

W ostatnim czasie w arabskim Tik Toku pojawiło się bardzo dużo relacji dotyczących nielegalnego przekraczania granicy z Białorusi do Polski. Nagrania przedstawiają różne sytuacje. W przypadku części z nich widzimy udane próby przedostania się przez granicę.

Kryzys na polskiej granicy jest częścią szerszego kryzysu migracyjnego, który dotknął także Litwę i Łotwę. Napływ nielegalnych imigrantów jest stymulowany przez białoruskie władze. Działania takie Aleksandr Łukaszenko otwarcie zapowiedział jeszcze wiosną. Od tego czasu białoruskie linie lotnicze zwiększyły liczbę połączeń z Bagdadem, a władze Białorusi rozszerzyły program bezwizowej turystyki na obywateli Iranu, Pakistanu, Egiptu, Jordanii i Republiki Południowej Afryki zezwalając na przyjmowanie takich turystów nie tylko w Mińsku ale i na lotniskach w Brześciu i Grodnie położonych przy granicy z Polską.

Interia.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz