W czasie gdy kurs liry nadal spadał w stosunku do dolara, minister finansów Turcji Berat Albayrak przebywał w Paryżu, gdzie spotkał się ze swoim francuskim odpowiednikiem.

Wartość giełdowa liry spadła w środę popołudniu do wartości 6,2 liry za jednego dolara, podczas gdy w poniedziałek, po tygodniowej przerwie w notowaniach, kurs ten wynosił jeszcze 6,12 liry za dolara, informuje agencja informacyjna Reuters. Tym samym turecka waluta nadal pada ofiarą zarówno wewnętrznych uwarunkowań tureckich finansów jak i politycznego ataku władz Stanów Zjednoczonych, które nałożyły niedawno cła importowe na turecką stal i aluminium oraz rozważają kolejne posunięcia wymierzone w Turcję.

Na tle tej sytuacji minister finansów Turcji Berat Albayrak udał się w środę do Paryża gdzie spotkał się ze swoim francuskim odpowiednikiem Bruno Le Mairem. Po spotkaniu z Le Mairem turecki minister podkreślił, że jest ono częścią wysiłków Turcji na rzecz pogłębienia relacji za państwami Europy. Jednocześnie Albayrak zdecydowanie skrytykował amerykańskie sankcje, twierdząc, że mogą przyczynić się one do destabilizacji całego regionu Bliskiego Wschodu, a także Europy poprzez zaostrzenie kryzysu migracyjnego i zagrożenia terrorystycznego. Recep Tayyip Erdgoan zobowiązał się w umowie z 2016 r. do powstrzymania przepływu nielegalnych migrantów z Bliskiego Wschodu do Grecji i odbierania tych z nich, którzy będą odsyłani przez Grecję i UE. Ankara od dłuższego czasu przypominając o tej swojej roli używa jej jako argumentu w dyplomacji.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Wizyta Albayraka w Paryżu i ostra krytyka pod adresem Waszyngtonu następują tuż po wystąpieniu prezydenta Emmanuela Macrona przed francuskim korpusem dyplomatycznym. Stwierdził on w swoim przemówieniu, że Europa „nie może dłużej polegać” na Stanach Zjednoczonych w dziedzinie bezpieczeństwa i powinna na tej płaszczyźnie budować własny potencjał. Macron opowiedział się także za nawiązaniem dialogu z Rosją w sprawach bezpieczeństwa.

reuters.com/kresy.pl

 

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz