Pochodzący z Grecji członek Komisji Europejskiej Dimitris Awramopulos, będący autorem planu relokacji imigrantów, twierdzi, że masy imigrantów pozostaną w Europie a europejczycy muszą to zaakceptować.

Awramopulos, pełniący funkcję  komisarza ds. migracji, spraw wewnętrznych i obywatelstwa, napisał artykuł  dla portalu Politico, którego tytułem twierdzi „Migranci zostaną w Europie”. Podstawową tezą tekstu eurokraty jest stwierdzenie go otwierające – „Czas stanąć z prawdą twarzą w twarz. Nie jesteśmy i nigdy nie będziemy zdolni zatrzymać migracji”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

60 PLN    (0.27%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Grecki polityk przytacza dane o 244 milionach osób, które żyją obecnie poza swoim krajem urodzenia. Twierdzi też, że „ludzka mobilność w coraz większym stopniu definiuje XXI wiek”, jak to ujmuje „migracje to nasze nowe realia” i wzywa do przygotowanie się na nie.

Eurokomisarz twierdzi, że Unia Europejska odpowiedziała na wyzwanie migracyjnego zalewu z Afryki i Azji „dość skutecznie”. Chwali się, że „32 000 uchodźców zostało relokowanych w ramach Europy. Ponad 25 000 osób potrzebujących ochrony zostało osiedlonych na kontynencie [europejskim], 50 000 jest spodziewanych w ciągu kolejnych dwóch lat”.

Awramopulos pisze jednak także, że „w Unii Europejskiej jest jeszcze dużo do zrobienia”. „Musimy dotrzymać obietnicy ewakuacji tysięcy migrantów z Libii albo przez przesiedlenie, albo dobrowolny, wspomagany powrót” – przekonuje eurokrata. Wzywa też do „całościowej i sprawiedliwej reformy polityki azylowej” jeszcze przed czerwcem przyszłego roku”. Nie ukrywa przy tym, że chce otworzyć granice państw UE także dla imigrantów ekonomicznych, apelując o stworzenie „Niebieskiej Karty”, która na podobieństwo amerykańskiej „zielonej karty” zezwalałaby takim imigrantom na legalny pobyt na terytorium europejskich państw.

Eurokrata podkreśla jednak, że imigracja „to nie problem do rozwiązania czy wyzwanie do podjęcia”. Martwi się przy tym, że „nacjonalizm, populizm i ksenofobia – ograniczyły nasze możliwości przyjęcia mądrej, patrzącej w przyszłość polityki migracyjnej, zarówno na poziomie krajowym jak i europejskim”. Jak dodaje – „głupcy myślą, że imigracja zniknie jeśli ktoś przyjmie twardy język. To naiwne myślenie, że nasze społeczeństwa pozostaną jednolite i wolne od migracji, jeśli ktoś zbuduje płoty”. Awramopulos wzywa aby w tej sprawie „zacząć być szczerymi wobec obywateli”.

Ciesząc się, że „Unia Europejska zapewniła w zeszłym roku ochronę 700 000 ludziom”, proponuje – „teraz musimy zapewnić [warunki], że znajdą domy” bowiem jak uznaje to „ekonomiczny i socjalny imperatyw dla starzejącego się kontynentu”. „Wszyscy musimy być gotowi na zaakceptowanie migracji, mobilności i różnorodności” – podsumowuje swój artykuł Awramopulos.

Dmitrij Awramopulos jest głównym autorem tak zwanego planu „relokacji uchodźców”, polegającego na przymusowym przesiedlaniu nielegalnych imigrantów z państw UE, które otwarły przed nimi granice, do innych państw, których społeczeństwa sobie tego nie życzą. Awramopulos ostro zaatakował niedawno Donalda Tuska po tym, gdy ten w liście do przywódców państw unijnych uznał, że plan relokacji okazał się nieskuteczny i przyczynił się do skłócenia członków UE.

politico.eu/kresy.pl

 

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jazmig
    jazmig :

    Gdyby imigranci chcieli się integrować z gospodarzami, wzięli się do uczciwej pracy itp., to wszyscy by ich przyjmowali z otwartymi rękami. Ale oni ani myślą się integrować, a o pracy nie warto im wspominać, szkoda na to czasu. Natomiast ci ludzi popełniają mnóstwo przestępstw, dlatego jedyne wyjście, to wywalenie ich na zbity pysk i strzelanie do tych, którzy nielegalnie przekraczają nasze granice.

  2. zefir
    zefir :

    Nadziwić się nie mogę jak ten Grek Dmitris Awramopulos,eurodeputowany i komisarz muzułmańskiego kaznodzieję zgrywa.Jakże on nawija,myśli i pragnienia Europejczyków identyfikuje,wyraża,tylko skąd ten pseudodemokrata o tym wszystkim wie?Nie ukrywam,że ze zdumieniem czytam jego brednie,że: –imigranci czarni i beżowi pozostaną w Europie,gdyż Europejczycy muszą to zaakceptować!?; –„migracja to nasze nowe realia” i należy przygotować się na nie!–nie ukrywa,iż chce otworzyć granice państw UE dla imigranckiego złota;–imigracja nie jest problemem do rozwiązania tylko do podjęcia; –tylko głupcy tak myślą,że społeczeństwa pozostaną jednolite,należy zaakceptować społeczną różnorodność! Taka to Dmitrisa komisaryczna mądrość.To może w temacie europejskie referendum rozpiszemy,Greka demokratycznie zweryfikujemy,bo póki co,sorry że tak się wyrażę: Dmitris to szuja o antyeuropejska menda.

  3. lp
    lp :

    No widać skąd się wzięło powiedzenie „udawać Greka”. My wiemy do czego jest armia, ten sprzedajny łotr udaje że nie i pierniczy od rzeczy. Niestety, znajdą się w Europie miliony głupków, którzy kiwając na „tak” pustymi łbami przyznają mu racje.

  4. Sun Escobar
    Sun Escobar :

    Ja po części się z nim zgodzę, że te miliony co już przyszli, nigdy nie opuszczą UE (bynajmniej z własnej woli), oni tu pozostaną i przyjdą miliony następnych, ich rodzin i nowych, to raczej nieuniknione. Ale nie zgadzam się na przymusową relokację afrykańczyków, na zasiedlaniu kultury islamu, która jest odmienna od Chrześcijaństwa niemal 180 stopni. Za 20 lat nie będzie problemu takiego, bo muzułmanie przebywający w dużej części Europejskich miast będą stanowić ich większość populacji. No chyba, że wybuchnie jakaś kolejna wojna światowa. Dla rasy białej przyszłość w takich okolicznościach jak obecnie, nie będzie wesoła. Czasy kiedy było dobrze mijają.