Dawna urzędniczka Lecha Kaczyńskiego „przerażona” reakcją Polaków – mówi o antysemityzmie

Była sekretarz stanu w kancelarii Lecha Kaczyńskiego, Ewa Junczyk-Ziomecka obciążyła władze Polski odpowiedzialnością za eskalację konfliktu z Izraelem. Mówiła też o przejawach „antysemityzmu” wśród Polaków.

Ewa Junczyk-Ziomecka była podsekretarzem stanu w kancelarii Lecha Kaczyńskiego w latach 2006-2008, a następnie sekretarzem stanu w latach 2008-2010. W udzielonym dziennikowi „Rzeczpospolita” wywiadzie Junczyk-Ziomecka obciążyła władze Polski odpowiedzialnością za konflikt dyplomatyczny z Izraelem na tle polityki historycznej. Sugerowała też, że polityka ta jest sprzeczna z „dziedzictwem Lecha Kaczyńskiego”.

Obecny spór między Polską a Izraelem, Ziomecka-Junczyk uznała w wywiadzie za największy od 29 lat. „Takich napięć między Polską a Stanami Zjednoczonymi i takich napięć między Polską a Izraelem nie było od 1989 r. Tak źle jeszcze nie było” -stwierdziła dawna współpracowniczka Lecha Kaczyńskiego. Ziomecka-Junczyk jako „niefortunny” określiła moment procedowania ustawy, tuż przed rocznicą wyzwolenia obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Powołując się też na stwierdzenia premiera Mateusza Morawieckiego o preferowanym przez niego „innym doborze słów” w projekcie ustawy o IPN, sugerowała ona, że nowelizacja powinna się ograniczać jedynie do penalizacji sformułowania o „polskich obozach”, bez uwzględniania innych form obciążania narodu polskiego współodpowiedzialnością za holokaust.

„Wiele środowisk i instytucji w Polsce, i poza Polską, zastanawia się, jak naprawić relacje polsko-izraelskie, i polsko-żydowskie, nad którymi politycy tyle lat pracowali, a dziś je psują” – oceniła Junczyk-Ziomecka. Domagała się też specjalnego traktowania Izraela w ramach polityki zagranicznej Polski, powołując się na praktykę za czasów prezydenta Kaczyńskiego – „Pamiętam, że gdy Lech Kaczyński wygrał wybory prezydenckie, pierwszego zagranicznego wywiadu udzielił dziennikarzowi izraelskiemu Sewerowi Plockerowi. Na pytanie, jaką politykę będzie prowadził wobec Izraela, odpowiedział, że inną niż wobec pozostałych partnerów zagranicznych”. Podkreślała też inne sformułowanie Lecha Kaczyńskiego, który powiedział, że „stosunki z Izraelczykami powinny być jak z kuzynami”. Uznała za stosowne podkreślić, że matką chrzestną tragicznie zmarłego prezydenta była „asymilowana Żydówka, która przeżyła koszmar Holokaustu”, a „wielu znajomych rodziców [Kaczyńskich] było narodowości żydowskiej”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Junczyk-Ziomecka podkreśliła pro-żydowskie nastawienia Lecha Kaczyńskiego, który „był pomysłodawcą i autorem, we współpracy z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego, przekształcenia projektu budowy Muzeum Historii Żydów Polskich w instytucję kultury z publiczno-prywatnym partnerstwem, co zagwarantowało fundusze rządowe i miejskie, dzięki czemu budowa muzeum ruszyła”, był też pierwszym polskim prezydentem, który „odwiedził warszawską synagogę, gdzie uczestniczył w modlitwie podczas święta Chanuki”. Jednocześnie Junczyk-Ziomecka zaznaczyła, że Lech Kaczyński kontynuował na płaszczyźnie stosunku do środowisk żydowskich politykę Aleksandra Kwaśniewskiego.

„Stosunki polsko-żydowskie, z inspiracji kancelarii prezydenta Kaczyńskiego rozwijały się w porozumieniu i współpracy z instytucjami w USA i Izraelu” – oceniła jego kluczowa urzędniczka. Dodała do tego wzmiankę o zaangażowaniu Lecha Kaczyńskiego w w działania na rzecz „pojednania” z Ukrainą. „Za życia Lecha Kaczyńskiego nie opowiadano historii za pomocą ustaw. Wystarczyła dyplomacja i dialog oraz współpraca ze środowiskami żydowskimi” – podsumowała Junczyk-Ziomecka – „jego dziedzictwo musi być kontynuowane”. Wprost wyraziła swój krytycyzm wobec nowelizacji ustawy o IPN – „nie jestem zwolenniczką penalizacji, lecz edukacji i dyplomacji”.

Junczyk-Ziomecka skrytykowała reakcję Polaków na kampanię zniesławiania ze strony polityków izraelskich, dużo bardziej oględnie oceniając zachowanie tych ostatnich. „Z przykrością patrzę, że po tylu latach wolności i edukacji ambasada izraelska wygląda dziś jak zabarykadowana. I to przed kim? Przed Polakami? I choć nie podobają mi się także niektóre wypowiedzi strony izraelskiej ani tym bardziej wypowiedzi niektórych polityków izraelskiej opozycji, to nie można tym usprawiedliwiać antysemityzmu” – powiedziała była współpracowniczka Lecha Kaczyńskiego – „A konflikt polsko-izraelski wyzwolił w wielu ludziach skrywane – jak się okazało – uczucia antysemickie. Wiele badań potwierdzało, że one są, ale nie sądziłam, że na taką skalę. Niektóre wpisy w internecie przerażają”.

Ewa Junczyk-Ziomecka jest prezesem Fundacji Edukacyjnej Jana Karskiego oraz członkiem Żydowskiego Instytutu Historycznego.

Czytaj także: Winnicki apeluje do premiera, a by odwołał wizytę izraelskiego ministra w Polsce 

rp.pl/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

8 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz