Po tygodniach spędzonych na zamartwianiu się, co by się stało, gdyby Rosja zmiażdżyła Ukrainę, przywódcy Europy Zachodniej martwią się teraz, co może się stać, jeśli Ukraina rzeczywiście wygra – pisze portal Politico. Niektóre kraje po cichu opowiadają się za takim rozwiązaniem konfliktu, które pozwoliłoby Moskwie „zachować twarz”, nawet kosztem części terytorium Ukrainy.

Przywódcy Francji, Niemiec czy Włoch obawiają się, że wygrana Ukrainy zdestabilizowałaby Rosję, co oddaliłoby normalizację stosunków w kwestii energetyki. Chociaż Macron i kanclerz Niemiec Olaf Scholz wielokrotnie powtarzali, że to do Ukrainy będzie należało określenie warunków zaprzestania działań wojennych, ostatnio podkreślili, że preferują zawieszenie broni, „raczej wcześniej niż później” – napisał w poniedziałek portal Politico.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6754 PLN    (30.7%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Portal przypomina, że Emmanuel Macron zadeklarował niedawno w Parlamencie Europejskim, że Europa „nie jest w stanie wojny z Rosją”, a nastanie pokoju musiałoby skutkować nową strategią równowagi bezpieczeństwa. Medium zaznacza, że na to zdanie „krajom Środkowej i Wschodniej Europy zapala się czerwona lampka”.

Podobnie wypowiedział się Olaf Scholz po piątkowej rozmowie telefonicznej z Putinem. Niemiecki kanclerz napisał wówczas na Twitterze, że z rosyjskim przywódcą poruszył trzy kwestie, a pierwsza z nich miała dotyczyć jak najszybszego ogłoszenia zawieszenia broni na Ukrainie. „Wśród postulatów nie wymieniono natychmiastowego wycofania się Rosji z Ukrainy” – zauważa Politico.

Włoski premier Mario Draghi również stwierdził, że nadszedł czas, aby zacząć myśleć o porozumieniu pokojowym.

„Choć przywódcy trzech największych krajów UE podkreślają swoje wsparcie dla Ukrainy, fakt, że wypowiedzieli się niemal identycznie w kwestii negocjacji pokojowych, w czasie, gdy Kijów zyskuje przewagę na polu walki, sugeruje, że próbują oni naciskać na ukraińskich przywódców w sprawie podjęcia tych negocjacji” – pisze medium.

Politico przypomina niedawne słowa prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego: „Chcemy, aby armia rosyjska opuściła naszą ziemię – nie jesteśmy na rosyjskiej ziemi”. „Nie pozwolimy Putinowi zachować twarzy, płacąc naszym terytorium. To byłoby niesprawiedliwe” – podkreślił ukraiński prezydent.

Zobacz także: Stoltenberg: Ukraina jest w stanie wygrać tę wojnę

Ukraińscy politycy podkreślają, że jakiekolwiek ustępstwa wobec Rosji w kwestii terytorium Ukrainy, w tym Krymu, otworzyłyby drzwi do kolejnych rosyjskich inwazji.

Portal zwraca uwagę, że apele części państw europejskich o rozmowy z Rosją stoją w opozycji również do polityki USA. Sekretarz obrony Lloyd Austin powiedział po kwietniowej wizycie w Kijowie, że ​​Waszyngton wierzy w wygraną Ukrainy.

Na razie Waszyngton nie martwi się, że europejskie poparcie dla kierowanej przez USA koalicji wspierającej Ukrainę słabnie. Wysoki rangą urzędnik USA podkreślił w rozmowie z Politico, że europejskie debaty tego typu nie są nowością. Wyraził opinię, że nadal istnieje ogólna jedność celów, wskazując na gotowość krajów UE do dostarczenia Ukrainie broni.

Według Politico podziały między największymi państwami Europy a wschodnioeuropejskimi członkami UE i Stanami Zjednoczonymi są jednak „zauważalne i nie ograniczają się do klasy politycznej”.

Portal przywołuje przeprowadzony niedawno w krajach unijnych sondaż. Wynika z niego, że we Włoszech, Niemczech i Francji społeczne poparcie dla dyplomatycznego zaangażowania w stosunkach z Rosją było znacząco wyższe niż np. w Polsce.

Giuseppe Conte, były premier Włoch, powiedział w rozmowie z Politico, że Unia Europejska potrzebuje obecnie „przemyślanej strategii” i po dostawach broni powinna skoncentrować się na negocjacjach i naciskaniu na rozwiązanie polityczne. Zaznaczył, że nie wolno zapominać o fakcie, że „Rosja istnieje i tak już pozostanie”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak informowaliśmy, eksperci amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną (ISW) wskazali w niedawnym komunikacie, że siły rosyjskie zrezygnowały prawdopodobnie z zamiaru okrążenia na dużą skalę jednostek ukraińskich na terenach od Doniecka do Iziumu i koncentrują się na całkowitym zajęciu obwodu ługańskiego.

Siły rosyjskie kontynuują starania o okrążenie Siewierodoniecka od północy i południa. Byłoby znacznie to mniejszym okrążeniem wojsk ukraińskich niż pierwotnie zakładano. Nieudane próby przekroczenia rzeki Doniec w pobliżu Kreminnej mogą sprawić, że operacje okrążające zostaną odepchnięte dalej na wschód. Siły rosyjskie zmniejszyły prawdopodobnie również siłę natarcia na Słowiańsk od strony Iziumu.

ISW uważa, że Rosjanom prawdopodobnie brakuje siły bojowej. Zmusza to dowództwo do tworzenia improwizowanych jednostek z żołnierzy z wielu różnych formacji, w tym prywatnych firm wojskowych i separatystów.

Zobacz także: Reuters: Ukraiński oddział dotarł do granicy z Rosją [+VIDEO]

politico.eu / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz