Włoski dziennik „La Stampa” twierdzi, powołując się na swoje źródła, że prezydent Rosji Władimir Putin przeszedł ostatniej nocy operację chirurgiczną. Jej rezultat ma być znany za pięć dni.

Jak podaje Polska Agencja Prasowa, „La Stampa” napisała we wtorek, że Władimir Putin przeszedł w nocy z poniedziałku na wtorek operację nowotworu. Włoska gazeta powołała się przy tym na swoje niesprecyzowane źródła.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6804 PLN    (30.92%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Operację miano przeprowadzić w nocy dla zachowania jak największej dyskrecji. Ponadto, w celu ukrycia nieobecności rosyjskiego prezydenta, rosyjskie służby mają zamiar przez co najmniej 10 dni pokazywać publicznie sobowtóra Władimira Putina.

Rezultat operacji ma być znany za pięć dni.

Pod koniec kwietnia br. o mającej zbliżać się operacji Władimira Putina pisał Daily Mail, powołując się na telegramowy kanał General SVR, mający dysponować przeciekami z Kremla. Jak podawano, operację przesunięto na termin po 9 maja, tak by Władimir Putin mógł wziąć udział w defiladzie z okazji Dnia Zwycięstwa.

Jako swojego nieformalnego zastępcę na czas operacji i rekonwalescencji Putin miał wyznaczyć dyrektora Federalnej Służby Bezpieczeństwa Nikołaja Patruszewa, mimo że zgodnie z konstytucją władzę powinien przejąć premier Michał Miszustin.

W ostatni czwartek na profilu General SVR napisano, że przygotowania do operacji zostały zakończone i może ona rozpocząć się każdego dnia. Według General SVR rosyjskie służby na czas nieobecności Putina przygotowały nie tylko jego sobowtóra, ale także wykonane wcześniej nagrania z prawdziwym Putinem (tzw. konserwy), które mają być odtwarzane z inną datą w celu imitowania aktywności prezydenta.

Według doniesień różnych mediów Władimir Putin ma cierpieć bądź na szpiczaka – odmianę raka krwi, bądź na nowotwór tarczycy, a także chorobę Parkinsona.

Kresy.pl / pap.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz