4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. Roman1
    Roman1 :

    To jest chore, że nauczyciel w Polsce musi obawiać się Ukraińców i nie może mieć własnych przekonań. A w tzw. polskich mediach piszą o dyktaturze Putina lub Łukaszenki nie widząc dyktatury Kaczyńskiego, Czarnka lub Dudy.

  2. Wronq
    Wronq :

    Największy paradoks polega na tym że to z czym spotkała się pani Nauczyciel jest jawnym dowodem na postępującą ukrainizacje Polski….
    Z drugiej strony przykład przytoczonych ukraińskich dzieci pokazuje jak bardzo banderowska spuścizna opanowała współczesną UPAdlinę….
    Jeśli tą nauczycielkę spotka jakąkolwiek kara będziemy mieli do czynienia z jawną cenzurą. A jeśli o winie przesadzi prawdziwa ulotka (ulotka bo boje sie pomyslec ze moglaby to byc trzymana w reku flaga) będziemy mieli do czynienia działaniem niedopuszczalnym i skrajnie antypolskim.

  3. r2d2
    r2d2 :

    o co chodzi? Pani nauczycielka wyrażała opinię do której ma prawo. Nie wolno stworzyć takiej sytuacji jak na Białorusi czy w Rosji gdzie za uczestnictwo w proteście można zostać represjonowanym i szykanowanym. Można zapytać dyrekcję o przyczynę i cel tych prześladować.
    A swoją drogą ciekawe jak reagują rodzice uczniów uczęszczających do wspomnianej placówki.
    ps’
    no i gdzie jest minister edukacji oraz minister Ziobro.