Rzecznik Władimira Putina Dmitrij Pieskow uważa, że nie ma perspektyw na spotkanie prezydentów Rosji i Ukrainy. Za ten stan Rosjanie obwiniają Ukraińców, Pieskow przekonywał, że Kijów dąży do wycofania się z porozumień mińskich.

Jak poinformowała w niedzielę agencja prasowa Tass, nie ma jeszcze perspektyw na spotkanie przywódców Rosji i Ukrainy, Władimira Putina i Wołodymyra Zełenskiego, ponieważ Kijów dąży do wycofania się z porozumień mińskich, powiedział w rozmowie z państwowymi mediami rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

„Na razie nie widać perspektyw na te rozmowy ze względu na działania ukraińskiego przywództwa. To władze Kijowa nie wypełniają porozumień mińskich” – przekonuje Pieskow.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

275.18 PLN    (1.25%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Rzecznik Kremla przekonywał, że Ukraina przygotowuje „projekt ustawy o tzw. okresie przejściowym, który de facto oznaczałby wycofanie się Kijowa z porozumień mińskich. Dlatego perspektywy są słabe” – podsumował Pieskow.

Szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kuleba zapowiedział, że w przypadku bezpośredniego spotkania prezydentów Ukrainy i Rosji temat Krymu powróci. Jak zaznaczył we wtorek portal „Komsomolskiej Prawdy” Kuleba ogłosił to w kontekście niedawnej wypowiedzi rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa twierdzącego, że Krym jest terytorium rosyjskim i nie może być przedmiotem negocjacji z Kijowem.

„Dobra wiadomość – oni już się targują. Jeśli zaczynało się ze strony Moskwy, że nie wiadomo o czym rozmawiać, że program i wizje tego spotkania kategorycznie się nie pokrywają, teraz już targują się o jego agendę.” – ocenił minister spraw zagranicznych Ukrainy.

Kuleba podkreślił, że jego państwo nie zapomina o Krymie i nie godzi się na żadne kompromisy w sprawie anektowanego przez Rosję półwyspu. Według niego Moskwa powinna zgodzić się na otwartą rozmowę o tej kwestii, a przy tym wstrzymać swoje agresywne działania przeciwko Ukrainie.

Kresy.pl/Tass

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz