Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow potwierdził, że po wejściu separatystycznych republik w Donbasie i części ukraińskich obwodów chersońskiego i zaporoskiego w skład Federacji Rosyjskiej, jakiekolwiek uderzenie na te terytoria zostanie uznane za atak na Rosję.

Podczas piątkowej konferencji prasowej rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow, był pytany m.in. o to, jak Rosja, w kontekście toczącej się wojny, będzie traktować ewentualne ataki na separatystyczne republiki w Donbasie i obwody chersoński i zaporoski po tym, jak zostaną one włączone do Federacji Rosyjskiej.

Czytaj także: Ambasador Ukrainy: tylko HIMARS-ami nie można atakować Rosji, innego uzbrojenia od USA to nie dotyczy

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

950 PLN    (4.31%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Rzecznik powiedział, że po zawarciu porozumień, cztery wspomniane terytoria staną się integralną częścią Rosji, w tym Państwa Związkowego Rosji i Białorusi. Zapytano go, czy w taki razie Rosja, po dzisiejszej ceremonii na Kremlu, postrzegałaby ewentualne uderzenia na te tereny jako akt agresji na Federację Rosyjską wymagający odpowiedniej odpowiedzi. Pieskow potwierdził, że właśnie tak zostałoby to przez Moskwę potraktowane.

Nie, to nie będzie nic innego [niż atak na terytorium Rosji – red.] – podkreślił rzecznik Kremla. Jednocześnie, nie odpowiedział na pytanie, jakich dokładnie granicach zostały uznane te „nowe terytoria”. Przyznał, że w przypadku Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej zostały uznane przez Moskwę w ramach granic administracyjnych obwodów donieckiego i ługańskiego z 2104 roku. – Co tyczy się terytoriów obwodów chersońskiego i zaporoskiego, muszę to wyjaśnić. Dziś wszystko wyjaśnimy – dodał.

Pieskow potwierdził też, że podczas niedawnego spotkania z białoruskim przywódcą, Aleksandrem Łukaszenką, rosyjski prezydent Władimir Putin rozmawiał z nim na temat referendów w Donbasie i na południu Ukrainy. Nie chciał jednak ujawnić, jaka była reakcja Łukaszenki.

W kwestii rozmów z Ukrainą, Pieskow oświadczył, że „specjalna operacja wojskowa” będzie kontynuowana, gdyż strona ukraińska publicznie nie wyraża zainteresowania żadnymi negocjacjami. Dodał, że cele „operacji” pozostają bez zmian.

Rzecznik wypowiedział się też na temat sytuacji gazociągów Nord Stream. Rosja uważa, że „tak bezprecedensowy akt terroryzmu państwowego nie może obejść się bez poważnego, międzynarodowego śledztwa”. Dodał, że będzie ono wymagało współpracy. Wcześniej, szef rosyjskiego wywiadu zagranicznego, Siergiej Naryszkin twierdził, że istnieją informacje, które wskazują na „zachodni ślad” w sprawie uszkodzeń gazociągów. Pieskow nie odpowiedział na pytanie, czy Rosja jest gotowa zapoznać kogoś z tymi danymi.

Oświadczył też, że Kreml nie będzie rozwijał tematu eskalacji jądrowej, w kontekście wojny rosyjsko-ukraińskiej i czy dla Moskwy istnieje tu jakaś „czerwona linia”. Dodał, że ludzie, którzy o tym opowiadają, są nieodpowiedzialni. – Wzywamy wszystkich do działania w sposób odpowiedzialny – powiedział. Polecił też zainteresowanym zapoznać się z rosyjską doktryną jądrową, bo „tam jest wszystko napisane”.

Ogólnie, zgodnie z rosyjską doktryną nuklearną (Podstawy polityki państwowej Federacji Rosyjskiej w zakresie odstraszania nuklearnego z 2020 r.) użycie broni jądrowej przez Rosję jest możliwe, jeśli wróg użyje tego lub innego rodzaju broni masowego rażenia przeciwko Rosji i jej sojusznikom, w przypadku otrzymania wiarygodnych informacji o odpaleniu rakiet balistycznych do ataku na Rosję i jej sojuszników, ataku wroga na obiekty niezbędne do działań odwetowych sił nuklearnych, a także w przypadku agresji na Federację Rosyjską z użyciem broni konwencjonalnej, gdy zagrożone jest samo istnienie państwa.

Dodajmy, że według Dmitrija Miedwiediewa, wiceszefa rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa, Rosja może użyć broni jądrowej także w razie ataku konwencjonalnego, jeśli uzna, że istnienie państwa zostało zagrożone.

Czytaj także: Miedwiediew twierdzi, że NATO nie wmiesza się jeśli Rosja użyje broni jądrowej

Jak pisaliśmy, prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekrety o uznaniu „suwerenności państwowej i niezależności” obwodów chersońskiego i zaporoskiego. To następstwo przeprowadzonych tam referendów. W piątek obwody te oraz separatystyczne republiki w Donbasie zostaną formalnie włączone w skład Federacji Rosyjskiej.

Tass / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz