Według wstępnych danych z ubiegłorocznego spisu ludności Białorusi, w kraju tym żyje nieco ponad 9,4 mln osób, z czego ponad 2 mln w Mińsku. Dane dotyczące narodowości i języka mają zostać opublikowane jesienią.

W czwartek Narodowy Komitet Statystyczny Białorusi (Biełstat) zaprezentował pierwsze wyniki przeprowadzonego w ubiegłym roku spisu ludności kraju. Przedstawiła je szefowa Komitetu, Inna Miedwiediewa (Ina Miadzwiedziewa).

Z zaprezentowanych danych wynika, że na dzień 1 października 2019 roku na Białorusi żyło 9 454 790 ludzi według rachunku bieżącego, a według danych spisu – 9 413 446. Zaznaczono, że różnica między obu wartościami jest niewielka, a te 41 tys. osób różnicy należy wiązać z migracją zewnętrzną. Według Miedwiedwiewej chodzi o osoby, które ponad rok pracują za granicą, gdzie jeżdżą z rodzinami.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według danych ze spisu, przyrost liczby ludności odnotowano tylko odnośnie Mińska i obwodu mińskiego. W samej stolicy Białorusi mieszka już ponad 2 mln osób, dokładniej 2,018 mln, a w obwodzie mińskim – 1,471 mln. Jak podano, ludzie przenoszą się tam ze względu na wyższe zarobki i standard życia. Stąd, pomimo tego, że przyrost naturalny w Mińsku jest ujemny, liczba ludności rośnie z uwagi na migrację do miasta.

Kolejne miejsca pod względem liczby mieszkańców wg danych ze spisu zajmują obwody: homelski (1,388 mln), brzeski (1,348 mln), witebski (1,135 mln), grodzieński (1,026 mln) i mohylewski (1,024 mln).

Wśród osób objętych spisem było 20,5 tys. obcokrajowców – obywateli innych krajów zarejestrowanych na pobyt czasowy, w tym turystów czy osób podróżujących służbowo. Cudzoziemców, którzy żyją na Białorusi przez co najmniej rok, włączono do ogółu mieszkańców kraju.

53,8 proc. mieszkańców Białorusi to kobiety, a 46,2 proc. to mężczyźni. W miastach mieszka 77,5 proc. ludzi, a na wsi – 22 proc. Największy odsetek ludności mieszkającej w miastach, poza Mińskiej, odnotowano w obwodach mohylewskim (79,3 proc.) i witebskim (77,2 proc.). Ludności wiejskiej procentowo najwięcej jest w obwodzie mińskim (44,9 proc.) i brzeskim (29,7 proc.).

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Miedwiediewa zaznaczyła, że ubiegłoroczny spis ludności na Białorusi był pierwszym, przy którym bazowano na danych pozyskanych metodami cyfrowymi, a nie „na papierze”.

Według Biełstatu, w spisie ludności wzięło udział 95 proc. ludności kraju, z czego 22 proc. poprzez internet, 28 proc. poprzez stacjonarne (mobilne) punkty spisowe, a 48 proc. rozmawiało z ankieterami w domach. 2 proc. ludności odmówiło udzielenia odpowiedzi, powołując się na względy religijne lub poglądy społeczne.

Wstępne dane ze spisu ludności Białorusi nie obejmują danych dotyczących narodowości czy języka. Pełne dane mają został opublikowane jesienią tego roku.

Przeczytaj: Kresowa młodzież wzywa rodaków do deklarowania polskiej narodowości w białoruskim spisie ludności [+FOTO]

Czytaj także: Na granicy Białorusi rozdawano ulotki zachęcające jej polskich mieszkańców do deklarowania narodowości w spisie ludności [+FOTO]

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W styczniu ub. roku podawaliśmy, że liczba ludności Białorusi zmniejszyła się już drugi rok z rzędu – o 16,2 tysiące osób. Według ówczesnych danych Biełstatu, w tym kraju mieszkało 9 mln 475,6 tys. osób. W 2017 roku na Białorusi ubyło 12,9 tys. mieszkańców a w 2016 roku przybyło 6,3 tys.

Spisy ludności przeprowadzane są na Białorusi regularnie co 10 lat. Po ostatnim spisie przeprowadzonym jeszcze przez władze radzieckie, kolejne dwa odbyły się w latach 1999 i 2009. Ostatni wykazał, że na Białorusi mieszka 295 tys. narodowych Polaków. Dawało to liczbę większą niż społeczności Polaków mieszkających na Litwie czy Ukrainie, a jednak o 101 tys. mniejszą niż liczba Polaków wykazana na Białorusi przez spis z 1999 r. Fundacja Młode Kresy założona w Warszawie przez młodych Polaków z Kresów mobilizowała wszystkich rodaków na Białorusi, by śmiało deklarowali swoją tożsamość narodową, a także język polski jako język ojczysty. W trakcie październikowego spisu pojawiały się sygnały, m.in. od Andrzeja Poczobuta, sugerujące, że może dochodzić do zafałszowywania zbieranych danych poprzez omijanie przez rachmistrzów domów osób deklarujących narodowość polską.

belta.by / belstat.gov.by / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz