Populacja Białorusi zmniejszyła się w 2018 roku – wynika ze wstępnych danych białoruskiego urzędu statystycznego.

Statystyki Biełstatu przedstawił w niedzielę białoruski portal Tut.by. Wynika z nich, że liczba ludności Białorusi zmniejszyła się już drugi rok z rzędu – o 16,2 tysiące osób. Obecnie w tym kraju mieszka 9 mln 475,6 tys. osób. W 2017 roku na Białorusi ubyło 12,9 tys. mieszkańców a w 2016 roku przybyło 6,3 tys.

Najwięcej Białorusinów ubyło w obwodzie witebskim, który zaliczył spadek liczby mieszkańców o 8,7 tysiąca. Obwody mohylewski i homelski straciły niemal po 6 tys. mieszkańców (odpowiednio 5,9 tys. i 5,7 tys.). Jedynymi obwodami, w których przybyło ludności, był obwód miński oraz sama stolica, której przybyło 10,4 tys. mieszkańców. Obecnie w Mińsku mieszka 1 mln 993 tys. ludzi.

Jak pisaliśmy, zmniejszanie się populacji Białorusi wynika między innymi z ujemnego przyrostu naturalnego. Przeciętna białoruska kobieta urodziła w 2017 roku 1,54 dziecka, przy 1,73 w 2016 roku. Według danych białoruskiego urzędu statystycznego liczba urodzeń spadła w 2017 roku z 117,8 tys. do 102,5 tys. Do tej niekorzystnej tendencji można jednak dodać także wzrastający potok emigracji. Według oficjalnych danych w 2017 roku emigracja zarobkowa z Białorusi wzrosła o 44%. Choć oficjalna statystyka tej emigracji jest niewielka – około 10 tys., niezależni publicyści uważają ją za znacznie zaniżoną.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Łukaszenko poprosił Białorusinki, by rodziły więcej dzieci

Kresy.pl / tut.by




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz