Działacze Fundacji Młode Kresy zarejestrowanej w Polsce, ale stworzonej przez młodych Polaków z Kresów, kontynuują akcję zachęcania rodaków z Białorusi do deklarowania polskiej narodowości w czasie spisu ludności.

4 października rozpoczął się na Białorusi spis ludności, który będzie trwał do 30 października. Jeszcze 18 września Fundacja Młode Kresy rozpoczęła akcję zachęcającą białoruskich Polaków do deklarowania swojej narodowości wobec białoruskich pracowników prowadzących spis. Akcja jest realizowana przez rozwieszanie plakatów i rozklejanie nalepek w tych miejscowościach Białorusi gdzie Polacy stanowią dużą część mieszkańców. Jak do tej pory pojawiły się one w Grodnie, Lidzie, Szczuczynie, Wołkowysku, Werenowie, Iwiach. Odzew na akcję można obserwować na stronach organizacji na Facebooku i Vkontakte, gdzie zamieszczane są zdjęcia polskich mieszkańców Białorusi które robią oni wraz z kartkami z napisem „Pamiętam kim jestem”, czyli hasłem akcji.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Działacze Fundacji Młode Kresy kontynuują akcję wymyślając nowe metody działań promocyjnych. W sobotę kilku z nich pojawiło się na przejściu granicznym z Białorusią w Kuźnicy Białostockiej. Kierowcom samochodów kierujących się do kraju naszego wschodniego sąsiada aktywiści rozdawali ulotki informujące o spisie ludności i zachęcające do deklarowania polskiej narodowości.

„Rozdajemy ulotki osobom wjeżdżającym na teren białoruski, żeby po prostu – kiedy do nich już przyjadą – z tym spisem powszechnym, żeby pamiętali jak się wpisać. Jeśli czują się Polakami w jakieś mierze, to niech wpiszą, że są Polakami” – tłumaczyła dziennikarzowi TVP Białystok działaczka Fundacji Młode Kresy, Ewelina Podgórna, który pochodzi ze Lwowa. Podgórna zapowiedziała, że to nie jedyne przejście graniczne na jakim będzie prowadzona akcja „Pamiętam kim jestem”. W bieżącym tygodniu wolontariusze fundacji chcą rozdawać ulotki na przejściu granicznym między Białorusią a Litwą.

Prezes Fundacji Młode Kresy, pochodzący z Lidy na Grodzieńszczyźnie Mirosław Kapcewicz twierdzi, że zdecydował się na przeprowadzenie akcji po polskiej stronie granicy, gdyż po drugiej stronie nie dopuściłyby do tego władze Białorusi. Kapcewicz był szykanowany przez milicjantów i funkcjonariuszy KGB za działalność społeczną co zmusiło do do emigracji do Polski, o czym pisaliśmy w reportażu na naszym portalu. „Chcemy aby ta polskość na Białorusi przetrwała, chcemy mówić w języku ojczystym, znać swoją kulturę swoją tradycję” – podkreślił działacz – „Jeśli będzie nas coraz mniej już nie będzie ani języka, ani kultury”.

Fundacja Młode Kresy została założona w Polsce przez młodych Polaków pochodzących z Białorusi, Litwy i Ukrainy. W 2017 r. zorganizowała protest pod ambasadą Białorusi w Warszawie przeciwko opracowanemu przez białoruski rząd projektowi nowej ustawy oświatowej groźnej dla funkcjonowania szkół z polskim językiem nauczania w tym państwie. W maju to właśnie ta fundacja wsparła mieszkańców Grodna i Lidy, tak iż mogli oni wywiesić biało-czerwone flagi z okazji Dnia Flagi Rzeczpospolitej Polskiej oraz Dnia Polonii i Polaków za Granicą (przypada na 2 maja).

bialystok.tvp.pl/facebook.com/Polacy-Grodzieńszczyzny/kresy.pl

 

Czytaj kolejny artykuł
3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz