Viktor Orban powiedział, że jego rządząca na Węgrzech partia Fidesz może wystąpić z Europejskiej Partii Ludowej (EPP), jeśli nie zostanie zatrzymane skręcanie tej grupy ku lewicy.

Jak informowaliśmy, w minioną środę zjazd Europejskiej Partii Ludowej (EPP) jaki odbywał się w w Zagrzebiu, wybrał niemal jednogłośnie Donalda Tuska, wcześniej szefa Rady Europejskiej, na przewodniczącego tej paneuropejskiej frakcji. Przemawiając na forum partii określających się mianem chadeckich i stanowiących najsilniejszą frakcję w Parlamencie Europejskim, Tusk jako głównego przeciwnika wskazywał „populistów”.

– Stańmy razem na tym najważniejszym polu politycznej bitwy, przeciwstawiając się nieodpowiedzialnym populistom, będąc partią odpowiedzialną i popularną. Po pięciu latach mam dość bycia głównym europejskim biurokratą. Jestem gotowy do walki, mam nadzieję, że wy też – powiedział nowy szef EPP. Podkreślił też, że prawo do wolności czy swobody obywatelskie nie mogą być poświęcane w imię bezpieczeństwa, a ochrony granic i terytorium nie da się pogodzić z liberalną demokracją czy rządami prawa. – Jeśli ktoś nie może tego zaakceptować, de facto stawia się poza naszą rodziną – powiedział Tusk, co na Węgrzech odebrano jako aluzję do rządzącego Fideszu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W piątek podczas cotygodniowego wywiadu dla Radia Kossuth, premier Węgier Viktor Orban skomentował uwagi wygłoszone przez Tuska. Powiedział, że jego partia Fidesz czeka, aż EPP wyjaśni swoje poglądy i plany, do tego czasu utrzymując swoje członkostwo w tej partii w zawieszeniu.

Orban powiedział, że jego partia nie może należeć do społeczności politycznej popierającej migrację, która zawiodła w kwestii ochrony granic i nie chce uszanować Węgrów i docenić wysiłków Węgier na rzecz ochrony Europy.

– Zaczął się skręt [EPP – red.] w kierunku lewicy. Pytanie, czy nowe kierownictwo będzie potrafiło to zatrzymać. Jeśli to się uda, czeka nas wspólna przyszłość, ale jeśli nie, to będziemy musieli zbudować nową wspólnotę polityczną – oświadczył węgierski premier. Zaznaczył też, że debata migracyjna będzie jedną z najważniejszych kwestii w najbliższych latach. Jego zdaniem, organizacje pozarządowe pracujące nad „zalewaniem Europy migrantami” są „wrogami Europy”.

Według niemieckiego dziennika „Sueddeutsche Zeitung”, Tusk na początku października podzielił się swoimi planami politycznymi z Ojcem Świętym Franciszkiem. Podczas audiencji zapowiedział papieżowi, jako jednemu z pierwszych, że nie wróci do polskiej polityki, lecz planuje stanąć na czele Europejskiej Partii Ludowej.

„Papież długo patrzył mu w oczy i zapytał, czy partia ta umie odróżnić popularność od populizmu” – relacjonuje niemiecki dziennik. Pytanie ze strony Franciszka miało dotyczyć konfliktu w EPP i zachowania Viktora Orbana.

EPP w marcu br. zawiesiła członkostwo Fideszu w związku m.in. z kampanią plakatową rządu węgierskiego, w której w szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker został negatywnie przedstawiony wraz z kontrowersyjnym amerykańskim finansistą George’em Sorosem, jako ci, którzy chcą sprowadzić do Europy miliony imigrantów. Fidesz nie został zaproszony na kongres EPP.

Hungarytoday.hu / interia.pl / dorzeczy.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz