Według członków Batalionu Ochotniczego „Bractwo” Dmytra Korczyńskiego, jednego z liderów ukraińskich nacjonalistów, Ukraińcy nie będą brać rosyjskich żołnierzy do niewoli, poza wysokimi rangą oficerami, a „wszystich innych” będą rozstrzeliwać. „Dla was jest cmentarz, a nie więzienie”.

Z końcem kwietnia na oficjalnym profilu ukraińskiego Batalionu Ochotniczego „Bractwo”, założonego i dowodzonego przez jednego z przywódców ukraińskich nacjonalistów, Dmytra Korczyńskiego, zamieszczono nagranie, będące, według występującemu na nim żołnierza z oddziału, „specjalnym apelem do rosyjskich żołnierzy”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8199.32 PLN    (37.26%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

– Wiedzcie, że ukraińska armia, bataliony ochotnicze, rzeczywiście nie biorą rosyjskich żołnierzy do niewoli – mówi w języku rosyjskim ukraiński „dobrowolec”.

Wszyscy rozumieją, że nie ma potrzeby brać nikogo do niewoli. Co potem z wami robić? Mamy was zbyt wielu. Potem przed Trybunałem w Hadze będziecie płakać, że źle was karmili w naszych więzieniach… – kontynuuje.

– Każdy nasz żołnierz rozumie. Kiedy patrzymy, co robicie z naszymi miastami, jak wysadzie szpitale, przedszkola, jak dzieci siedzą w piwnicach, my po prostu nie mamy wyboru. Rozumiemy, że wasz naród w zasadzie trzeba unicestwić, jeśli chcemy przeżyć. Dlatego że to wojna na wyniszczenie. I nasze wojska, wszyscy nasi ludzie wiedzą, że nikogo do niewoli brać nie należy oświadczył.

Następnie podszedł do grupy ukraińskich wojskowych, pytają kolejno kilku z nich, czy będą brać rosyjskich żołnierzy do niewoli. Wszyscy zaprzeczają.

– Może ktoś powiedzieć, kto zamierza brać żołnierzy rosyjskich do niewoli? – pyta autor nagrania. Jeden odpowiada, że wystarczy wziąć jednego. Nagrywający pyta też samego Korczyńskiego, który odpowiada, że Rosjan należy brać do niewoli „od podpułkownika” wzwyż. Dodaje, że „wszystkich innych można rozstrzeliwać”, co głośno powtarza autor nagrania. Inny dodaje, że oficerów od podpułkownika można brać, ale „na wymianę, na handel”.

– Więzienie jest amoralne, a cmentarz jest opłacalny [wzgl. cmentarz to sukces – red.], dlatego dla was jest cmentarz, a nie więzienie – mówi na koniec nagrania Korczyński, zwracając się do rosyjskich żołnierzy.

Zobacz: Gruzini walczący po stronie Ukrainy zabijali jeńców? Media publikują wstrząsające nagranie [+VIDEO]

Czytaj również: Brutalne traktowanie rosyjskich jeńców, strzelanie w nogi? Ukraina zapowiedziała śledztwo [+VIDEO/+18]

Batalion Ochotnicy „Bractwo” został założony przez Korczynskiego zaraz po rosyjskiej inwazji na Ukrainę 24 lutego br. Rekrutował i szkolił ochotników, pierwotnie z założeniem do obrony Kijowa.

Z informacji zamieszczanych w sieci na profilach społecznościowych oddziału, walczy on obecnie w Donbasie, w rejonie Charkowa. W ostatnich dniach mieli brać udział w prowadzonych lokalnie przez siły ukraińskie kontrnatarciach. Wcześniej obecny był w okolicach Kijowa. Miesiąc temu, na początku kwietnia, informowano o sukcesach batalionu „Bractwo” w walkach pod miejscowością Nowa Basań, w południowo-zachodniej części obwodu czernihowskiego, kilkadziesiąt km na wschód od miasta Browary pod Kijowem.

Dmytro Korczynśki to były współzałożyciel i lider UNA-UNSO, poprzedniczki Prawego Sektora. Obecnie jest liderem niedużej ukraińskiej organizacji nacjonalistycznej „Bractwo”, ale jako „działacz społeczny” jest na Ukrainie znaną postacią. Często zapraszany jest do mediów jako komentator, gdzie słynie z wygłaszania kontrowersyjnych i prowokacyjnych wypowiedzi. W 2016 roku w rozmowie z jednym z ukraińskich mediów powiedział, że po obaleniu sowieckich pomników na Ukrainie należy zająć się Cmentarzem Orląt Lwowskich. Zwrócił uwagę, że na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie znajduje się memoriał Orląt Lwowskich, poległych w walce z Ukraińcami. – Ten pomnik koniecznie trzeba zniszczyć– podkreślał ukraiński nacjonalista. Rok później wzywał do wyrzucenia z Ukrainy arcybiskupa Lwowa Mieczysława Mokrzyckiego. Lider „Bractwa” wcześniej wzywał też do budowy obozów koncentracyjnych dla mieszkańców Donbasu i proponował, by ukraińskie wojsko bombardowało kwartały mieszkalne na obszarach kontrolowanych przez separatystów, żeby obniżyć ich morale. Jako przykład podał postępowanie USA podczas II wojny światowej wobec niemieckich miast oraz mieszkających w Stanach Zjednoczonych Japończyków. W grudniu 2018 roku zagroził ukraińskiemu mistrzowi świata w boksie Ołeksandrowi Usykowi połamaniem nóg, bądź „kulą z kałasznikowa”, jeśli będzie on bronił Ławry Kijowsko-Peczerskiej przed ukraińskimi radykałami.

W 2019 roku Korczynski wezwał do zagłosowania w drugiej turze wyborów prezydenckich na Ukrainie na Petra Poroszenkę. Zaapelował także do „patriotów”, by wyszukiwali w swoim otoczeniu zwolenników jego kontrkandydata Wołodymyra Zełenskiego i przekonywali ich do oddania głosu na Poroszenkę, „żeby później nie trzeba było ich zabijać”. Przypomnijmy, że do głosowania w drugiej turze na Poroszenkę wezwało także skrajnie nacjonalistyczne ugrupowanie UNA-UNSO.

Dodajmy, że w przeszłości do ukraińskiej partii nacjonalistycznej „Bractwo” należał obecny doradca prezydenta Zełenskiego, Ołeksij Arestowycz. Przez pewien czas był nawet zastępcą jej szefa, Dmytro Korczynśkiego.

Kresy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz