“Turcja twardo odpowie na porwanie swoich obywateli w Iraku” – oświadczył turecki minister spraw zagranicznych Ahmet Davutoglu.
Wczoraj ekstemiści z ugrupowania “Islamskie Państwo Iraku i Lewantu” dokonali najazu na drugie co do wielkości, położone w północnej części Iraku miasto Mosulu. Zajmując je schwytali 31 obywateli Turcji pracujących tam jako kierowcy ciężarówek, a dzisiaj także 49 pracowników tureckiego konsulatu gdy około godziny 11 został on zajęty przez bojówkarzy IPIL. Tureccy obywatele są przetrzymywani przez ekstremistów.
Informacja jest o tyle zaskakująca, że Turcja miesiącami była oskarżana o życzliwą neutralność wobec “Islamskiego Państwa”, które operuje także w północno-wschodniej Syrii, gdzie walczy z oddziałami wiernymi prezydentowi Al-Asadowi oraz lokalnymi kurdyjskimi autonomistami. Jednych i drugich Ankara uznaje za swoich przeciwników.
1news.az/kresy.pl





























