Próba stworzenia broni mikrofalowej zakończyła się fiaskiem – wynika z ustaleń Najwyższej Izby Kontroli. NIK kontrolowała kilka projektów realizowanych na rzecz wojska. Zdaniem Izby, w wielu wypadkach dochodziło do zaniechań w zakresie oceny merytorycznej projektów, zawierania umów oraz „kompletnych wymagań wojska”.

Próba stworzenia broni mikrofalowej nie powiodła się – podaje Polska Agencja Prasowa (PAP), powołując się na artykuł piątkowej „Rzeczpospolitej” (Rz), która miała dotrzeć do raportu Najwyższej Izby Kontroli (NIK) nt. kontroli kilku projektów na rzecz wojska. Zdaniem NIK, w wielu wypadkach dochodziło do zaniechań w zakresie oceny merytorycznej projektów, zawierania umów oraz „kompletnych wymagań wojska”.

„Kontrola objęła czas, gdy w resorcie obrony urzędowali Tomasz Siemoniak (PO), Antoni Macierewicz (PiS) oraz Mariusz Błaszczak (PiS)” – napisano w piątkowej „Rzeczpospolitej”. Dziennik pisał, że dotarł jako pierwszy do raportu NIK.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Dziennik zaznaczył, że NIK badała mechanizmy dotyczące decyzji o finansowaniu prac, a także efekty, które zostały osiągnięte.

„Sprawdziła realizację projektu dywizjonowego modułu ogniowego 155 mm armatohaubic samobieżnych, systemu dowodzenia i kierowania ogniem lekkich armatohaubic, projekty celownika, kamery, modułowego integratora systemu Tytan, nowego pływającego wozu piechoty oraz nowego transportera opancerzonego, a także tzw. mikrofalowej broni obezwładniającej” – napisano.

W opinii gazety „ocena NIK jest druzgocąca”. „Izba negatywnie oceniła realizację prac rozwojowych na rzecz obronności finansowanych przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Jej zdaniem prace te ‚nie doprowadziły do uzyskania rezultatów spełniających wymagania Sił Zbrojnych RP'” – czytamy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Rz” napisała, że NIK w negatywny sposób oceniła m.in. sposób przygotowania projektów dla wojska. Miało dochodzić do zaniechań w zakresie oceny merytorycznej projektów, oraz zawierania umów bez uwzględnienia w nich „kompletnych wymagań wojska”. „W konsekwencji – ocenia Izba – wykonawcy realizowali projekty ‚w oderwaniu od potrzeb Sił Zbrojnych, co prowadziło do wstrzymania ich finansowania i wydłużenia czasu ich realizacji'” – podała „Rz”.

Zobacz także: „Rz”: druzgocący raport NIK o szkoleniu w armii

Dziennik przypomniał, że poza zbadanymi przez NIK projektami, dziesięć innych projektów dla armii nie zostało zrealizowanych w określonych terminach. „Na ich realizację NCBR wydało tylko w latach 2013-2016 prawie 200 mln zł” – czytamy.

„NIK zwraca uwagę, że nawet trzy zakończone w terminach projekty, czyli celownika, kamery i modułowego integratora, dotyczące indywidualnego wyposażenia żołnierza, nie zaspokoiły oczekiwań wojska” – podkreśla „Rz”. Zwrócono uwagę, że przy budowie celownika nie zostały wykonane np. badania pod nadzorem Inspektoratu Uzbrojenia. Nie został także osiągnięty „zakładany parametr zasięgu rozpoznania standardowego celu NATO”. „NCBR płaciło za projekty, których efekty nie mogły być wykorzystane przez wojsko” – dodano.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Dziennik zauważył, że ciekawie wygląda projekt „broni humanitarnej”, czyli mikrofalowej broni obezwładniającej. „Zamiast pociskami wojsko miało strzelać wiązkami fotonów, które miały niszczyć infrastrukturę przeciwnika, np. systemy telekomunikacyjne, dowodzenia” – napisała „Rz”. Podkreślono, że np. Amerykanie pracują nad taką bronią. „Powinna się składać z impulsowego działa elektromagnetycznego, broni parzącej oraz laserowego systemu broni skierowanej energii” – czytamy.

„Projekt realizowany był pod kryptonimem ‚Mikrofala’. W 2014 r., gdy podpisano umowę, zakładano, że broń powinna być gotowa po dziesięciu latach. Wartość projektu oszacowano na 400 mln zł” – napisała gazeta. Przypomniała, że projekt został wstrzymany przez szefa MON Antoniego Macierewicza w 2017 roku. „Wskazał on m.in. niedoszacowanie kosztów zakupu materiałów żyrotronowych oraz brak w Polsce kadry naukowej, która taką broń mogłaby zbudować” – czytamy. „Zdaniem NIK decyzja Macierewicza była słuszna” – podkreśla „Rz”.

Zobacz także: NIK zakończyła kontrolę ws. zakupu samolotów F-35 przez MON

pap / wnp.pl / kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz