Minister obrony Niemiec Ursula von der Leyen zapowiedziała, że w ciągu najbliższych siedmiu lat liczba żołnierzy Bundeswehry zwiększy się do prawie 200 tys. żołnierzy.

Szefowa niemieckiego resortu obrony tłumaczy, że wzrost liczby żołnierzy jest konieczny ze względu na „poważne wyzwania”, przed którymi stoi niemiecka armia:

– Wyzwania, przed jakimi stoi obecnie Bundeswehra, są tak poważne, jak rzadko w jej historii –powiedziała von der Leyen. – Bundeswehra musi rosnąć ze względu na nowe zadania –dodała. Uzasadniając plany wzmocnienia armii przywołała jako przykłady m.in. udział Niemiec w operacjach w Mali i Afganistanie, a także obecność na Litwie w ramach międzynarodowej batalionowej grupy bojowej.

Obecnie niemiecka armia liczy 178 tys. żołnierzy, zaś do 2024 roku ma liczyć ponad 198 tys. żołnierzy. Wcześniej zakładano, że będzie to o ponad 5 tys. mniej. Do ponad 61 tys. wzrośnie również liczba cywilnych pracowników Bundeswehry. Ponadto, niemiecki resort obrony zapowiedział rozbudowę sił do walki z cyberatakami.

Od czasu zjednoczenia Niemiec w 1990 roku, gdy Bundeswehra liczyła 585 tys. żołnierzy, jej liczebność systematycznie zmniejszała się. Latem ub. roku była najniższa od czasów II wojny światowej – 166,5 tys. Ponadto, duża część ciężkiego sprzętu, w tym czołgi i samoloty, nie nadaję się już do użycia. Jednak od tego czasu liczebność niemieckiej armii ponownie rośnie.

Przeczytaj: Katastrofalny stan niemieckiej armii

Ponadto, kanclerz Angela Merkel zapowiedziała podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, że Niemcy zgodnie z decyzjami NATO zwiększą do połowy przyszłej dekady wydatki na obronność z obecnie 1,2 proc. do 2 proc. PKB. Zapowiedzi te krytykuje jednak Sigmar Gabriel – szef niemieckiego MSZ, a zarazem rywal Merkel w wyścigu wyborczym po urząd kanclerza. Kwestia zwiększenia liczebności Bundeswehry i jej dozbrojenia może stać się jednym z głównych tematów kampanii przed wyborami do Bundestagu. Odbędą się one 24 września.

Rp.pl / Kresy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz