Marie-Agnes Strack-Zimmermann, przewodnicząca komisji obrony niemieckiego Bundestagu, zaproponowała mechanizm, w którym zamiast dostaw bojowych wozów piechoty Marder na Ukrainę, państwa Europy Wschodniej dostarczyłyby temu krajowi odpowiedni sprzęt w zamian za rekompensatę ze strony Niemiec.

Jak poinformował w poniedziałek wnp.pl, przewodnicząca komisji obrony niemieckiego Bundestagu Marie-Agnes Strack-Zimmermann, zaproponowała, aby kraje Europy Wschodniej dostarczyły Ukrainie ciężki sprzęt. W zamian państwa miałyby otrzymywać rekompensaty od Niemiec.

„Armia ukraińska musiałaby najpierw zostać przeszkolona w zakresie obsługi czołgów Marder (red. Marder to w rzeczywistości bojowy wóz piechoty). Dlatego proponuję, aby nasi wschodnioeuropejscy partnerzy dostarczyli Ukrainie odpowiednie rodzaje broni” – podała Strack-Zimmermann w poniedziałek dziennikowi „Rheinische Post”.

„Wiele z nich jest produkcji rosyjskiej. Byłyby one natychmiast gotowe do działania i natychmiast nadawałyby się do użytku po stronie Ukrainy. Niemcy następnie rekompensują naszym partnerom oddane uzbrojenie odpowiednimi dostawami” – ogłosiła polityk.

Zobacz też: WNP: nieoficjalnie Polska przekazała Ukrainie „pierwszą partię” 100 czołgów T-72 i „Grady”

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5444.39 PLN    (24.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Minister obrony Niemiec powiedziała, że dostawy broni na Ukrainę z magazynów Bundeswehry są praktycznie niemożliwe. Polityk SPD oświadczyła, że przyszłe dostawy sprzętu wojskowego na Ukrainę musiałyby być realizowane bezpośrednio przez przemysł zbrojeniowy. Christine Lambrecht stwierdziła, że niemiecka armia musi zachować zdolność do zapewnienia obrony narodowej i sojuszniczej.

Muszę szczerze powiedzieć, że osiągnęliśmy limit dostaw z zapasów Bundeswehry – oświadczyła Christine Lambrecht, cytowana w sobotę przez portal Augsburger Allgemeine. Dodała, że niemiecka armia musi zachować zdolność do zapewnienia obrony narodowej i sojuszniczej.

Informowaliśmy, że Niemiecki koncern Rheinmetall jeszcze w tym roku mógłby dostarczyć na Ukrainę 35 Marderów. Ukraińcy chcą kupić bojowe wozy piechoty bezpośrednio u niemieckiego producenta.

Początkowo Rheinmetall proponował niemieckim siłom zbrojnym natychmiastowe przekazanie na Ukrainę tych sprawnych Marderów, które już są w ich dyspozycji, a następnie odebranie gotowego sprzętu od producenta. Jednak niemieckie Ministerstwo Obrony sprzeciwiło się temu. Jednocześnie nie oceniono stanu bojowych wozów piechoty oraz konieczności ich przeglądu i konserwacji. Podawaliśmy, że Niemcy odmówiły takiej prośbie ze strony władz Ukrainy, tłumacząc, że obniżyłoby to ich własny potencjał.

Zobacz także: „Dziwna bezczynność Olafa Scholza” – niemieckie media o dostawach broni dla Ukrainy

Władze Niemiec w pierwszym etapie wojny rosyjsko-ukraińskiej wzbraniały się przed wysyłaniem Ukraińcom uzbrojenia. Powoływały się na swoją długo praktykowaną zasadę nie wysyłania broni do państw toczących wojnę. Spowodowało to silną krytykę na Ukrainie, w Unii Europejskiej, ale też w samych Niemczech. Oficjalnie Berlin zmienił pod jej wpływem swoje stanowisko.

Przypomnijmy, że Niemcy zatwierdziły na początku kwietnia dostawę na Ukrainę kilkudziesięciu bojowych wozów piechoty (BWP), które pierwotnie należały do byłej Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Chodzi o 56 pojazdów typu BWP-1

Zobacz także: Wicekanclerz Niemiec: Nie możemy podjąć kroku, który mógłby uczynić z Niemiec cel ataku Rosji

Kresy.pl/WNP

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz