Berlin zapowiedział skierowanie niewielkiego kontyngentu Bundeswehry do Polski. Niemieccy żołnierze mają wesprzeć działania inżynieryjne na wschodniej flance NATO w latach 2026–2027.
Według The Brussels Times, w Berlinie poinformowano o planowanym skierowaniu żołnierzy Bundeswehry do Polski w celu wzmocnienia zabezpieczeń na wschodniej granicy kraju. Polska graniczy od wschodu z Białorusią oraz z rosyjskim obwodem kaliningradzkim, co nadaje temu kierunkowi szczególne znaczenie w kontekście bezpieczeństwa regionalnego.
Jak przekazał rzecznik niemieckiego ministerstwa obrony, planowana misja będzie miała przede wszystkim charakter inżynieryjny. Do Polski ma zostać skierowanych około 50 żołnierzy, których zadania obejmować będą prace infrastrukturalne związane z umacnianiem granicy. Wśród wymienianych działań znajdują się m.in. budowa umocnień polowych, wykonywanie okopów, instalowanie zapór z drutu kolczastego oraz wznoszenie przeszkód przeciwpancernych.
Zgodnie z zapowiedziami strony niemieckiej, rozpoczęcie misji planowane jest na kwiecień 2026 roku. Zakończenie działań przewidziano na koniec 2027 roku. Operacja ma mieć charakter czasowy i ograniczony liczebnie, a jej zakres został dostosowany do potrzeb związanych z pracami technicznymi i inżynieryjnymi.
W piątek około godziny 13.00 w miejscowości Żelizna w powiecie radzyńskim mężczyzna spacerujący po lesie natrafił na elementy obiektu przypominającego drona. Informację przekazała Policja Lubelska. Na miejsce skierowano służby, a teren został zabezpieczony przez funkcjonariuszy z Komendy Powiatowej Policji w Radzyniu Podlaskim.
Z przekazanego komunikatu wynika, że o zdarzeniu powiadomiono odpowiednie instytucje, w tym Żandarmerię Wojskową w Białej Podlaskiej oraz Prokuraturę Rejonową w Radzyniu Podlaskim. Czynności prowadzone są w miejscu odnalezienia fragmentów obiektu, a dalsze działania koordynują służby wojskowe.
Jak poinformowała na antenie Polsat News nadkomisarz Anna Kamola z Lubelskiej Policji, ujawnione elementy znajdowały się w głębi kompleksu leśnego, w znacznej odległości od zabudowań. „Te elementy drona zostały ujawnione w głębi lasu, z daleka od zabudowań” — powiedziała. Dodała jednocześnie, że charakter znaleziska nie wskazuje na wykorzystanie urządzenia do działalności przemytniczej.
Według ustaleń Polsat News, odnalezione fragmenty mogą pochodzić od jednego z bezzałogowych statków powietrznych, które w nocy z 9 na 10 września naruszyły przestrzeń powietrzną Polski. Informacje te nie zostały dotąd oficjalnie potwierdzone przez organy ścigania ani wojsko. Służby podkreślają, że na obecnym etapie prowadzone są czynności zabezpieczające i weryfikacyjne.
Nadkomisarz Anna Kamola poinformowała również, że sprawę przejęła Żandarmeria Wojskowa. „Z pewnością nie był to dron, który mógł służyć do celów przemytniczych” — zaznaczyła policjantka, dodając, że zostanie wszczęte śledztwo mające na celu ustalenie pochodzenia obiektu oraz okoliczności jego znalezienia.
Postępowanie prowadzone będzie pod nadzorem prokuratury. Do czasu zakończenia wstępnych czynności służby nie przekazują dodatkowych informacji dotyczących rodzaju urządzenia ani potencjalnych wniosków co do jego wykorzystania.
Kresy.pl/The Brussels Times
































