W niedzielę w Bonn odbył się nadzwyczajny zjazd SPD, podczas którego delegaci głosowali nad prowadzeniem rozmów koalicyjnych z CDU/CSU.

Za rozpoczęciem rozmów koalicyjnych zagłosowało 362 spośród 642 delegatów na zjazd, 279 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Decyzja oznacza, że negocjacje koalicyjne ruszą w ciągu najbliższych dni. Według agencji Reuters będą one trwać około miesiąca.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6638.82 PLN    (30.17%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Przed ostatecznym zawiązaniem koalicji z chadekami, członkowie partii (ponad 440 tys. osób) będą głosować w referendum, które będzie wiążące dla zaaprobowania bądź odrzucenia umowy koalicyjnej.

ZOBACZ TAKŻE: Niemcy: przełom w rozmowach o utworzeniu koalicji rządowej

Podczas zjazdu w Bonn Martin Schulz apelował do delegatów o poparcie rozpoczęcia rozmów koalicyjnych z chadecją. Jego zdaniem partia znajduje się w swoim kluczowym momencie. Odnosząc się do głosów przeciwnych dalszemu współrządzeniu z chadecją stwierdził: Tak, nie musi się rządzić za wszelką cenę. Ale nie wolno też za wszelką cenę nie rządzić.

Za niepodejmowanie rozmów koalicyjnych opowiadał się przede wszystkim szef młodzieżówki SPD Kevin Kuehnert. Za podjęciem próby utworzenia koalicji zagłosowała większość kierownictwa SPD. Zapowiedziano twarde negocjacje.

Agencja dpa informując o wyniku głosowana zwróciła uwagę, że zapobiegł on popadnięciu SPD w głęboki kryzys. Jeżeli odrzucono by rozmowy koalicyjne, to zdaniem komentatorów, doszłoby do dymisji Schulza. W sondażach przed zjazdem poparcie dla socjaldemokratów spadło do 18 proc.

W wyborach do niemieckiego parlamentu jakie odbyły się 24 września tak CDU/CSU (32,9 proc.), jak i SPD (20,5 proc.) uzyskały wyniki najgorsze w powojennej historii tych partii. Po niepowodzeniu rozmów koalicyjnych z FDP i Zielonymi w listopadzie chadecy rozpoczęli starania o ponowny sojusz z SPD. Socjaldemokraci twierdzili na początku, że chcą przejść do opozycji.

Kresy.pl / reuters.com / dw.com

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz