W sobotę w chińskich mediach branżowych pojawiła się informacja sugerująca, że światowy gigant internetowego handlu – Alibaba, zaprzestaje od 24 marca sprzedaży podmiotom z Polski środków ochronnych, maseczek i płynów dezynfekujących – taką informację podała w niedzielę „Rzeczpospolita”. Decyzja Alibaby miała być wynikiem interwencji polskiego rządu, który chciał w ten sposób zapobiec spekulacjom oraz sztucznemu zawyżaniu cen. Doniesienia zostały początkowo potwierdzone na antenie Polskiego Radia przez ministra cyfryzacji Marka Zagórskiego. Jednak, w niedzielę wieczorem Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało komunikat, w którym czytamy: „krótkie sprostowanie: nie ma mowy o zakazie sprzedaży maseczek do Polski. Chodzi o przeciwdziałanie praktykom wprowadzającym konsumentów w błąd oraz zawyżaniu cen”.

Mimo wcześniejszych potwierdzeń, w niedzielę wieczorem resort zaczął tłumaczyć zaistniałą sytuację w niejednoznaczny sposób.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zobacz także: Minister zdrowia: Rząd rozważa regulację cen niektórych produktów spożywczych

Minister Marek Zagórski stwierdził w sobotę na antenie Polskiego Radia, że celem działań polskiego rządu w tym zakresie była walka ze spekulacją. Już wcześniej polskie władze zakazały handlu spekulacyjnego maseczkami czy płynami dezynfekującymi na głównych platformach handlowych w polskim Internecie, jak Allegro czy OLX. „W związku z tym zwróciliśmy się też o przeciwdziałanie praktykom wprowadzającym konsumentów w błąd przede wszystkim, ale także praktykom polegającym na zawyżaniu cen, do naszych partnerów, w tym także do władz Chin o to, aby odpowiednie praktyki zastosować na platformach chińskich. Podkreślam, celem ich jest ochrona konsumentów i przeciwdziałanie tym praktykom, które legły u podstaw podjęcia takiej decyzji w stosunku do platform w Polsce” – stwierdził minister. Jednak w poniedziałek rano Ministerstwo Cyfryzacji poinformowało na Twitterze, że nie zwracało się z prośbą o nic takiego do chińskich władz.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Na pytanie jednego z internautów – „jasne pytanie: prosiliście Chiny i Alibabę o blokowanie sprzedaży dla polskich odbiorców, czy nie?”, resort odpowiedział „Nie prosiliśmy o nic takiego”.

Ten sam internauta zapytał w dyskusji pod komunikatem ministerstwa, czy jakiś inny organ państwowy zwracał się z taką prośbą do chińskich władz. Nie uzyskał odpowiedzi na postawione pytanie.

Zobacz także: Orlen „maksymalnie” obniża ceny paliw na swoich stacjach

rp.pl / www.polskieradio.pl / kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz