Siły bezpieczeństwa Kazachstanu zablokowały w środę drogi i ustawiły kordony policyjne w centrum Ałmaty. To reakcja na zapowiedziane na środę nowe protesty opozycji. Przeciwnicy rządu wzywają do kolejnych wystąpień.

Do zaplanowanych na środę protestów wezwał Muchtar Abliazow, lider zdelegalizowanej partii Demokratyczny Wybór Kazachstanu. Protesty mają odbyć się przed budynkami lokalnych władz w największych miastach Kazachstanu – podaje agencja Reuters.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1753 PLN    (7.96%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Policja w Ałmaty poinformowała, że prowadzi „operację antyterrorystyczną”.

Zobacz także: Nazarbajew przemówił: „Prezydent Tokajew dysponuje pełnią władzy” [+VIDEO]

2 stycznia w obwodzie mangystauskim na zachodzie Kazachstanu wybuchły protesty na tle podwyżki ceny gazu LPG. Już następnego dnia wybuchły one we wszystkich większych miastach kraju. Mimo decyzji władz o dymisji rządu i obniżeniu ceny gazu LPG do poprzedniego poziomu protesty trwały, wysuwając hasła odsunięcia od wpływu na państwo Nursułtana Nazarbajewa.

Szybko protestujący zaczęli ścierać się z policją, która początkowo była stosunkowo ustępliwa. Dopiero po przemówieniu prezydenta Tokajewa z 5 stycznia siły porządkowe i wojsko zaczęły stosować ostra środki tłumienia protestów, które przerodziły się w zamieszki.

W niektórych miejscach protestujący uzbroili się w broń odbieraną funkcjonariuszom policji i żołnierzom. Doprowadziło to wybuchu strzelanin w największym mieście kraju Ałmaty, gdzie spalona została siedziba władz miejskich i zapasowa siedziba prezydenta oraz gdzie doszło do zdemolowania holu portu lotniczego i masowych rabunków sklepów.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Lider Narodu Kazachstanu stracił stanowisko, a prezydent ostrzega „spiskowców” [+VIDEO]

Łącznie w czasie zamieszek zginęło co najmniej 225 osób w tym 19 żołnierzy i funkcjonariuszy. W trakcie kryzysu Nazarbajew nie odgrywał żadnej publicznej roli. Jego skutkiem była jednak dymisja rządu ustanowionego jeszcze przez pierwszego prezydenta. Stanowisko przewodniczącego Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego stracił jeden z najbardziej zaufanych ludzi Nazarbajewa Karim Masimow. Stanowisko stracił również jego zastępca, krewny pierwszego prezydenta Samat Abisz. Masimow został następnie aresztowany za zdradę państwa. Stanowiska tracą kolejni urzędnicy z czasów poprzednika Tokajewa.

Stanowiska w ważnych spółkach straciło już także trzech zięciów Nazarbajewa.

reuters.com / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz