Ponad dwieście osób zabitych w Kazachstanie

Prokuratura Generalna Kazachstanu oraz Ministerstwo Zdrowia podały dane na temat osób zabitych i rannych w czasie styczniowych zamieszek w tym państwie.

W sobotę naczelnika służby śledczej Prokuratury Generalnej Kazachstanu Serik Szałabajew podał, że liczba ofiar niedawnych zamieszek to co najmniej 225 osób. „Wśród nich część to uczestnicy aktów terrorystycznych, 19 – policjanci i żołnierze” – słowa Szałabajewa zacytował portal Nur.kz.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6703.39 PLN    (30.46%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Przedstawiciel prokuratury podał też, że rany odniosło łącznie 4353 osób. Wśród rannych 3393 stanowili funkcjonariusze sił bezpieczeństwa i żołnierze. Szałabajew zaznaczył, że podawane przez niego dane należy traktować jako wstępne i mogą się one jeszcze zmienić.

W sprawie niedawnych wydarzeń śledczy wszczęli już łącznie 546 postępowań karnych. Z tego 44 z paragrafu o terroryzmie, 34 w sprawie masowych zamieszek i 15 w sprawie zabójstw. Zatrzymano już 672 osoby, w przypadku 446 sąd wydał zgodę na areszt tymczasowy. Natomiast ponad sto zatrzymanych osób zostało już zwolnionych, gdyż nie znaleziono podstaw dla ich aresztowania.

Dane na temat poszkodowanych podało także lokalne Ministerstwo Zdrowia. Według niego od momentu wprowadzenia stanu wyjątkowego o udzielenie pomocy medycznej zwróciło się do służb medycznych 2677 osób. 1815 skorzystało z pomocy ambulatoryjnej natomiast 863 osób musiało zostać poddanych „leczeniu stacjonarnemu”. Ze szpitali wypisano 598 pacjentów, natomiast w przypadku 226 terapia jest kontynuowana. 67 z nich jest w stanie ciężkim i znajduje się na oddziałach intensywnej terapii – podał nur.kz.

Z instytucjach medycznych przeprowadzono łącznie ponad 500 operacji w celu ratowania osób poszkodowanych w zamieszkach. Mimo udzielenia pomocy zmarło 175 osób.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

2 stycznia w obwodzie mangystauskim na zachodzie Kazachstanu wybuchły protesty na tle podwyżki ceny gazu LPG. Już następnego dnia wybuchły one we wszystkich większych miastach kraju. Mimo decyzji władz o dymisji rządu i obniżeniu ceny gazu LPG do poprzedniego poziomu protesty trwały, wysuwając hasła odsunięcia od wpływu na państwo Nursułtana Nazarbajewa.

Szybko protestujący zaczęli ścierać się z policją, która początkowo była stosunkowo ustępliwa. Dopiero po przemówieniu prezydenta Tokajewa z 5 stycznia siły porządkowe i wojsko zaczęły stosować ostra środki tłumienia protestów, które przerodziły się w zamieszki.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W niektórych miejscach protestujący uzbroili się w broń odbieraną funkcjonariuszom policji i żołnierzom. Doprowadziło to wybuchu strzelanin w największym mieście kraju Ałmaty, gdzie spalona została siedziba władz miejskich i zapasowa siedziba prezydenta oraz gdzie doszło do zdemolowania holu portu lotniczego i masowych rabunków sklepów.

Prezydent Tokajew poprosił o wsparcie Organizację Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym. Eurazjatycki sojusz, w którym wiodącą rolę odgrywa Rosja, po konsultacjach głów państw zadecydował o wysłaniu kontyngentu do Kazachstanu jako sił pokojowych. W czwartek wieczorem do Kazachstanu przybyli pierwsi żołnierze rosyjscy, a za nimi białoruscy. Po tygodniu prowadzenia misji siły ODKB rozpoczęły wycofywanie się z Kazachstanu.

nur.kz/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz