Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew zwrócił się do przywódców pozostałych państw Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB).

W środę wieczorem Tokajew przeprowadził posiedzenie Rady Bezpieczeństwa, której kierownictwo przejął kilka godzin wcześniej z rąk Nursułtana Nazarbajewa. Powiedział w trakcie posiedzenia, że staje na czele „antyterrorystycznego sztabu”. Jak stwierdził państwu zagrażają „bandyci, prawdziwi terroryści”, którzy dopuszczają się „aktów terrorystycznych”, którzy „co najważniejsze, zajmują budynki, w których znajduje się broń palna”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6328.82 PLN    (28.76%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jak stwierdził Tokajew, uzbrojeni opozycjoniści „prowadzą walki z kursantami uczelni wojskowych”, do tego „obecnie toczą się walki z oddziałem powietrzno-desantowym Ministerstwa Obrony pod Ałmaty. Zacięte walki”. Prezydent Kazachstanu miał prawdopodobnie na myśli ałmatyński port lotniczy zajęty w środę popołudniu przez protestujących, co zablokowało całkowicie jego funkcjonowanie. Tokajew powiedział o zajęciu tego lotniska w dalszej części wystąpienia, jak też o zajmowaniu innych, nie wymienionych z nazw instytucji oraz dużych zniszczeniach materialnych, jakie protestujący mieli wywołać w Ałamaty.

„Uwzględniając, że te bandy terrorystyczne są, w gruncie rzeczy, międzynarodowymi, one przeszły poważne przygotowanie za granicą i ich atak na Kazachstan można rozpatrywać i trzeba rozpatrywać jako akt agresji, w efekcie powołując się na Układ o Bezpieczeństwie Zbiorowym, zwróciłem się dzisiaj do głów państw ODKB, by udzieliły Kazachstanowi pomocy w przezwyciężeniu tego terrorystycznego zagrożenia” – powiedział do współpracowników Tokajew. Jak dodał nie jest to już nawet zagrożenie, lecz podważanie integralności terytorialnej państwa i atak na obywateli.

„Zwrócenie się do partnerów z Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym uważam, za stosowne i na czasie” – powiedział prezydent Kazachstanu wyrażając przekonanie, że „naród Kazachstanu poprze tę decyzję”.

Przeprowadzenie rozmowy między Tokajewem a przywódcą Białorusi Aleksandrem Łukaszenką potwierdziła służba prasowa tego ostatniego. Dodatkowo przekazała ona, że prezydent Kazachstanu odbył już rozmowę z Władimirem Putinem, jak przytoczyła agencja informacyjna BelTa.

ODKB to organizacja powstała w 2002 r. na podstawie traktatu podpisanego jeszcze w 1992 r. W skład organizacji wchodzą oprócz Kazachstanu Rosja, Białoruś, Armenia, Tadżykistan i Kirgistan. W przeszłości należały do niej Azerbejdżan, Gruzja i Uzbekistan, które jednak opuściły szeregi organizacji.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Protesty wybuchły w Żangaözen w Mangistau na zachodzie Kazachstanu dzień po tym, jak rząd zniósł limity na ceny gazu LPG. W tamtym regionie był on względnie tani i popularny, stanowił w zasadzie podstawowy rodzaj paliwa. Jednocześnie, jego cena ma znaczący wpływ na tamtejsze życie gospodarcze – wszelkie wahnięcia cen mają duży wpływ na ceny żywności, która od początku pandemii koronawirusa również podrożała.

W ciągu kolejnych dni protesty objęły większość dużych miast Kazachstanu. Protestujący ścierają się z policjantami i żołnierzami, atakują gmachy publiczne. Mimo obniżenia ceny gazu do poprzedniego poziomu, dymisji rządu, oraz odwołania byłego prezydenta Nazarbajewa ze stanowiska szefa Rady Bezpieczeństwa protesty nabrały siły. Prezydent Tokajew zapowiedział, że będzie „działać maksymalnie surowo”.

ria.ru/belta.by/kresy.pl

 

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz