Ministerstwo spraw zagranicznych Białorusi poinformowało w sobotę, że ewentualny udział Swietłany Tichanowskiej w spotkaniu ministerialnym UE zostanie uznany za ingerencję w sprawy wewnętrzne Białorusi – poinformował w sobotę Reuters.

Jak poinformowała w sobotę agencja prasowa Reuters, ministerstwo spraw zagranicznych Białorusi ogłosiło, że jakikolwiek ewentualny udział Swietłany Tichanowskiej w spotkaniach ministrów Unii Europejskiej zostanie potraktowany przez Białoruś jako ingerencja w sprawy wewnętrzne.

Białoruskie ministerstwo spraw zagranicznych podało, że poinformowało europejskich dyplomatów o swoim stanowisku.

Jak podaje Reuters, powołując się na rosyjskojęzyczne media, Tichanowska ma w przyszłym tygodniu wziąć udział w spotkaniu szefów ministerstw spraw zagranicznych Unii Europejskiej.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Wcześniej liderka białoruskiej opozycji Swietłana Tichanowska udzieliła wywiadu ukraińskiemu portalowi LB.ua, w którym mówiła m.in. że Aleksandr Łukaszenko może liczyć na gwarancje bezpieczeństwa, jeśli dobrowolnie odejdzie.

Tichanowska udzieliła wywiadu Lb.ua już po wtorkowym spotkaniu Łukaszenki z Władimirem Putinem w Soczi, na którym strona rosyjska obiecała Białorusi 1,5 mld dolarów kredytu. Białoruska opozycjonistka wyraziła nadzieję, że „że nie jest to jeszcze ostateczna odpowiedź Rosji” na wydarzenia na Białorusi. Zaznaczała, że naród białoruski nie uważa już Łukaszenki za swojego prezydenta i że „wszystkie zobowiązania, które on teraz podejmuje, zostaną zrewidowane w przyszłości, po nowych wyborach”. Jej zdaniem Rosja udzielając Łukaszence kredytu finansuje „agresywne działania wobec pokojowo nastawionych Białorusinów”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Opozycjonistka zgodziła się z opinią wyrażoną wcześniej przez Weronikę Cepkało o tym, że Putin zostałby dla Białorusinów „bohaterem narodowym”, gdyby opowiedział się przeciwko Łukaszence. „Byłaby to bardzo mądra decyzja mądrego przywódcy” – mówiła Tichanowska.

Odnosząc się do ewentualnych zmian kadrowych po hipotetycznym przejęciu władzy przez opozycję Swietłana Tichanowska stwierdziła, że „wielu ludzi”, którzy obecnie są przy władzy, jest profesjonalistami, którzy „są na swoim miejscu” i zapowiedziała, że nie będzie „kardynalnych” zmian kadrowych.

Kresy.pl/Reuters

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz