W reakcji na wstrzymanie przez Pentagon pięciu zaplanowanych na 2020 rok projektów dotyczących Polski wartych blisko 100 mln dol., ministerstwo obrony zapewnia, że nie oznacza to rezygnacji z inwestycji i że nie wpłynie to na realizację porozumienia o zwiększaniu liczby wojsk USA w Polsce.

Jak informowaliśmy, na przedstawionej przez Pentagon liście inwestycji, które zostaną wstrzymane, jest pięć zaplanowanych na przyszły rok projektów z Polski wartych blisko 100 mln dol., w tym jeden dotyczący bazy lotniczej w Powidzu. Miały one powstać w ramach Europejskiej Inicjatywy Odstraszania, czyli programu uruchomionego przez USA po aneksji Krymu przez Rosję. Jak podano, pieniądze z zamrożonych inwestycji mają zostać przeznaczone na sfinansowanie zasadniczej obietnicy wyborczej Donalda Trumpa, czyli na budowę muru na granicy USA i Meksyku.

Przeczytaj: Trump: Polacy budują dla USA instalację wojskową, za którą zapłacą w 100%

Jeszcze w czwartek do sprawy oficjalnie odniosło się polskie ministerstwo obrony. W komunikacie opublikowanym na stronie MON poinformowano, że „zaplanowane przesunięcia w budżecie obronnym USA spowodują jedynie niewielkie opóźnienia zaplanowanych już inwestycji w infrastrukturę wojskową w naszym kraju i nie będą miały istotnego wpływu na bieżącą obecność sił zbrojnych USA w Polsce”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

„Według przekazanych przez stronę amerykańską zapewnień mowa jest jedynie o opóźnieniach, a nie rezygnacji z inwestycji. Zmiany w budżecie Pentagonu nie wpłyną na realizację porozumienia dotyczącego zwiększania liczebności wojsk Stanów Zjednoczonych w Polsce” – podkreśla MON.

Zdaniem ministerstwa, korekty budżetowe po stronie amerykańskiej mają niedużą wartość, a w związku z tym i planowanym terminem ich rozpoczęcia, skutki „będą mogły być szybko zniwelowane w kolejnym budżecie obronnym USA”. Zaznaczono też, że decyzje dotyczące Polski to tylko kilka procent całości planowanych opóźnień.

Ponadto, MON zapewnia, że uzgodnienia z Departamentem Obrony USA ws. wdrożenia deklaracji prezydentów Polski i Stanów Zjednoczonych z 12 czerwca tego roku, „pozwoliły na uzgodnienie większości lokalizacji dla zwiększonej,  trwałej obecności wojskowej USA w Polsce i są kontynuowane”. Resort zaznacza też, że podpisana przez Andrzeja Dudę i Donalda Trumpa deklaracja „jest priorytetem obu stron”.

Przypomnijmy, że 12 czerwca podczas wizyty w Białym Domu, prezydent Andrzej Duda podpisał z prezydentem Donaldem Trumpem deklarację, według której USA planują zwiększyć „w najbliższej przyszłości” swoją obecność wojskową w Polsce o około 1000 dodatkowych żołnierzy. Być może zostaną przeniesieni z Niemiec. W Polsce ma też zostać rozmieszczona eskadra dronów uderzeniowo-zwiadowczych MQ-9.

W oświadczeniu MON przypomniano, że też 30 sierpnia minister Mariusz Błaszczak spotkał się z doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta USA, Johnem Boltonem. Rozmowy dotyczyły właśnie czerwcowej deklaracji. Z kolei podczas niedawnej rozmowy telefonicznej z szefem Pentagonu Markiem Esperem, Błaszczak rozmawiał z nim „o uzgodnionych sześciu i planowanej siódmej lokalizacji wojsk amerykańskich w Polsce”. Obaj, według MON, „zgodnie uznali, że realizacja postanowień czerwcowego porozumienia o współpracy wojskowej przebiega sprawnie oraz według planu”.

Potwierdza to wcześniejsze informacje dziennika „Rzeczpospolita”, że miejsca, w których zostanie wzmocniony kontyngent wojsk USA w Polsce są już ustalone. Nie zostały jednak oficjalnie ogłoszone z powodu nieprzybycia do Polski Donalda Trumpa. Gazeta zaznaczała, że miejsca stacjonowania wojsk amerykańskich nie tylko są już znane, ale trwa już proces przystosowywania ich do przyjęcia żołnierzy. Jest ich łącznie siedem. Część z lokalizacji została ustalona podczas czerwcowej wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w USA. Dotyczy to np. Drawska Pomorskiego, gdzie ma zostać utworzone wysunięte dowództwo dywizyjne USA. Z kolei w Powidzu najpewniej powstanie baza lotnicza wraz z zapleczem logistycznym. W kontekście dodatkowej lokalizacji dla wojsk lądowych mówi się o Żaganiu lub Nowej Dębie. Tę pierwszą opcję preferują Amerykanie, drugą jakiś czas temu forsowało MON.

Resort ujawnił też teraz, że przygotowano kolejną deklarację, która ma na celu wzmocnienie współpracy i realizację postanowień zawartych dokumencie podpisanym w czerwcu przez prezydentów Polski i Stanów Zjednoczonych.

Gov.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz