Mołdawia uznała trzech pracowników Ambasady Rosji w Kiszyniowie za osoby niepożądane i nakazała im opuszczenie kraju. Decyzję uzasadniono „wyraźnymi dowodami” na prowadzenie przez nich działalności niezgodnej z funkcją dyplomatyczną. Moskwa zapowiedziała reakcję na ten krok.

Mołdawia ogłosiła w poniedziałek, że trzech pracowników Ambasady Rosji w Kiszyniowie zostało uznanych za osoby niepożądane i nakazano im opuszczenie terytorium kraju – poinformowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych Mołdawii. Jak podano w oświadczeniu, decyzja została podjęta na podstawie “wyraźnych dowodów” wskazujących, że dyplomaci prowadzili działalność niezgodną z ich statusem.

„Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało rosyjskiemu dyplomacie notę informującą, że trzech pracowników Ambasady Rosji zostało uznanych za osoby niepożądane” – głosi komunikat mołdawskiego resortu dyplomacji.

Według oficjalnych informacji, wskazani dyplomaci mają obowiązek opuścić terytorium Mołdawii.

W odpowiedzi na decyzję Kiszyniowa, Moskwa zapowiedziała działania odwetowe. Państwowa agencja informacyjna TASS poinformowała, że Rosja przygotuje odpowiednią reakcję na wydalenie swoich dyplomatów. Na razie nie podano szczegółów dotyczących możliwych kroków ze strony rosyjskiej.

To kolejny incydent w napiętych relacjach między Mołdawią a Rosją. W ostatnich miesiącach Kiszyniów wielokrotnie oskarżał Moskwę o ingerencję w wewnętrzne sprawy kraju, a władze Mołdawii dążyły do ograniczenia rosyjskich wpływów politycznych i propagandowych na swoim terytorium.

Przypomnijmy, że Jewgienija Hucuł, szefowa władz autonomicznego regionu Gagauzji, została aresztowana przez mołdawski sąd na okres 20 dni. Hucuł została zatrzymana we wtorek na kiszyniowskim lotnisku, gdy próbowała wsiąść do samolotu zmierzającego do Stambułu. Zatrzymanie zostało dokonane na podstawie zatwierdzonego wcześniej wobec przywódczyni Gagauzji zakazu opuszczania terytorium Mołdawii.

W piątek sąd zastosował wobec Hucuł 20-dniowy areszt.

Prokuratura wnioskowała o 30 dni aresztu dla polityk, jednak sąd przychylił się do wniosku tylko częściowo.

Hucuł twierdzi, że sprawa jest motywowana politycznie, a jej obrona zapowiada odwołanie się od decyzji dotyczącej środka zapobiegawczego.

Kresy.pl/Anadolu

Tagi: ,
forma płatności