4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. gan
    gan :

    Patrzę na takie informacje i aż ciśnie się na usta – czy nie warto reaktywować Ligę Obrony Kraju? Jak byłem nastolatkiem były to kluby strzeleckie, modelarnie (dziś drony), kluby łączności krótkofalarskiej (kto pamięta wsparcie krótkofalowców podczas powodzi we Wrocławiu?) i wiele innych kółek zainteresowań. Z początkiem lat dziewięćdziesiątych przehandlowano lokale i dobytek LOK a teraz powoli się do tego wraca.

    • gan
      gan :

      Tym, którzy broni nie mają częstokroć wydaje się, że jej nabycie coś zmieni. Ale tak nie jest. Wyobraź sobie, że przeprowadzany jest udany atak na sieć telekomunikacyjną kraju. Co wtedy? Weźmiesz broń na ramię i będziesz jak błędny rycerz szukał wroga po kraju..? Bez wiedzy jakie działania i gdzie podejmuje wróg, gdzie następuje zgrupowanie polskich sił zostaniesz z tą bronią zwyczajnie bezradny. W czasie powodzi we Wrocławiu, gdy padły telefony to właśnie krótkofalowcy koordynowali akcje ratownicze. Dzisiaj radiooperatorzy wymierają jak dinozaury, bo jest internet i telefon. Tak się dzieje nie tylko zw Polsce, ale też Niemczech i innych krajach Europy zachodniej. Tymczasem w Rosji, czy chociażby na Ukrainie pracuje ogromna ilość stacji radiowych. I wierz mi, nie wszystkie są wyłącznie amatorskie, ale w razie “W” mają też zastosowanie obronne. Uważam, że świetnie byłoby, gdyby udało się reaktywować LOK.