Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Naczelna Izba Lekarska podała, że dotychczas 441 lekarzy spoza Unii Europejskiej straciło w Polsce prawo wykonywania zawodu z powodu braku egzaminu ze znajomości języka polskiego. Ministerstwo Zdrowia twierdzi, że problem dotyczy osób, które już od kilku lat pracują w polskim systemie ochrony zdrowia.
Naczelna Izba Lekarska poinformowała w piątek, że 441 lekarzom spoza Unii Europejskiej zawieszono dotychczas prawo wykonywania zawodu z powodu braku egzaminu językowego. Według NIL w Polsce prawo wykonywania zawodu ma obecnie 222 718 lekarzy, z czego 3335 przypadków dotyczy praw warunkowych.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr planuje przyjechać na Konferencję na rzecz Odbudowy Ukrainy do Gdańska, która odbędzie się w dniach 25-26 czerwca – poinformował w sobotę PAP Mykyta Poturajew, parlamentarzysta z ugrupowania Zełenskiego. Odniósł się również do sporu z Polską dotyczącego nazwy ukraińskiej jednostki, twierdząc, że „nie wszyscy w UPA to bandyci”.
Plany przyjazdu ukraińskiego przywódcy potwierdził w rozmowie z PAP Mykyta Poturajew, ukraiński parlamentarzysta z prezydenckiego ugrupowania Sługa Narodu. „Są takie plany i wiem, że wszyscy ukraińscy uczestnicy konferencji planujemy przyjazd. Chociaż nie mogę mówić w jego imieniu” — powiedział Poturajew.
Deputowany odniósł się także do sporów historycznych między Polską a Ukrainą. Zaznaczył, że Kijów nie dąży do konfliktu z Warszawą.
W piątek w TVP Info miała miejsce wypowiedź Kazimierza Wóycickiego, historyka i publicysty, w przeszłości związanego m.in. ze Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego oraz z Instytutem Pamięci Narodowej. Słowa padły podczas dyskusji o wypowiedzi wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego Andrzeja Szeptyckiego, który porównał UPA do Żołnierzy Wyklętych. Wóycicki, występujący w programie jako ekspert, nie tylko bronił tej wypowiedzi, ale poszedł dalej, zestawiając UPA z Armią Krajową.
Kancelaria Prezydenta zapowiada, że ostateczne rozstrzygnięcie w sprawie ewentualnego odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego zostanie ogłoszone po kilku dniach. Rafał Leśkiewicz podkreśla, że Polska nie może zaakceptować decyzji o upamiętniu UPA.
W piątek rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zapowiedział, że ostateczna decyzja w sprawie ewentualnego odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu zostanie ogłoszona po kilku dniach, po zakończeniu wewnętrznych konsultacji.
Pod koniec maja Zełenski ogłosił, że Samodzielne Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy otrzymało nazwę „Bohaterów UPA”. Decyzja stała się bezpośrednim tłem dyskusji o odebraniu orderu nadanemu ukraińskiemu prezydentowi.
W piątek Iran i Pakistan przekazały, że porozumienie mające zakończyć walki między Iranem a Stanami Zjednoczonymi jest bliżej finalizacji niż dotychczas. Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi oświadczył, że układ z USA „nigdy nie był bliżej”.
Sąd Apelacyjny w Krakowie utrzymał zakaz rozpowszechniania określonych twierdzeń godzących w dobre imię placówki Muzeum Auschwitz-Birkenau. Grzegorz Braun ma również opublikować informację o postanowieniu sądu. Jednocześnie polityk pozwał wrocławską prokuraturę za naruszenie dóbr osobistych w związku ze śledztwem dotyczącym działań wobec Gizeli Jagielskiej.
W środę Sąd Apelacyjny w Krakowie poinformował o prawomocnym postanowieniu dotyczącym zabezpieczenia powództwa Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu przeciwko Grzegorzowi Braunowi. Sprawa dotyczy ochrony dóbr osobistych muzeum po wypowiedziach polityka z lipca 2025 roku, w których negował istnienie komór gazowych w Auschwitz i podważał wiarygodność placówki.
Sądu wydał prawomocny zakaz publicznego rozpowszechniania przez Brauna, ustnie i pisemnie, informacji godzących w dobre imię i wizerunek Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zakaz obejmuje twierdzenia, że „Muzeum Auschwitz-Birkenau posługuje się przekazem pseudohistorycznym”, że „przekaz tego Muzeum nie spełnia kryteriów warsztatu historyczno-naukowego”, a także że „badania w Auschwitz-Birkenau komór gazowych są uniemożliwiane przez samo Muzeum Auschwitz-Birkenau”.
“Tuskovia” – to zaraz po 100 konkretach.
Farmy wiatrowe na Bałtyku na obecnym etapie rozwoju gospodarczego (PKB ok. 1 mld $) są absolutnie SZKODLIWE !!!
Przy obecnym(!) zapotrzebowaniu na energię elektryczną polskiej gospodarki mamy stabilne źródła energii (elektrownie wodne i węglowe) na poziomie, który umożliwia stabilne wykorzystanie ok. 15 GW niestabilnych źródeł odnawialnych (fotowoltaika, energia wiatrowa). Tymczasem w Polsce już dziś mamy ok. 25 GW mocy z niestabilnych źródeł tzw. odnawialnych i ludzie ciągle montują nowe. Tylko patrzeć jak w trafi się wietrzne, słoneczne niedzielne popołudnie i będzie 3 dni bez prądu w całej Polsce. – Śmieszne? Zapytajcie Hiszpanów czy było fajnie.
Dowalmy do tego jeszcze kilkanaście GW z farm wiatrowych na Bałtyku, to leżymy i kwiczymy.
Dopóki zapotrzebowanie na energię w polskiej gospodarce nie wrośnie 2-3 krotnie, dopóki nie będziemy mieli kilku elektrowni atomowych, które będą stabilizować system, to zapomnijmy o farmach wiatrowych na Bałtyku. W dzisiejszych warunkach te farmy będą non stop rozwalać nasz system energetyczny.
To już 1000 razy mądrzejszy jest pomysł posła Sawickiego (też przecież z PSL), żeby budować małe biogazownie rolnicze produkujące prąd, które jednak są STABILNYMI źródłami energii.
Ale przecież ten rząd nie myśli o Polsce, tylko o ideologiach. Jeśli nie o czymś gorszym…
Sorry, oczywiście 1 bilion $ ma polskie PKB.
Już jest za dużo niestabilnej mocy z OZE:
https://pro.rp.pl/raporty-ekonomiczne/art42548031-za-duzo-pradu-z-oze-mozliwe-upadlosci-firm