Minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk (PSL) zapowiedział, że zamierza przedstawić nowe rozwiązania w polityce mieszkaniowej. Obiecał, że w styczniu pojawią się założenia nowego programu, który zastąpiłby odrzucony wcześniej przez koalicjantów projekt “kredytu zero procent”.
Minister podkreślił, że brak dostępności mieszkań w Polsce wymaga szybkich i efektywnych rozwiązań. Zaznaczył, że choć wprowadzenie programu “kredyt zero procent” nie uzyskało poparcia koalicjantów, priorytetem pozostaje poprawa sytuacji młodych Polaków na rynku mieszkaniowym. „Nie można przywiązywać się do nazw. Najważniejsze są konkretne rozwiązania” – powiedział.
Według Paszyka obecnie w Polsce koszty zakupu mieszkań są dwukrotnie wyższe niż średnia w Unii Europejskiej, co czyni ich zakup nieosiągalnym bez wsparcia. „Rozwiązania są dwa: dopłaty do oprocentowania kredytów lub powrót do modelu dopłat do kapitału, który realizowaliśmy z Platformą Obywatelską” – wyjaśnił.
Minister przyznał, że przez ostatni rok rządowi nie udało się wypracować wspólnego stanowiska w sprawie wsparcia mieszkaniowego. „Szukamy formuły, która będzie do zaakceptowania przez całą koalicję” – zapewnił.
W rozmowie pojawiły się również inne pomysły na poprawę sytuacji na rynku mieszkaniowym, takie jak narzucenie bankom marży maksymalnej, opodatkowanie pustostanów czy samorządowe zarządzanie wynajmem mieszkań.
Paszyk zaznaczył jednak, że w kwestiach dotyczących polityki mieszkaniowej nie zamierza podążać za presją banków czy dodatkowych obciążeń podatkowych. „Nie banki są najważniejsze, ale potrzeby młodych Polaków” – powiedział.
Jak informowaliśmy, w ubiegłym tygodniu minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk na antenie Radia ZET ogłosił odejście od programu kredytu 0 proc. na zakup mieszkania.
W listopadzie informowaliśmy o wypowiedzi wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza, który powiedział o rządowych planach zmiany koncepcji programu mieszkaniowego. Minister Krzysztof Paszyk podczas wywiadu z Bogdanem Rymanowskim w Radiu ZET potwierdził te doniesienia, dodając, że w przyszłorocznym budżecie przewidziano 4,5 mld zł na mieszkalnictwo.
„Nie będzie kredytu 0 proc. Polska ma najwyższe oprocentowanie w Unii Europejskiej kredytów mieszkaniowych, blisko dwukrotnie wyższe niż średnia europejska, więc musimy znaleźć rozwiązanie, które w tym zakresie Polakom pomoże” – mówił.
Czytaj: Polski rząd sfinansował Ukraińcom kredyty na zakup ponad 5 tysięcy mieszkań
Zobacz także: Cudzoziemcy kupują coraz więcej mieszkań i ziemi w Polsce. Na czele Ukraińcy i Niemcy
Kresy.pl / interia.pl































