Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Kościół katolicki 19 lipca wspomina błogosławionych Achillesa Puchałę i Hermana Stępnia – polskich franciszkanów konwentualnych posługujących w parafii Pierszaje na Nowogródczyźnie.
W 1943 roku nie opuścili zagrożonych parafian i ponieśli męczeńską śmierć z rąk niemieckich okupantów w pobliskiej Borowikowszczyźnie.
Józef Puchała, późniejszy o. Achilles, urodził się 18 marca 1911 roku w Kosinie koło Łańcuta. Wychowywał się w wielodzietnej rodzinie Franciszka i Zofii z Olbrychtów. Po ukończeniu piątej klasy szkoły powszechnej wyjechał do Lwowa, gdzie kontynuował naukę w prowadzonym przez franciszkanów Małym Seminarium Misyjnym.
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej opublikował zdjęcia szczątków zestrzelonego bezzałogowca, który według analityków jest polskim dronem Tiguar M. Maszyna miała być wyposażona w improwizowany terminal Starlink lub Starshield do łączności poza linią widzenia operatora. (more…)
Kościół katolicki 20 lipca wspomina bł. Czesława – jednego z pierwszych polskich dominikanów, współpracownika św. Jacka oraz założyciela klasztorów w Pradze i we Wrocławiu.
Zapisał się w tradycji przede wszystkim jako duchowy obrońca stolicy Śląska podczas najazdu mongolskiego w 1241 roku.
Czesław urodził się około 1180 roku. Dokładne miejsce jego narodzin nie jest znane, choć tradycja wskazuje najczęściej Kamień Śląski na Opolszczyźnie. Późniejsi autorzy uznawali go za członka rodu Odrowążów, a nawet brata lub bliskiego krewnego św. Jacka. Nie zachowały się jednak źródła pozwalające potwierdzić te związki rodzinne. Z tego powodu określenie Czesław Odrowąż, choć mocno utrwalone, należy traktować jako wywodzące się z tradycji.
Partia Viktora Orbána poinformowała, że we wtorek prokuratorzy wraz z funkcjonariuszami wkroczyli do lokalu, gdzie znajdują się serwery używane przez Fidesz.
„Śledczy z prokuratury pojawili się bez zapowiedzi w centrum danych, w którym znajdowały się serwery Fideszu, z zamiarem przejęcia całego systemu komunikacyjnego i baz danych partii” - można przeczytać w oświadczeniu partii na Facebooku, którą przytoczył w poniedziałek portal France24. Nowy premier Péter Magyar nie skomentował jeszcze informacji opozycji o działaniach śledczych.
Inni śledczy przeprowadzili 8 lipca zatrzymanie i przeszukanie w lokalu Istvána Szakácsa publicysty internetowego sympatyzującego z Fideszem. Policja zatrzymała mężczyznę i postawiła mu zarzut grożenia popełnieniem aktu terrorystycznego. Sam Szakács złożył skargę na działania funkcjonariuszy.
Instytut Pamięci Narodowej opublikował nagranie z prac ekshumacyjnych prowadzonych w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej na Wołyniu. W dawnym gospodarstwie Aleksandra Strażyca odkryto szczątki kilkunastu osób, z których część nosi ślady urazów mechanicznych. (more…)
W nowym wydaniu rosyjskiego podręcznika do historii zmieniono opis relacji państwa moskiewskiego z Litwą i Polską w XVI wieku. Według nowej wersji władcy Litwy i Polski mieli „bardziej nienawidzić Rosjan” niż obawiać się najazdów Tatarów. (more…)
„Bo nawet gdyby się dzisiaj, jutro wojna skończyła, to i tak z produktami [z Ukrainy – red] zostaniemy dlatego, że mówi się o akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej” – dodał. Telus wyraził opinię, że akcesja „musi być poukładana” – MÓWI SIĘ także o zmianach w energetyce UE do 2055 roku a więc niech Telus nie będzie śmieszny i zarazem żałosny bo EWENTUALNA akcesja Ukrainy to kwestia 15, 20 albo więcej lat (o ile w ogóle nastąpi).
Obowiazek to Minister ma jeden, bronić i pracować dla polskich rolników! A Polski obywatel nie ma żadnych obowiązków pomocowych względem UPAdliny.
A gdzie to telus masz napisane że to “nasz obowiązek”? Twoim obowiązkiem jest dbanie o POLSKIE rolnictwo i za to MUSISZ byc ROZLICZONY jak każdy marny urzędas z tego nierzadu.Co kolejny minister rolnictwa to coraz gorszy.
A gdzie to telus masz napisane że to „nasz obowiązek”?
Nieczytał “obatel” innych “mendiów”?
– na podstawie umowy podpisanej 2 grudnia 2016 roku przez pana Antoniego Macierewicza (PO_goglować proszę)
– już 2 grudnia 2016 roku rząd warszawski zawarł umowę z rządem państwa ukraińskiego. Z tajemniczych przyczyn została ona opublikowana w Monitorze Polskim dopiero w 2019 roku, a więc trzy lata później. Można ją znaleźć pod pozycją nr 50.
– Najistotniejszy, z naszego punktu widzenia, artykuł tej umowy, to jest art. 12, który stanowi, że Polska się zobowiązała do nieodpłatnego świadczenia tej pomocy, zarówno w środkach bojowych, jak i niebojowych, wojskowych i cywilnych. Mówiąc krótko, Polska na podstawie tego artykułu 12. Umowy otworzyła, udostępniła Ukrainie wszystkie swoje zasoby, zasoby całego państwa i to – co jest expressis verbis zaznaczone – nieodpłatnie – wskazał rzecznik MSZ Łukasz Jasina
– Jesteśmy do dyspozycji Ukrainy, jej decyzji, jej próśb, jej wniosków w tej sprawie. Jeżeli nasi ukraińscy przyjaciele będą chcieli z tego planu skorzystać, pozostajemy do dyspozycji; podobnie jak w wypadku sojuszników – powiedział rzecznik MSZ Łukasz Jasina.
– Jesteśmy tutaj sługami narodu ukraińskiego, jego próśb – dodał.
– coś jeszcze dodać?
Jeśli Ukraina nie obroni swojej niepodległości, nie będziemy mieli innego wyjścia, jak przystąpić do wojny – to słowa ambasadora RP we Francji Jana Emeryka Rościszewskiego.
Słowa ambasadora „morawieckie“ tłumaczyli na „ojczysty“:
Przydacz przekonywał, że kontekst wypowiedzi ambasadora “powinien być rozumiany szerzej i szerzej powinno się go widzieć”. – Stanowisko Polski, także i ambasadora, zostało przedstawione wielokrotnie w odpowiedni sposób.
Wypada rozważyć, czy rzeczywiście Polska nie powinna pomagać Ukrainie, gdyż walnie przyczyniła się do tej wojny. Polska bałwochwalczo wielbi Ukrainę od 2014 roku, czyli od czasu zbrojnego puczu. Każda prowokacja banderowców przeciwko Polsce i Polakom były natychmiast interpretowane, bez przedstawienia jakichkolwiek dowodów, jako prowokacje Putina. Rozzuchwaliło to banderowców, którzy zaczęli gnębić mniejszości narodowe, a zwłaszcza mieszkających na Ukrainie Rosjan. Putin bardzo długo czekał z atakiem, widać że obca jest mu taktyka USA. Teraz Polska rozbraja się kosztem Ukrainy zachęcając ją do dalszej walki. Jeżeli Polsce tak bardzo zależy by Ukraińcy nadal walczyli, to czy nie powinniśmy poświęcić dla ich dobra polskich rolników? Osiemdziesiąt lat temu ginęli mordowani bestialsko przez Ukraińców, teraz najwyżej mogą umierać z głodu.