Były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew we wpisie na Twitterze kolejny raz zaatakował Polskę. Pisząc po Polsku nazwał premiera „towarzyszem Morawieckim”, dodał także, że Polska „żyje rusofobią”.

W czwartkowym wpisie na Twitterze, były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew kolejny raz zaatakował Polskę. Pisząc po Polsku nazwał premiera „towarzyszem Morawieckim”, dodał także, że Polska „żyje rusofobią”.

„Nie dziwi mnie wypowiedź tow. Morawieckiego, że rusofobia, o której wczoraj tylko mówili, stała się dziś mainstreamem Polski, przyjęta jako oczywista idea i kraj z nią żyje” – czytamy.

W artykule opublikowanym w czwartek na stronie internetowej Sputnik Polska Miedwiediew, który obecnie jest wiceprzewodniczącym rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa, przekonywał, że w Rosji nie ma nastrojów antypolskich a dialog między Rosją a Polską utknął w martwym punkcie po zmianie władzy w Warszawie.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1516 PLN    (6.89%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Były prezydent wspomniał o katastrofie w Smoleńsku w 2010 roku, po której Moskwa i Warszawa miały szansę „nawiązać normalny dialog, odnowić kontakty, dojść do porozumienia i wzajemnego zrozumienia”. Jego zdaniem inne plany miała ówczesna opozycja, a także „grupy nacisku, za którymi stały ich amerykańscy i europejscy kierownicy”, w związku z czym po zmianie władzy w Polsce „dialog (…) znalazł się w impasie”.

Miedwiediew zarzucił stronie polskiej, że wykorzystuje sprawę katastrofy smoleńskiej do nakręcania „antyrosyjskiej retoryki” poprzez oskarżanie Rosji o zamach. „To smutne, że niemoralny taniec na grobach stał się standardową praktyką polityczną czołowych sił politycznych w Polsce i jej przywódców. Dlatego wszelkie próby kontaktu z nimi są bezcelowe” – napisał rosyjski polityk.

Według niego Polska traktuje ukraińskie ziemie jak „łakomy kąsek” a zakusy te ukrywa za antyrosyjską retoryką.

„W polskiej telewizji bez wyrzutów sumienia pokazują mapę podziału tego nieszczęsnego kraju, gdzie szereg jego zachodnich obwodów jest włączonych do Polski” – napisał Miedwiediew nie konkretyzując, o jaką telewizję i audycję mu chodzi.

Rosyjski polityk zaznaczył, że takie działanie byłoby bezprawne, spotkałoby się z potępieniem ze strony innych państw i oporem Ukraińców. „Ale Warszawa ma wypróbowany od dawna sposób na osłodzenie pigułki i usprawiedliwienie jej niestosownych działań. Aby to zrobić, po mistrzowsku używa antyrosyjskiej retoryki, za każdym razem zamieniając ją w histerię” – napisał wiceprzewodniczący rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa.

W artykule Miedwiediewa znalazło się także oskarżenie o „promowanie fałszywej wersji historii stosunków rosyjsko-polskich” oraz niszczenie pomników żołnierzy radzieckich.

Przypomnijmy, że 21 marca br. Dmitrij Miedwiediew opublikował w internecie wpis, w którym zarzucił Polsce rusofobię. Napisał też, że zapowiedziana przez premiera Mateusza Morawieckiego „derusyfikacja gospodarki” będzie „kosztowna i bezcelowa”. Skrytykował wizytę premierów Polski, Czech i Słowenii w Kijowie.

Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz