Media: w Powidzu rośnie niezadowolenie z powodu obecności Amerykanów. Wójt: napędzanie złych emocji nie pomaga

Mieszkańcy Powidza, gdzie powstaje magazyn uzbrojenia NATO, skarżą się na stacjonujących w okolicy żołnierzy USA i na uciążliwe prace związane z inwestycją – podaje WP.pl. Wycięto m.in. całe połacie lasu, drogi są w coraz gorszym stanie, a kanalizacja ledwo wytrzymuje napór ścieków. Wójt gminy twierdzi jednak, że relacje te są przesadzone i żadnych większych konfliktów nie ma.

Portal WP.pl opisuje sprawę bazy w Powidzu w woj. wielkopolskim, gdzie powstaje magazyn uzbrojenia NATO, z perspektywy lokalnych mieszkańców. Sojusz na budowę magazynu sprzętu wojskowego dla amerykańskiej brygady pancernej, w tym pojazdów opancerzonych i amunicji, przeznaczy 260 mln dolarów.

Lokalny działacz społeczny w rozmowie z WP.pl opisuje szereg negatywnych aspektów obecności amerykańskich żołnierzy, a także prowadzonych w regionie prac.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

– Nie ma tygodnia bez awantury, kolizji na drodze, skargi do wójta i złych emocji – twierdzi mężczyzna. Przywołuje niedawną sytuację, gdy amerykański konwój wypadł z drogi na zakręcie i najechał na płot jednego z mieszkańców. – Nikt nie powiedział przepraszam. Później nasi dorwali Amerykanina, jak pił piwo w Powidzu, no i… dostał w twarz.

Przeczytaj: 41 żołnierzy państw obcych podejrzanych o przestępstwa w Polsce

W Powidzu znajduje się 33 Baza Lotnictwa Transportowego wraz z lotniskiem. To przy niej powstaje nowy magazyn wojskowy. W ramach budowy, w grudniu 2018 roku w okolicy wycięto 38 hektarów lasu sąsiadującego z lotniskiem. Jak relacjonowano, wycięto nawet drzewo z gniazdem chronionego bociana czarnego. Planowane jest wycięcie łącznie ponad 100 hektarów lasu, który częściowo jest objęty ochroną Natura 2000.

Miejscowym żal jest tych tradycyjnych terenów rekreacyjnych. Skarżą się też na coraz liczniejsze zniszczenia lokalnych dróg, spowodowane ciężkimi transportami wojskowymi. Krytykują też sposób jazdy amerykańskich kierowców, którzy rzekomo mają nie radzić sobie na ciasnych ulicach.

Obecnie w rejonie Powidza stacjonuje około tysiąca Amerykanów, co powoduje dodatkowe kłopoty m.in. z odprowadzaniem ścieków. Według portalu jest on już tak duży, że obciążenia nie wytrzymuje gminna kanalizacja. Przytoczono też domniemaną relację pewnego leśnika, który miał twierdzić, że dwa razy nieczystości rzekomo były wylewane z szambowozu na polu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Według właściciela okolicznego gospodarstwa agroturystycznego, cytowanego przez WP.pl, miejscowi są pogodzeni z tym, że rozbudowa bazy jest ważna dla bezpieczeństwa Polski. Zaznacza jednak, że Amerykanie muszą zainwestować w dobre relacje z miejscowymi, bo „inaczej będzie problem”. Przyznaje, że we wsi dochodziło do utarczek z amerykańskimi żołnierzami, choć twierdzeń tych nie chciał komentować oficer prasowy jednostki. Mężczyzna podkreśla też, że mieszkańcy liczyli na korzyści ekonomiczne i choć np. pensjonaty zarobiły na goszczeniu przez zimę ekip budowlanych, a przy jednostce powstało pięć barów z amerykańskimi hamburgerami, to jednak przeważają uciążliwości.

Wójt Powidza Jakub Gwit chce rekompensat finansowych za prowadzoną inwestycję. Zwrócił się o 14 mln zł dofinansowania na pilną rozbudowę kanalizacji, ostrzegając, że sieć kanalizacyjna i oczyszczalnia ścieków już działają na granicy swoich możliwości. Obsada bazy miałaby być zwiększona o 2 tys. żołnierzy, więc jego zdaniem inwestycje te są konieczne. W tej sprawie toczą się rozmowy z administracją państwową. Wójt chciałby również, by działania związane z rozwojem bazy miały charakter zrównoważony i uwzględniały przyrodniczo-turystyczny charakter gminy.

Ponadto, Gwit przypominał w rozmowie z WP.pl, że o ile polskie wojsko przez wiele lat płaciło gminie na korzystanie z lokalnych dróg, to liczne pojazdy sił sojuszniczych na mocy umów międzynarodowych są zwolnione z opłat transportowych. Jednocześnie, wójt zaprzecza twierdzeniom, jakoby wojsko nie płaciło za szkody. Zaznacza, że „napędzenie złych emocji i sytuacji konfliktowych w tym nie pomaga”.

Wójt krytycznie odniósł się do pierwotnego artykułu WP.pl opublikowanego na ten temat. Twierdzi, że skargi Amerykanów wcale licznie do niego nie wpływają i zaprzecza bójkom i awanturom z żołnierzami USA w ostatnim czasie. Zapewnia też, że w kwestii oczyszczania ścieków mimo obciążenia żadne awaryjne zrzuty czy wywozy nieczystości nie były konieczne. Gwit twierdzi też, że w tekście zacytowano jedynie krótki, nieautoryzowany fragment jego wypowiedzi.

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska przyznaje, że rozbudowa bazy będzie mieć negatywny wpływ na obszar Natura 2000, jednak w sprawie tej przeważa interes publiczny. Podkreśla też, że inwestycja wzmacnia bezpieczeństwo w Europie i „wynika z obowiązku wypełnienia przez stronę Polską sojuszniczych zobowiązań wobec USA”. Ponadto, „planowane działania związane z relokacją wojsk amerykańskich mają charakter nadrzędnego interesu publicznego”.

Czytaj także: Bazy USA mogą słono kosztować. Biały Dom chciałby zwrotu kosztów – z nawiązką

wp.pl / slupca.pl / Kresy.pl

Media: w Powidzu rośnie niezadowolenie z powodu obecności Amerykanów. Wójt: napędzanie złych emocji nie pomaga
5 (100%) 5 głosów.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

10 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • Avatar
      jwu :

      Czy urojona ,i czy tuż ,tuż ? Zobacz jak rozsądnie zachował się „nasz” polityk.Nie popełnił błędu przedwojennych włodarzy Gdańska ,którzy wpuścili Schlezwig Holstein do portu i zaczęła się wojna.On ruski żaglowiec odprawił z kwitkiem i tym samym tej wojny uniknął. Szacun mu za to,wielki szacun.

      • Avatar
        tomso :

        …masz szczęście synku, że nie można tu ‚minusować’ wpisów, bo dostałbyś nieźle w d*pę!
        Ten ‚ruski żaglowiec’ zajął by zapewne twoją Polin jednym wystrzałem z żagla!
        Tymczasem twoi bracia w wierze na bieżąco transferują zyski z Polin, mając za osłonę takich niepożytecznych idiotów jak ‚jwu’…

        • Avatar
          jwu :

          Synka i idiotę to widzisz w lustrze „kolego”.A poza tym, jesteś przykładem (tak sądzę),spartolonej (przed laty) reformy edukacji,bo jako jedyny ,nie zauważyłeś nutki ironii w komentarzu napisanym przeze mnie.O czym to świadczy ? O braku umiejętności czytania ze zrozumieniem.Dlatego mam propozycje :zmień to forum na „Pudelka”,tam znajdziesz godnych siebie rozmówców.

  1. Avatar
    Gaetano :

    Znamienna ta fota z żulami w rękach w kapsie naprzeciw babochłopów. No klasyka.
    A ten wójt to się wziął z „Akcji”, czy może klasyczny szabesgoj i niespełna rozumu? Wręcz sielanka w układach władca-sługa, a szambo wylewa się samoistnie. Lać to ścierwo, nie tylko po barach. „Przyrodniczo-turystyczny charakter” ma się objawiać poprzez wycięcie ponad 100 ha połaci pięknego lasu, dodatkowo w znacznej części prawnie chronionego. Przecież to jest barbarzyństwo w czystej postaci! Poza tym rzadkie okazy zwierząt, jak ten bocian, który ma w Polsce specjalny status, mają być otaczane szczególną opieką. Ale czego spodziewać się po tym satanistycznym bydle, dla którego wszystko, co piękne i święte należy zniszczyć. A w tej Dyrekcji Ochrony to kto tam siedzi, Polacy, czy też obcy element? Z chorej mentalności „ochrońców” wynika, że wycięcie 100 ha chronionego lasu również „wzmocni bezpieczeństwo w Europie” i wypełni daninę wobec swego wasala, a 300, czy 500 ha to już dopiero, bo takie jest przesłanie tych idiotów. Swoją drogą, pewien znajomy leśnik nie pozostawiłby na nich suchej nitki. Barbarzyńskie metody działania parszywego okupanta w nowym rozumieniu pojęć nazywane są teraz „nadrzędnym interesem publ.”
    Miejscowym żal „tradycyjnych terenów rekreacyjnych”, ale co tam – doskonale rekompensuje to kilka budek z hamburgerowym ścierwem, tudzież wizyta krowopasa na piwku. Co się dzieje z tym narodem…

  2. Avatar
    janusz123 :

    A tak odbiegajac nieco od bandytów sprowadzonych przez zdrajcow PIS. Kto mialby sluzyc jako mieso armatnie w wojnie z Rosja ? Nawet Ukraincy uciekaja w tym do Polski przed poborem do mordowania powstancow z Donbasu.
    Liczenie na Polakow w walce z Rosjanami czy Niemcow u boku bandersynow, gdzie w armi glownie sa „Niemcy” przesiedlency z Rosji, to hazard bez nadziei. na wygrana

  3. Avatar
    janusz123 :

    Porownujesz kartofle z bananami. Rosjanie niczego od Polakow nie chca. Bronia sie przed okrazajacymi ich Jankesami. Krym to kluczowy punkt na poludniu Rosji. I byl 200 lat nie w banderlandzie (bo jest tylko 20 lat), a w Rosji. Tam kazdy centymetr ziemi jest przesiakniety krwia 200 narodow Rosji w walce z Niemcami w 2 wojnie swiatowej.