Media: ponad 30 podwodnych dronów Posejdon trafi do rosyjskiej marynarki wojennej

W sobotę agencja Tass powołując się na źródło w rosyjskiej zbrojeniówce podała, że Marynarka Wojenna FR planuje wprowadzić do służby ponad 30 podwodnych dronów systemu „Posejdon”, zdolnych do przenoszenia głowic nuklearnych.

Według źródła agencji Tass, do Floty Północnej i do Floty Pacyfiku mają trafić po dwa okręty podwodne zdolne do przenoszenia „Posejdonów”. Ponieważ każdy z nich będzie mógł przenosić do 8 podwodnych dronów, to łącznie w służbie miałyby się znaleźć nawet 32 pojazdy tego rodzaju.

Obecnie w stoczni Siewmasz w Siewierodwińsku jest budowany okręt podwodny specjalnego przeznaczenia z napędem jądrowym Chabarowsk. Ma on być jednym z nośników dronów podwodnych typu Posejdon. Źródło Tass podaje też, że takie funkcje „po odpowiednim ulepszeniu” mogłyby pełnić również inne okręty podwodne specjalnego przeznaczenia, a także jednostki atomowe Projektu 949A (w kodzie NATO Oskar II). Agencja ta zaznacza, że nie otrzymała oficjalnego potwierdzenia informacji z cytowanego przez siebie źródła.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że 1 marca 2018 roku w orędziu do rosyjskiego Zgromadzenia Narodowego, czyli obu połączonych izb rosyjskiego parlamentu, prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że opracowywany jest podwodny bezzałogowy pojazd zdolny do przenoszenia ładunku jądrowego lub konwencjonalnego oraz przemieszczania się na bardzo dużych głębokościach z większą prędkością, niż wiele okrętów nawodnych. Twierdził, że byłby on w sranie niszczyć wrogą infrastrukturę, a także grupy lotniskowców oraz inne cele.

Drony podwodne Posejdon wraz ze swoimi nosicielami w postaci okrętów podwodnych z napędęm jądrowym tworzą tzw. system oceaniczny różnego przeznaczenia. Wcześniej nieoficjalnie informowano, że rosyjskie podwodne bezzałogowce będą mogły przenosić głowice jądrowe o mocy do 2 megaton, zdolnych do niszczenia baz morskich przeciwnika.

Latem ub. roku na nagraniach upublicznionych przez rosyjski resort obrony pokazano m.in. montaż bezzałogowych wielozadaniowych oceanicznych systemów podwodnych Posejdon. O rozpoczęciu testy informowano w grudniu.

Rok temu szwedzka Agencja Badań Obronnych, instytucja pracująca dla rządu Szwecji potwierdziła, że zaobserwowano rosyjski podwodny bezzałogowiec, zdolny do przenoszenia głowic jądrowych. Niespełna dwa tygodnie wcześniej informacje na ten temat znalazły się w projekcie Nuclear Posture Review (NPR) na rok 2018 – czyli dokumentu Pentagonu określającego rolę broni atomowej w amerykańskiej strategii bezpieczeństwa. Wcześniej Departament Obrony USA publicznie nie potwierdzał istnienia takiej broni w rosyjskim arsenale.

Podwodny dron to autonomiczna torpeda zdolna przenosić broń jądrową. W nomenklaturze rosyjskiej jest nazywana Oceanicznym Systemem Wielozadaniowym Status-6. Dokumenty Pentagonu określają go mianem „Kanion”. Pierwsze wizualizacje tej broni zostały pokazane publicznie w 2015 roku przez rosyjskie państwowe media. W listopadzie 2016 roku miała ona pomyślnie przejść testy.

Dron został opracowany przez biuro projektowe Rubin, jednego z największych rosyjskich konstruktorów łodzi podwodnych. Ma mieć zasięg 6,2 tys. mil, osiągać szybkość maksymalną 56 węzłów i zanurzenie 3280 stóp. Rosyjskie źródła wskazują, że drona można wyposażyć w głowicę nuklearną o mocy 100 megaton.

Tass / Kresy.pl

Media: ponad 30 podwodnych dronów Posejdon trafi do rosyjskiej marynarki wojennej
Oceń ten artykuł

Reklama

Tagi: , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz