Media informują o gwałtownym zwiększeniu amerykańskiej aktywności wojskowej w ramach operacji Southern Spear. Do Puerto Rico każdego dnia trafiają ciężkie transportowce i samoloty walki radioelektronicznej, co może świadczyć o zmianie charakteru działań USA w regionie Karaibów.
Jak informuje Defence-Blog, w połowie grudnia Pentagon rozpoczął szybkie zwiększanie amerykańskich zdolności wojskowych w związku z operacją Southern Spear, która początkowo miała charakter przede wszystkim antynarkotykowy, jednak coraz wyraźniej koncentruje się na presji wobec prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro.
W internecie opublikowano w ostatnich dniach zdjęcia dokumentujące przyloty kolejnych statków powietrznych USA na terytorium Puerto Rico. Materiały przedstawiają samoloty wykorzystywane do bojowego poszukiwania i ratownictwa, a także inne maszyny wspierające operacje o podwyższonym poziomie intensywności. Wśród nich odnotowano ciężki samolot transportowy C-5M Super Galaxy, należący do 709. Eskadry Transportowej 512. Skrzydła Transportowego Sił Powietrznych USA.
C-5M wylądował w bazie Roosevelt Roads na wschodnim wybrzeżu Puerto Rico po locie z bazy Moody w stanie Georgia. Był to drugi w ciągu trzech dni przelot tej maszyny w ten rejon. Jak wskazują obserwatorzy monitorujący ruch lotniczy, do Roosevelt Roads niemal codziennie przylatują również C-17 Globemaster III oraz kolejne C-5M, co sugeruje długoterminowe, a nie doraźne przerzucanie zasobów. Samoloty tego typu są wykorzystywane do transportu sprzętu o dużych gabarytach, w tym elementów lotniczych, wyposażenia naziemnego oraz systemów wsparcia niezbędnych dla rozbudowanych operacji.
Poza transportowcami do Puerto Rico dotarły także samoloty walki radioelektronicznej marynarki wojennej USA. EA-18G Growler zostały sfotografowane na płycie lotniska w Roosevelt Roads po przelocie z kontynentalnej części Stanów Zjednoczonych. Maszyny te są prawdopodobnie związane z eskadrą VAQ-132 „Scorpions”, stacjonującą na Naval Air Station Whidbey Island. Growlery służą do zakłócania radarów, łączności i systemów obrony powietrznej przeciwnika, co potwierdza, że obecne ugrupowanie ma charakter wykraczający poza działania obserwacyjne czy antynarkotykowe.
Dodatkowo portal The War Zone poinformował, że do regionu mają zostać skierowane samoloty F-35, należące do 158. Skrzydła Myśliwskiego Gwardii Narodowej Vermontu. Według rozmówcy portalu będą one uczestniczyć w rozszerzającej się operacji Southern Spear.
Dotychczas Departament Wojny nie podał publicznie informacji o zmianie celów misji ani reguł zaangażowania. Jednak charakter i tempo przerzutu sprzętu wskazują na przygotowania do scenariuszy wymagających zdolności operowania w środowisku potencjalnie wrogim.
Baza Roosevelt Roads, dawniej ważny punkt marynarki USA, ponownie pełni rolę głównego zaplecza dla operacji w rejonie Karaibów, umożliwiając szybkie przerzuty i rozwinięcie sił w kierunku Ameryki Południowej.
Od września Stany Zjednoczone prowadzą operacje niszczenia łodzi na Morzu Karaibskim, na którym położona jest Dominikana, które identyfikują, jako używane przez przemytników narkotyków. Prezydent USA Donald Trump uważa ich w dodatku za powiązanych z władzami Wenezueli. Od tygodni jego administracja wywiera presję na kraj znany z antagonizmu z USA. Trump zezwolił już na opercje specjalne CIA na wenezuelskim terytorium.
USA skoncentrowały też na Morzu Karaibskim znaczne siły zbrojne, łącznie z grupą okrętową największego lotniskowca świata USS Gerald Ford. Amerykanie podpisali też umowę o możliwości korzystania z lotnisk karaibskiej Dominikany. Władze Wenezueli postrzegają to, jako przygotowania do operacji “zmiany reżimu” w tym kraju.
29 listopada prezydent USA Donald Trump ogłosił zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Wenezuelą. Jednak władze sąsiadującej z nią Kolumbii ogłosiły, że nie będą przestrzegać tego zakazu.
Trump podjął już próbę obalenia władz Wenezueli w czasie swojej pierwszej kadencji na stanowisku prezydenta, gdy przewodniczący wenezuelskiego Zgromadzenia Narodowego tworzonego przez polityków opozycji nieuznających wyborów nowej izby parlamentarnej Juan Guaido ogłosił się w styczniu 2019 r. tymczasowym prezydentem Wenezueli. Trump zadeklarował, że uznaje Guaido za prawowitego przywódcę Wenezueli. Za USA uczyniło tak kilkadziesiąt państw zachodnich w tym Polska. Rządzący państwem prezydent Nicolas Maduro uznał wystąpienie opozycjonisty za uzurpację oraz ogłosił zerwanie stosunków dyplomatycznych z USA.
USA przekazały wówczas dostęp do środków finansowych Wenezueli pozostających w zasięgu amerykańskich instytucji Guaido i nałożyły rozległe sankcje na ten południowoamerykański kraj, w tym jego sektor naftowy, kluczowy dla wenezuelskiej gospodarki. Bank of England nałożył sekwestr na zgromadzone w jego skarbcu rezerwę złota Wenezueli.W piątek wspomniane zgromadzenie wenezuelskiej opozycji zadecydowało o zastąpieniu rządu Guaido pięciosobową radą powierniczą, kontrolującą wenezuelskie aktywa zajęte przez państwa zachodnie.
Mimo inspirowania masowych protestów ulicznych a nawet zbrojnej rebelii Guaido nie zdołał jednak przejąć władzy w kraju. Pod koniec 2022 r. wenezuelska opozycja zdecydowała o odwołaniu Juana Guaido ze stanowiska uznawanego przez siebie prezydenta tymczasowego.
Kresy.pl/Defence-Blog





























