Podczas kontroli granicznej na Lotnisku Chopina funkcjonariusze Straży Granicznej ujawnili sfałszowaną łotewską kartę pobytu, którą posłużył się 21-letni obywatel Uzbekistanu. Mężczyzna usiłował wjechać do Polski, wykorzystując dokument nieuprawniony. Wszczęto wobec niego postępowanie administracyjne i odmówiono wjazdu.
11 grudnia podczas kontroli granicznej prowadzonej na Lotnisku Chopina funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej Warszawa-Okęcie udaremnili próbę nielegalnego wjazdu na terytorium Polski przez obywatela Uzbekistanu. Mężczyzna posłużył się podrobioną łotewską kartą pobytu.
Zobacz też: Tadżyk i Uzbek przebywali w Polsce nielegalnie. Zajmowali się przewozem “na aplikację”
Do odprawy granicznej po przylocie samolotu z Taszkentu zgłosił się 21-letni cudzoziemiec, przedstawiając paszport oraz dokument pobytowy, który – jak twierdził – został wydany przez Łotwę. Funkcjonariusze kontroli ruchu granicznego nabrali jednak wątpliwości co do autentyczności okazanego dokumentu. Został on skierowany na drugą linię kontroli, gdzie specjaliści potwierdzili, że karta pobytu jest podrobiona na wzór oryginału.
Fałszerstwo ujawniono zarówno w warstwie graficznej, jak i w elementach zabezpieczających zastosowanych na awersie i rewersie dokumentu. W związku z tym wobec cudzoziemca wszczęto postępowanie dotyczące usiłowania przekroczenia granicy państwowej wbrew przepisom, podstępem, na kierunku wjazdowym oraz z wykorzystaniem dokumentu nieuprawnionego.
Obywatel Uzbekistanu nie przyznał się do zarzucanych czynów i odmówił złożenia wyjaśnień. Po wydaniu decyzji o odmowie wjazdu na terytorium Polski został umieszczony w pomieszczeniach dla osób niezaakceptowanych na wjazd. Tam będzie przebywać do czasu organizacji jego powrotu do Uzbekistanu.
Zobacz też: Karpacki Oddział SG zatrzymał czterech cudzoziemców bez prawa pobytu
Kresy.pl/Straż Graniczna






























