12 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

    • kojoto
      kojoto :

      No nie – pro-fide – co jak co, ale tym podejrzeniem się ośmieszyłeś. To czego tak naprawdę można się spodziewać, to, że Trump i Clinton to dwie strony tej samej monety, ale muszę przyznać, że Trump daje USA i światu pewne nadzieje, na dobre zmiany – teraz musi tylko bardzo uważać, żeby nie dać się zamordować tak jak Kennedy.

        • kojoto
          kojoto :

          Takie, że nie mam po prostu 100 % pewności, że jest członkiem globalnego establishmentu lobbującego na rzecz NWO. Clintonowie natomiast są częścią tego środowiska na pewno. Podobnie zrobiłem kiedy głosowałem na L. Kaczyńskiego w wyborach w 2005 roku – wydawał mi się podejrzany, ale nie miałem pewności, potem ją zdobyłem i od tamtej pory na PiS i Kaczyńskich już nie głosowałem. Po prostu zobaczymy.

  1. pro_patria
    pro_patria :

    Ciekawe, po jakiej dawce psychtropów zebrał się na taką wypowiedź ?? Obudź się szajba, koniec marzeń o amerykańskich bazach !!! Na szczęście dla kraju, oczywiście. Szkoda tylko, że jak zwykle politycznie jesteśmy do tyłu (podpisanie CETA, ogrom niekorzystnych ustępstw na rzecz banderlandu itd.)

  2. votum_separatum
    votum_separatum :

    Trump to sekciarz protestancki. Możliwe duże zapętlenie w politykę prosyjonistyczną co jest charakterystyczne dla amerykańskich heretyków. To akurat nie czyni wiosny w stosunku do poprzednich rządów. Demokraci wspierają syjonistów przez trockistów skupionych w neokonserwatywnych think-tankach, republikanie natomiast w silnie religijnej konotacji wieżą w Armagedon z udziałem tworu syjonistycznego i “Boski” nakaz wspierania bliskowschodniego bękarta.