Sytuacja mniejszości polskiej na Litwie jest gorsza niż na Białorusi, a przez nierozwiązany problemy polscy żołnierze nie palą się do obrony krajów bałtyckich – stwierdził na Litwie Jan Parys, szef gabinetu politycznego min. Waszczykowskiego. Litewskie MSZ określiło te słowa jako obraźliwe i skandaliczne.

W piątek Jan Parys, szef gabinetu politycznego ministra spraw zagranicznych oświadczył, że sytuacja mniejszości polskiej na Litwie jest gorsza niż na Białorusi i z powodu nie rozwiązanych problemów trudno jest przekonać polskich żołnierzy, że muszą dbać o bezpieczeństwo krajów nadbałtyckich– informuje portal L24.lt, powołując się na litewski portal kaunodiena.lt. Ten ostatni podkreśla, że w ostatnim czasie doszło do oziębienia stosunków polsko-litewskich.

W trakcie konferencji zorganizowanej przez Uniwersytet Witolda Wielkiego w Kownie Parys stwierdził również, że problemy Polaków na Litwie utrudniają dialog, zaś z powodu działań litewskich władz zamykane są polskie szkoły. – Rozstrzygnięcie problemów polskiej mniejszości na Litwie jest poważnym warunkiem do polepszenia relacji między Polską a Litwą –podkreślił polski dyplomata.

– Nie chcę się wdawać w oceny, ale są ciągle pewne kwestie nierozwiązane, przede wszystkim związane z oświatą polską na Litwie. Mamy wrażenie, że liczba szkół polskich na Litwie jest coraz mniejsza i że mają coraz trudniejsze warunki bytowania. Nie jesteśmy w stanie osiągnąć tutaj porozumienia– mówił Parys.

Litewski MSZ określił wypowiedzi doradcy ministra Waszczykowskiego jako obraźliwe i skandaliczne. – Jak można porównywać państwo, w którym panuje reżim totalitarny, z Litwą, gdzie panuje demokracja i Polacy mogą korzystać ze wszystkich praw na równi z Litwinami– mówił Rolandas Kaczinskas, wysoki przedstawiciel litewskiej dyplomacji.

Kaczinskas dodał, że na Litwie oświata w języku polskim istnieje od przedszkola po uczelnię wyższą. Stwierdził również, że szkoły nie są zamykane, lecz reorganizowane w ramach reformy oświatowej, dotyczącej wszystkich szkół. Dodał również, że szkoła im. J. Lelewela otrzymała bardzo wysokie dofinansowanie na remont budynku – do którego ma zostać przeniesiona.

PRZECZYTAJ: Trwa walka o legendarną polską szkołę w Wilnie. „Będziemy jej bronili do końca, ale brak nam wsparcia politycznego”

Przeczytaj również:

Zamach na polskie szkoły

Litewscy szowiniści wyrzucili polską szkołę w Wilnie z dotychczasowej siedziby

Poseł Andruszkiewicz interweniuje u szefa MSZ ws. polskiej szkoły w Wilnie

Wcześniej informowaliśmy, że podczas swojego wystąpienia Parys, były minister obrony narodowej stwierdził zarazem, że w Polsce istnieje ogromny kapitał życzliwości wobec Litwy.

– W Polsce jest ogromny kapitał życzliwości wobec Litwy, wydaje mi się, że mało jest krajów, które budzą tyle sentymentów. To nie może być zmarnowane. (…) Można powiedzieć, że od pierwszych chwil, kiedy Litwa wyzwalała się spod władzy Związku Radzieckiego, staraliśmy się okazywać pomoc i życzliwość– powiedział Jan Parys podczas dyskusji na Uniwersytecie Witolda Wielkiego. Zdaniem polityka Polska i Litwa mogą dziś razem myśleć nad tym, jak działać na kierunku wschodnim i zachodnim.

l24.lt / polskieradio.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    zefir :

    Ta reorganizacja polskich szkól na Litwie to szaulistowski wybieg dla ich marginelizacju i ostatecznej likwidacji.Litfusi świadomie nie przestrzegają podpisanych z Polską umów o ochronie polskości na Litwie,tak samo jak junijntch i jewropejskich regulacji prawnych o ochronie tzw mniejszości narodowych. Litfusi zwyczajnie pogrywają z Polakami dla likwidacji ich autochtonicznej większości.

  2. Avatar
    polski_pan :

    Moim skromnym zdaniem działana Litwy wynikaja z prognoz demograficznych , które mówia że ok 2050 roku na Litwie będzie mieszkać 1.8 miliona starych ludzi. Polska powinna uwzględnić Litwę w programie repatriacji z krajów byłego ZSRR i to taki sposób aby stworzyć rodzicom dzieci, które nie moga uczyć się po polsku atrakcyjne warunki przyjazdu do kraju. To powinno Żmudzinów zniechęcić do dyskryminacji. Oczywiście nie wolno zaniedbywać (tak jak do tej pory) prawnych dróg , od czego jest EU wraz z ETS? Jeśli orzekna że Litwa jest w prawie, możemy zaczać dyskryminować mniejszość litweska w Polsce….

    • Avatar
      rebeliant80 :

      Żmudzini właśnie chcą by Polacy sobie z Litwy wyjechali, ewentualnie ulegli pełnej asymilacji, a więc twój pomysł jest im na rękę. Nie powinniśmy dążyć do ściągania naszych rodaków z Kresów, bo to doprowadzi do całkowitej depolonizacji tych obszarów, co spowoduje iż stracimy argument do działań w tych regionach. Wręcz przeciwnie państwo polskie powinno wspierać Polaków, którzy tam mieszkają aby mogli sobie spokojnie żyć pomimo represji.