Waszyngton wciąż żyje przeszłością, myśląc w kategoriach jednobiegunowości. Nie mogą zaakceptować faktu, że współczesny świat nie jest już skoncentrowany wokół Zachodu i już nigdy nie będzie – powiedział w wywiadzie szef MSZ Rosji, Siergiej Ławrow.

W wywiadzie dla amerykańskiej edycji „Newsweeka”, szef rosyjskiej dyplomacji, Siergiej Ławrow, powiedział, że Zachód, wspierając „rusofobiczny, neonazistowski reżim” w Kijowie, wysyłają krainie broń i „zamieniając jej terytorium w trampolinę do powstrzymywania Rosji”, nie zostawił Moskwie wyboru, „jak tylko przeprowadzić specjalną operację wojskową”. Dodał, że jej podstawowe cele, jak „ochrona ludności Donbasu, wyeliminowanie zagrożeń dla bezpieczeństwa Rosji, demilitaryzacja i denazyfikacja Ukrainy”, prędzej czy później zostaną osiągnięte.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1741.62 PLN    (7.91%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Ławrow zaznaczył, że Zachód, z USA na czele, „otwarcie dąży do pokonania Rosji ‘na polu bitwy’”.

„Stany Zjednoczone i ich sojusznicy są gotowi poświęcić Ukrainę na rzecz swoich celów geopolitycznych. Żeby je osiągnąć, pompują w ten kraj broń, a to doprowadza do eskalacji o przedłużenia konfliktu. To opóźnia perspektywę porozumienia” – powiedział szef rosyjskiego MSZ. Jego zdaniem, Waszyngton nie jest zainteresowany porozumieniem pokojowym. „To stało się jasne już w marcu, gdy Moskwa i Kijów były blisko osiągnięcia porozumienia. Taki obrót spraw, rzecz jasna, przestraszył Amerykanów i Brytyjczyków, więc oni faktycznie zakazali Ukrainie prowadzenia dalszego dialogu z Rosją. Od tamtej pory, władze ukraińskie uchylają się od negocjacji”.

Rosyjski minister przypomniał, że Moskwa uznała niepodległość separatystycznych republik w Donbasie w granicach administracyjnych „obwodów donieckiego i ługańskiego dawnej Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej”. W kontekście organizowanych wkrótce referendów ws. przyłączenia tych regionów, a także obwodów chersońskiego i zaporoskiego do Federacji Rosyjskiej, Ławrow powiedział, że Rosja wychodzi z założenia, że ich mieszkańcy mają prawo sami zdecydować o swojej przyszłości. „Widzimy pragnienie ludzi, by być razem z Rosją, stąd uszanujemy ich wybór” – powiedział.

Ławrow przyznał, że obecnie relacje rosyjsko-amerykańskie „są praktycznie zamrożone, z winy Stanów Zjednoczonych”. Dodał, że jest czymś „obiektywnie niemożliwym utrzymywać normalne relacje z Waszyngtonem, który jako cel określa strategiczną porażkę Rosji”. Dodał, że w kwestii Amerykanów, którzy brali udział w wojnie po stronie Ukrainy i zostali wzięci do niewoli przez separatystów, należy zwracać się do władz DRL i ŁRL, a nie do Moskwy.

Szef MSZ Rosji twierdzi też, że nałożone przez Zachód sankcje „nie zdołały roztrzaskać rosyjskiej gospodarki”. Dodał, że okazały się one być „obosieczną broń”, wywołując wzrost cen i spadek dochodów w wielu europejskich krajach, a także braki surowców energetycznych i wstrząsy społeczne.

Rutynowe korzyści cywilizacyjne stają się przywilejem bogatych. To cena, jaką zwykli obywatele płacą za antyrosyjską politykę elit rządzących” – oświadczył Ławrow. Jego zdaniem, całe sektory europejskiej gospodarki mogły prosperować dzięki trwającym przez dekady stabilnym dostawom niedrogich surowców energetycznych z Rosji, a kraje członkowskie UE mogły z powodzeniem rywalizować z amerykańskimi firmami. „Wygląda na to, że już tak nie będzie i nie był to nasz wybór. Jeśli na Zachodzie chcą działać na szkodę własnych interesów, to nie możemy ich przed tym powstrzymać”.

Szaleńcza reakcja Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników na specjalną operację wojskową Rosji w zasadzie nakreśliła granicę całej ery interakcji między naszym krajem a Zachodem. Ci, których uważaliśmy za godnych zaufania partnerów gospodarczych, wybrali bezprawne sankcje i jednostronne zerwanie więzi biznesowych. Rosja nie jest z tego zadowolona: to, co zostało zbudowane przez dziesięciolecia ciężkiej pracy, zostało zniszczone praktycznie z dnia na dzień. Cóż, wyciągniemy własne wnioski z zachowania naszych zachodnich kolegów — nie sądzę, by w dającej się przewidzieć przyszłości mogli przywrócić sobie wiarygodność jako partnerów biznesowych” – oświadczył dyplomata. Dodał, że Rosja będzie dalej współpracować z tymi, którzy wyrażają ku temu gotowość, m.in. w Afryce i Ameryce Łacińskiej. Zapowiedział tu m.in. zmniejszenie udziału dolara w relacjach handlowych. „Nie mam wątpliwości, że przetrzymamy wszelką presję sankcyjną”.

W kwestii relacji Rosji z Chinami, Ławrow podkreślił, że strategiczne partnerstwo między obu państwami pozostaje dla Moskwy „absolutnym priorytetem polityki zagranicznej”. Jego zdaniem, w obecnej, zaognionej sytuacji międzynarodowej, Rosja i Chiny przyjęły „odpowiedzialne podejście”. Zapowiedział, że oba kraje będą wspólnie pracować m.in. „nad poprawą sytuacji na świecie, ułatwiać tworzenie sprawiedliwego systemu wielobiegunowego w oparciu o Kartę Narodów ONZ”.

„Niestety, sytuacja globalna wciąż się pogarsza. Główną przyczyną (…) jest uporczywa dążenie Zachodu, z USA na czele, do zapewnienia sobie globalnej dominacji, choć z przyczyn obiektywnych jest to niemożliwe. Niemniej, Waszyngton i jego państwa satelickie robią wszystko, by spowolnić proces demokratyzacji relacji międzynarodowych. Chcą zastąpić powojenną architekturę, skoncentrowaną wokół ONZ i prawo międzynarodowe jakimiś ‘porządkiem opartym na zasadach’. Działając według najgorszych, kolonialnych tradycji, dzielą świat na ‘demokracje’ i ‘reżimy autorytarne’. Chcą ‘naciskać’ na tych, którzy nie zgadzają się z tym kursem, którzy chcą prowadzić niezależną politykę i kierują się interesami narodowymi, wykorzystując do tego jednostronne sankcje, zastraszanie i jawną grę siłową” – powiedział w wywiadzie minister.

Zobacz: Prezydent na Zgromadzeniu ONZ: wojna Rosji przeciwko Ukrainie to zarzewie światowego pożaru

Odpowiadając na pytanie o ryzyko bezpośredniego starcia między potęgami nuklearnymi, Ławrow zaznaczył, że państwa zachodnie cały czas wysyłają na Ukrainę amerykańską i natowską broń oraz sprzęt wojskowy, które siły ukraińskie wykorzystują „do ostrzeliwania terytorium Rosji graniczącego z Ukrainą, zabijając tam ludność cywilną”.

Pentagon nie ukrywa, że przekazuje Kijowowi dane wywiadowcze i współrzędne celów do ataku. Odnotowujemy obecność amerykańskich najemników i doradców „na polu bitwy”. W rzeczywistości, Stany Zjednoczone balansują na krawędzi przekształcenia się w stronę konfliktu” – powiedział.

Przeczytaj: Putin ogłosił częściową mobilizację. „Ostatecznym celem Zachodu jest zniszczenie Rosji”

Czytaj również: Putin: wobec Rosji ruszył szantaż nuklearny – dla ochrony kraju użyjemy wszelkich środków

Niestety, wygląda na to, że Waszyngton wciąż żyje przeszłością, myśląc w kategoriach jednobiegunowości. Nie mogą zaakceptować faktu, że współczesny świat nie jest już skoncentrowany wokół Zachodu i już nigdy nie będzie. Dziś pojawiły się silni, niezależni gracze spośród krajów rozwijających się i są one coraz bardziej widoczne. Te państwa i zrzeszające je organizacje nie chcą uczestniczyć w antyrosyjskiej krucjacie, do której podżega Waszyngton” – powiedział szef MSZ Rosji. Zaznaczył, że Moskwa zdecydowanie obstaje przy ogólnej zasadzie nieingerowania w wewnętrzne sprawy obcych państw. „USA nie są tu wyjątkiem” – dodał, odnosząc się do spekulacji o możliwych próbach wpływania przez Rosję np. na procesy wyborcze w Stanach Zjednoczonych.

Newsweek / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz