W piątek, w Wilnie trwały zdjęcia do fabularyzowanego filmu dokumentalnego o jednym z najbardziej znanych ułanów II Rzeczpospolitej – Władysławie Belinie-Prażmowskim.

Władysław Belina-Prażmowski od 1909 roku był członkiem Związku Walk Czynnej a potem Związku Strzeleckiego. Stał na czele pierwszego patrolu formujących się Legionów, który przekroczył granicę zaboru rosyjskiego w 1914 r. W czasie pierwszej wojny światowej przeszedł cały szlak bojowy Legionów. Na czele 1 Brygady Jazdy Wojska Polskiego walczył z Ukraińcami i bolszewikami. Odegrał kluczową rolę w operacji drugiego wyzwolenia Wilna w kwietniu 1919 r. W II RP był działaczem Związku Legionistów, prezydentem Krakowa, wojewodą lwowskim. Zmarł w 1938 r.

Barwna postać płk Beliny-Prażmowskiego jest bohaterem filmu dokumentalnego „Piosenka o Belinie”, którego idea powstała w środowisku środowisku Kieleckiego Ochotniczego Szwadronu Kawalerii im. 13 Pułku Ułanów Wileńskich. Reżyserem i autorem scenariusza filmu jest Przemysław Bednarczyk, radomski historyk, mający bogate doświadczenie w reżyserowaniu filmów dokumentalnych. Film powstaje dzięki dofinansowaniu przez  Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych

„W piątek na ulicach wileńskiej Starówki niemałe zainteresowanie wywołali żołnierze w ułańskich mundurach” – relacjonuje polskojęzyczny dziennik na Litwie „Kurier Wileński”. W ramach filmowanych w centrum Wilna scen nie zabrakło wzruszającej sceny przybycia ułanów do Ostrej Bramy. W rolę beliniaków wcielają się ułani Kieleckiego Ochotniczego Szwadronu Kawalerii im. 13 Pułku Ułanów Wileńskich, ale w Wilnie odgrywali ich także miejscowi Polacy-rekonstruktorzy z Wileńskiego Klubu Rekonstrukcji Historycznej Garnizon Nowa Wilejka.

Kresy.pl istnieją dzięki wsparciu Darczyńców
Pomogłeś już w tym miesiącu?

„Przyszło nam się dziś zmierzyć z nie lada wyzwaniem, bo jesteśmy dokładnie w tych miejscach, gdzie rozgrywały się wydarzenia z kwietnia 1919 r. Pod Ostrą Bramą miała miejsce wzruszająca scena opisywana przez Święcickiego, gdy Belina ze swoimi ułanami ze łzami w oczach padli na kolana i modli się do Matki Bożej Miłosierdzia” – opisywał swoja pracę Bednarczyk. Jak napisał „Kurier…” – „Żołnierze w kolorowych mundurach, klęczący przed kaplicą Ostrobramską z szablami w ręku, wywołali niemałe poruszenie” wśród przechodniów.

„Film ma charakter biograficzny, a więc opowiada o całym życiu Beliny, od urodzin aż do śmierci, aczkolwiek ten najważniejszy fragment jego życia, związany z historią legionów, eksponujemy szczególnie barwnie” – kreśli założenia scenariusza jego autor i reżyser.

„Dla nas to wielkie przeżycie. Mamy poczucie, że zaproszono nas do uczestnictwa w historycznym wydarzeniu. Mamy nadzieję, że ten film będzie pokazywany na Wileńszczyźnie, zwłaszcza, że powoli zbliżamy się do setnej rocznicy odbicia Wilna z rąk bolszewików” – zadeklarował z kolei Waldemar Szełkowski z Wileńskiego Klubu Rekonstrukcji Historycznej Garnizonu Nowa Wilejka. Inny członek Klubu, Tomasz Bożerocki uważa, że „film to przede wszystkim wspaniała promocja polskości w Wilnie. Bardzo wiele osób pytało nas, kim jesteśmy, co robimy, wielu robiło sobie z nami zdjęcia. Jestem pewien, że już teraz film przyczynił się do popularyzowania polskiej historii, a oczywiście dużo więcej da jego projekcja”

Zgodnie z planami Bednarczyka, film ma być gotowy jeszcze przed końcem roku. Reżyser chciałby zdążyć jeszcze przed 150 rocznicą urodzin Józefa Piłsudskiego, która przypada na 6 grudnia. Premiera ma odbyć się 25 listopada w Kielcach. W grudniu film ma być już pokazywany w Wilnie. „Jesteśmy już po dużych plenerach pod Komarowem w Zamościu, gdzie rok rocznie, odbywa się święto kawalerii polskiej. Tam dysponowaliśmy ok. 150 końmi, dlatego duże sceny batalistyczne realizowaliśmy pod Zamościem” – tłumaczył Bednarczyk.

Krótkie nagranie prac nad filmem przygotowała redakcja portalu Wilnoteka.

kurierwilenski.lt/wilnoteka.lt/kresy.pl

Reklama



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz