Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Prezydent Syrii Ahmed asz-Szara ujawnił, że jego obóz dąży do osiągnięcia porozumienia w sprawie bezpieczeństwa z Izraelem, w proces ten zaangażowanych jest kilka państw.
W wywiadzie dla Al Jazeery wyraził nadzieję na zawarcie z Izraelem umowy, która stałaby się wstępem dla trwałego pokoju z Izraelem. Jednocześnie twierdził jednak, że porozumienie takie nie może naruszać praw do Wzgórz Golan, okupowanych, a następnie jednostronnie anektowanych przez państwo syjonistyczne, jak podała w niedzielę katarsk telewizja.
Asz-Szara twierdził, że Syria pod jego władzą unika jakichkolwiek starć z Izraelem. Zarazem podkreślił, że nie zamierza zbrojnie interweniować w Libanie, do czego zachęca go publicznie preyzdent USA Donald Trump. Poparł jednak libańskiego prezydenta Josepha Aouna i premiera Nawafa Salama, którzy próbują, wpisując się w linię polityczną USA, również zawrzeć jakiś układ z Izraelem i doprowadzić do rozbrojenia Hezbollahu opierającego się państwu syjonistycznemu.
28 lipca Kościół w Polsce obchodzi wspomnienie św. Szarbela Makhlufa – maronickiego zakonnika, kapłana i pustelnika, który przez większą część życia pozostawał niemal zupełnie ukryty przed światem.
Dziś jego grób w libańskiej Annai jest jednym z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych na Bliskim Wschodzie.
Święty Szarbel stał się symbolem surowego życia monastycznego, całkowitego oddania Bogu oraz nieustannej modlitwy. Szczególną czcią otaczają go nie tylko maronici i inni katolicy, lecz także część prawosławnych i muzułmanów, którzy przybywają do jego grobu, prosząc o uzdrowienie i pomoc.
Funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Olsztynie zobowiązali dwóch obywateli Ukrainy do powrotu do kraju pochodzenia. Powodem były wielokrotne naruszenia prawa, w tym prowadzenie samochodów pod wpływem alkoholu.
Jak poinformowała w poniedziałek Straż Graniczna, wnioski o wszczęcie postępowań wobec cudzoziemców złożyła Policja. Pierwszy z mężczyzn, 30-letni obywatel Ukrainy, był trzykrotnie skazywany za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.
Przedstawicielem Omanu przybyli do Teheranu, by rozmawiać z władzami Iranu o statusie Cieśniny Ormuz. Oman zajmuje jeden jej brzegów.
O rozmowach poinformował w niedzielę rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Iranu, Emaeil Baghei. Potwierdził, że rozmowy były owocne i że trwają konsultacje techniczne i polityczne między jego państwem i Omanem, jak zrelacjonował portal Al Mayadeen. Według rzecznika strony wymieniły poglądy na temat wspólnych zasad i mechanizmów operacyjnych zarządzania bezpieczną żeglugą w Cieśninie Ormuz.
Agencja IRNA podkreśliła, że wizyta ma miejsce w kontekście wznowienia przez USA wojny przeciwko Iranowi. Nowa eskalacja wojny trwa od 7 lipca. Ich główną przyczyną jest próba zniweczenia przez Amerykanów irańskiej kontroli nad Ormuzem, przez który przebiega kluczowy szlak handlowy. Prezydent USA Donald Trump uznał memorandum rozejmowe jakie osobiście podpisał z prezydentem Iranu w czerwcu za dłużej nieobowiązujące.
Rumuńskie systemy radarowe wykryły w poniedziałek drona, który na krótko naruszył przestrzeń powietrzną kraju w rejonie delty Dunaju. Do monitorowania obiektu poderwano dwa myśliwce F-16. Był to czwarty podobny incydent w ciągu czterech kolejnych dni.
Ministerstwo Obrony Narodowej Rumunii poinformowało w poniedziałek, że cel został wykryty około 36 km na wschód od Suliny, miasta położonego przy ujściu Dunaju do Morza Czarnego.
W związku z zagrożeniem o godz. 8:47 mieszkańcom okręgu Tulcza wysłano ostrzeżenie za pośrednictwem systemu RO-Alert. Sześć minut później z 86. Bazy Lotniczej w Fetești wystartowały dwa należące do rumuńskich sił powietrznych myśliwce F-16.
Rosyjski koncern Rostiech przekazał armii kolejną partię bojowych wozów piechoty BMP-3. Według państwowego holdingu produkcja tych pojazdów wzrosła od początku wojny przeciwko Ukrainie trzykrotnie. (więcej…)
Tak jak zostało powiedziane, ambasador to właściwy człowiek na właściwym miejscu, zabierany od nas w niewłaściwy sposób. Liczymy że decyzja o odwołaniu nie jest ostateczna.
Odwołanie to decyzja polityczna a nie merytoryczna. To ambasador, który naprawdę dobrze wypełniał misję (po latach katastrofy i szkód wyrządzonych przez poprzedniczkę, miłośniczkę antypolskich landsbergistów Doroszewską), który przez swą pryncypialną postawę zyskał szacunek Litwinów, a przede wszystkim autentycznie nawiązał mocne porozumienie z Polakami na Litwie i wspierał ich. Odesłanie go tylko dlatego, że jest kojarzony z obecną opozycją, jest po prostu politycznym błędem, pokazującym że nie liczy się dobro Wilniuków i siła polskości, a tylko partyjne barwy.
Skoro ambasador dobrze wypełnia zadania i cieszy się dobrą opinią mieszkańców Wileńszczyzny, to po co zmieniać, w dodatku po zaledwie kilkunastu miesiącach?
Na stworzeniu takiej sytuacji, czyli zamieszaniu wokół ambasadora, zależało zapewne też niektórym antypolskim siłom na Litwie: głównie środowisku Landsbergisów, w tym obecnego ministra spraw zagranicznych, oraz socjaldemokratom, którzy jako bezpośredni spadkobiercy litewskich komunistów współpracujących ze Stalinem są mocno antypolscy. Wśród atakujących ambasadora za udział w niedawnym zlocie rodzinnym (organizowanym przez sztandarowe polskie organizacje ZPL i AWPL) znalazł się także wybrany przez Landsbergisów z pomocą szaulisów mer rejonu wileńskiego w wyborach, które nie miały nic wspólnego z demokracją i uczciwością. Być już może już wcześniej miał on od swoich politycznych towarzyszy informację o zamierzeniach wobec ambasadora, gdyż odważył się na skandaliczny atak na polskiego dyplomatę, zanim te plany zmian dotarły do opinii publicznej. A to oznacza, że antypolskie siły mają także swoje polskojęzyczne macki i trzeba o tym głośno mówić i to piętnować.