Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Unia Europejska jako podmiot instytucjonalny oraz trzy państwa członkowskie UE — Holandia, Niemcy i Grecja — dołączyły do Pax Silica, amerykańskiej inicjatywy dotyczącej łańcuchów dostaw dla sztucznej inteligencji, półprzewodników, minerałów krytycznych i infrastruktury energetycznej — podał we wtorek „Financial Times”.
Według FT, decyzję ogłoszono podczas otwarcia szczytu Pax Silica w Waszyngtonie. Jacob Helberg, podsekretarz stanu USA do spraw gospodarczych i architekt inicjatywy, powiedział, że w tym tygodniu do programu mają dołączyć również Argentyna, Chile, Kostaryka, Kazachstan i Panama. Po rozszerzeniu Pax Silica ma obejmować 24 państwa.
Stany Zjednoczone utworzyły Pax Silica w ubiegłym roku. Celem programu jest zabezpieczenie łańcuchów dostaw związanych z rozwojem sztucznej inteligencji — od chipów i minerałów krytycznych po energię. Nazwa inicjatywy nawiązuje do krzemu, podstawowego materiału wykorzystywanego w produkcji półprzewodników.
Były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wezwał w poniedziałek do zakończenia eskalacji w relacjach z Polską i przedstawił pięciopunktowy plan.
Karol Nawrocki ogłosił 19 czerwca decyzję o pozbawieniu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego najwyższego polskiego odznaczenia. Powodem było nadanie Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”. Po tej decyzji część ukraińskich polityków, w tym byli prezydenci Ukrainy (m.in. Poroszenko), zadeklarowała zwrot lub zrzeczenie się polskich odznaczeń.
„Przesyłki z orderami pojechały do Warszawy. Wszyscy daliśmy upust zrozumiałym emocjom. A teraz wszyscy muszą się uspokoić” — napisał Poroszenko.
Doradca prezydenta Rosji Jurij Uszakow oświadczył we wtorek, że przedstawiciele Unii Europejskiej podejmowali próby nawiązania kontaktów z Moskwą. Rosyjski urzędnik twierdził też, że Moskwa jest gotowa do dialogu z Brukselą.
Uszakow wypowiedział się we wtorek na marginesie XII Międzynarodowego Forum Naukowo-Eksperckiego „Czytania Primakowskie”. Odpowiadając na pytanie Interfaxu, czy ze strony Unii Europejskiej były próby nawiązania kontaktów z Rosją, powiedział: „Jakieś próby były”.
Na doprecyzowujące pytanie, czy Moskwa jest gotowa do dialogu z UE, doradca Putina odpowiedział krótko: „Jesteśmy gotowi”.
Minister spraw zagranicznych Iranu przeprowadził rozmowę telefoniczną z przedstawicielem Hamasu. Zapewnił Palestyńczyków, że Teheran podnosi ich interesy w ramach negocjacji z USA.
Irański zespół negocjujący z Amerykanami porusza kwestie ciągłej agresji Izraela na Strefę Gazy, naruszeń zawieszenia broni i ludobójstwa – irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghczi powiedział przedstawicielowi Hamasu Basimowi Naimowi, jak podał w środę, za irańską telewizją państwową portal Al Mayadeen. Szef irańskiej dyplomacji zapewnił Naima, że Teheran podnosi sprawę palestyńską także na "forach międzynarodowych".
W czasie rozmowy telefonicznej Araghczi miał przekazać Palestyńczykowi informacje na temat przebiegu i efektów negocjacji rozejmowych, jakie strony rozpoczęły bezpośrednio w niedzielę, w następstwie memorandum rozejmowego parafowanego 18 czerwca. Irańczyk zapewnił, że Iran nie porzuci misji obrony interesów Palestyńczyków.
Karol Nawrocki został w Ankarze przyjęty z pełnymi honorami, a nagranie z jego powitaniem tureckiej kompanii honorowej obiegło sieć. Polski prezydent, znany z donośnego zwrotu „Czołem żołnierze”, zwrócił się również do tureckich wojskowych, krzycząc „Salem Askerler”, na co Erdogan wystawił kciuka na znak aprobaty.
We wtorek w Ankarze prezydent Karol Nawrocki rozpoczął oficjalną wizytę w Turcji od uroczystego powitania w Pałacu Prezydenckim, gdzie spotkał się z prezydentem Recepem Tayyipem Erdoganem. Jednym z charakterystycznych momentów wizyty było powitanie tureckiej kompanii honorowej przez polskiego prezydenta.
Podczas ceremonii Nawrocki zwrócił się do tureckich żołnierzy po turecku, nawiązując do znanego z polskich uroczystości wojskowych zwrotu „Czołem żołnierze”.
Bartosz Cichocki ocenił, że na Ukrainie trwa antypolska kampania, a tamtejsza debata publiczna nie dopuszcza polskich argumentów w sprawie UPA. Były ambasador RP w Kijowie mówił też o systemowym dyskryminowaniu polskiej mniejszości na Ukrainie od 1991 roku. W jego ocenie obecny kryzys może doprowadzić nawet do zerwania stosunków dyplomatycznych.
W wywiadzie dla Radiowej Trójki z 24 kwietnia Cichocki mówił o trudnej sytuacji polskiej mniejszości na Ukrainie. Były ambasador RP w Kijowie oświadczył, że od 1991 roku Polacy na Ukrainie są dyskryminowani przez państwo ukraińskie.
„W Polsce jest tego świadomość na takim poziomie ludowym, że polska mniejszość na Ukrainie w sposób systemowy, od góry, przez państwo ukraińskie, jest od 1991 roku dyskryminowana. Może nie dochodzi do ulicznych pobić, ale może dochodzi do czegoś gorszego. Wierni nie mają prawa odzyskać kościołów. Szkolnictwo polskie jest ograniczane i tak dalej” — powiedział Bartosz Cichocki w Radiowej Trójce.
Kosowo prosi siły NATO o pomoc