Co najmniej 14 osób zmarło w ciągu ostatniej doby z powodu niedożywienia w Strefie Gazy. Od rozpoczęcia izraelskiej operacji wojskowej w październiku 2023 r.liczba śmierci spowodowanych głodem wzrosła do 147, z czego 88 stanowią dzieci.
W ciągu ostatnich 24 godzin w Strefie Gazy zmarło co najmniej 14 osób w wyniku niedożywienia, informuje Al Jazeera. Według przekazanych informacji, wśród ofiar znalazło się dwoje dzieci. Łączna liczba zgonów spowodowanych głodem od rozpoczęcia izraelskiej operacji wojskowej w październiku 2023 roku wzrosła do 147, z czego 88 stanowią dzieci, informuje Al Jazeera.
Jak przekazują źródła, większość zgonów nastąpiła w ostatnich tygodniach, kiedy sytuacja humanitarna na tym obszarze uległa dalszemu pogorszeniu w związku z surowymi restrykcjami Izraela dotyczącymi dostaw pomocy. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powiedział, że w Strefie Gazy obserwowane są oznaki prawdziwego głodu i zaznaczył, że Izrael ponosi odpowiedzialność za aktualną sytuację w regionie.
Wypowiedziom Trumpa, który określił problem głosu jako realny problem przeciwstawia się izraelski premier Benjamina Netanjahu. Szef izraelskiego rządu oświadczył w niedzielę, że w Gazie nie ma głodu, a także zadeklarował kontynuowanie działań wojskowych przeciwko Hamasowi, który kontroluje Strefę Gazy, informuje Al Jazeera.
W poniedziałek, w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych, Netanjahu przyznał, że sytuacja humanitarna w Gazie jest „trudna”. Zapewnił przy tym, że Izrael podejmuje wysiłki, aby zapewnić dostęp pomocy dla mieszkańców. „Izrael będzie nadal współpracować z organizacjami międzynarodowymi, a także ze Stanami Zjednoczonymi i krajami europejskimi, by zapewnić napływ dużej ilości pomocy humanitarnej do Strefy Gazy” – napisał izraelski premier.
Przypominamy, w poniedziałek 28 lipca w Sterfie Gazy zmarło niemowlę. Powodem było niedożywienie. To nie pierwszy taki przypadek w palestyńskiej eksklawie znajdującej się w izraelskim oblężeniu. Powodem zgonu był brak mleka w proszku dla tak małych dzieci w zasobach placówki ochrony zdrowia.
Izrael wprowadził kompletną blokadę dostępu pomocy humanitarnej do Strefy Gazy jeszcze na początku marca. Dopiero pod koniec maja zezwolił na jej rozdzielanie wyłącznie przez współpracującą z jego władzami amerykańską Fundację Humanitarną Gazy (GHR). Punkty dystrybucji Fundacji ustanowiono 27 maja wyłącznie w południowej części eksklawy, co według krytyków odzierciedla dążenie władz Izraela do całkowitego usunięcia ludności palestyńskiej z północnej części Strefy Gazy.
Od początku działalności puntów dystrybucji żywności GRH dochodziło do ostrzeliwania zmierzających do nich Palestyńczyków przez izraelską armię. Ofiarą takich ataków padło już kilkuset cywilów. Izraelczycy tłumaczą to obieraniem przez palestyńskich cywilów nieprawidłowych tras, poza tymi wyznaczonymi przez ich dowództwo.
Ponad sto organizacji humanitarnych alarmowało w piątek, że w magazynach tuż przy granicy Strefy Gazy, a także w samej enklawie, zalegają ogromne ilości żywności, wody pitnej, leków, paliwa i podstawowych artykułów, do których nie mają dostępu — ani one, ani osoby potrzebujące pomocy.
Nowy etap konfliktu izraelsko-palestyńskiego rozpoczął się 7 października wraz z atakiem palestyńskiej organizacji polityczno-wojskowej Hamas na południowy Izrael. Hamas wystrzelił według różnych szacunków 2-5 tys. pocisków rakietowych, a następnie rozpoczął ofensywę, której częścią był desant przeprowadzony za pomocą motolotni i łodzi.
Liczba ofiar śmiertelnych w Izraelu w wyniku ataków Hamasu z 7 października wynosi 1139 osób. Przy czym część zginęła na skutek interwencji izraelskiej armii.
Izrael zareagował na to zmasowanym atakiem, w tym masowym bombardowaniem i ostrzałem zabudowy Strefy Gazy. Wprowadził także całkowitą blokadę palestyńskiej eksklawy, obejmującą także odcięcie od żywności, leków, energii elektrycznej i wody, dzieląc ją na dwie części. Dochodziło do ataków w Izraelczyków na konwoje humanitarne. W jednym z takich ataków zginął polski wolontariusz Damian Soból.
19 stycznia skonfliktowane strony zdołały uzgodnić rozejm. Plan na pierwszy etap rozejmu zakładał, iż potrwa on 42 dni. Mimo, że Hamas realizował warunki rozejmu 2 marca Izrael wstrzymał wjazd wszelkiej pomocy humanitarnej do Strefy Gazy. Następnie Izraelczycy zerwali rozejm, rozpoczynając w nocy z 17 na 18 marca ponowne ataki na palestyńską eksklawę.
W palestyńskiej eksklawie dochodzi już do przypadków śmierci głodowej, a żołnierze izraelscy regularnie strzelają do Palestyńczyków pod humanitarnymi centrami dystrybucji żywności.
aljazeera.com/Kresy.pl
































