Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Do końca tego roku kierowcy będą mogli korzystać z czterech budowanych obecnie odcinków S19. Fragment Haćki–Deniski ma zostać ukończony w październiku. Zaawansowanie rzeczowe na koniec maja wyniosło już 88 proc. Jednocześnie utrudnienia napotkała budowa odcinka Domaradz–Iskrzynia z powodu niedofinansowania spółki odpowiedzialnej za budowę.
Na Podlasiu trwa budowa odcinka drogi ekspresowej S19 Haćki–Deniski, który ma zostać ukończony w październiku 2026 roku. Fragment liczy 6,5 km i jest najkrótszym obecnie budowanym odcinkiem podlaskiej części trasy Via Carpatia.
Za realizację inwestycji odpowiada Unibep. Wartość początkowa kontraktu wynosi 305 415 152,94 zł, ale umowa zostanie objęta waloryzacją.
Ukraiński projekt DeepState twierdzi, że dopiero w maju Rosja po raz pierwszy od ukraińskiej kontrofensywy z 2023 roku miała stracić więcej zajętego terytorium, niż zdobyła. Tymczasem kilka miesięcy wcześniej podobną tezę przedstawił naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Ołeksandr Syrski, według którego taki przełom nastąpił już w lutym.
Ukraiński projekt DeepState poinformował w poniedziałek, że maj był dla Rosjan najgorszym miesiącem pod względem przyrostu okupowanego terytorium od października 2023 roku, gdy — według analityków — przeciwnik rozpoczął strategiczną operację ofensywną na większości odcinków frontu.
Przywódcy Białorusi, Kazachstanu, Kirgistanu i Rosji zgromadzeni na szczycie EAES uznali, że ewentualne wystąpienie Armenii z tego Związku i dołączenia do Unii Europejskiej powinno odbyć się po ogólnonarodowym referendum w kaukaskim państwie.
„Podzielamy stanowisko co do potrzeby jak najszybszego przeprowadzenia w Republice Armenii referendum w sprawie przystąpienia do Unii Europejskiej lub pozostania w Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej” - można przeczytać we wspólnym oświadczeniu Aleksandra Łukaszenki, Kasyma-Żomarta Tokajewa, Sadyra Dżaparowa i Władimira Putina, którego fragmant zacytował portal Gazeta.uz.
W czwartek i piątek w kazachstańskiej Astanie odbywało się posiedzenie Najwyższej Rady Gospodarczej Eurazjatyckiego Związku Gospodarczego (EAES). Składa się ona z przywódców władzy wykonawczej państw członkowskich. Armenia jako jedyne z nich, nie przysłała na szczyt swojego premiera - Nikola Paszyniana lecz wicepremier Mher Grigorjan.
Pentagon odmówił potwierdzenia doniesień o rozmowach dotyczących możliwego rozszerzenia rozmieszczenia amerykańskiej broni jądrowej w Europie. Według „Financial Times” zainteresowanie taką infrastrukturą wykazują państwa wschodniej flanki NATO. Litwa potwierdza rozpoczęcie dyskusji, a Polska zaprzecza rozmowom o stacjonowaniu głowic na swoim terytorium.
W środę Pentagon odmówił komentarza w sprawie doniesień o możliwych rozmowach ze stroną polską i litewską na temat rozszerzenia rozmieszczenia amerykańskiej broni jądrowej w Europie. Sprawa dotyczy ewentualnego wzmocnienia odstraszania nuklearnego NATO na wschodniej flance Sojuszu.
Według „Financial Times” Stany Zjednoczone rozważają możliwość rozszerzenia rozmieszczenia broni jądrowej poza sześć państw, w których obecnie znajdują się samoloty zdolne do jej przenoszenia. Decyzja oznaczałaby zwiększenie liczby krajów goszczących tzw. samoloty podwójnego zastosowania, mogące wykonywać misje konwencjonalne i nuklearne.
Atak drona spowodował pożar w rafinerii Zakład Ilski w Kraju Krasnodarskim. Sektor naftowy tego nadczarnomoroskiego regionu jest częstym celem ukraińskich uderzeń.
„W rafinerii Ilskiej wybuchł pożar w wyniku ataku drona. Według wstępnych informacji nie ma ofiar” - podało centrum zarządzania kryzysowego w ramach władz Kraju Krasnodarskiego. Ukraińska agencja informacyjna, że zakład był celem ataku kilku dronów. Pierwsze informacje o ogniu na jego terenie pojawiły się w mediach społecznościowych ze strony mieszkańców okolicy już w nocy.
W maju do sądów Unii Europejskiej trafiły kolejne pozwy składane przez przedstawicieli rosyjskich elit objętych sankcjami po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny na Ukrainie. Wśród osób domagających się zniesienia ograniczeń znajdują się członkowie rodzin najwyższych urzędników Kremla, znani rosyjscy artyści oraz osoby powiązane z rosyjskim przemysłem zbrojeniowym.
Jedną z osób, które skierowały sprawę do sądu, jest Tatiana Nawka, mistrzyni olimpijska w łyżwiarstwie figurowym i żona rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa. Z dokumentów, do których dotarła agencja TASS, wynika, że zaskarżyła ona nałożone na nią sankcje do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Nawka została objęta ograniczeniami w czerwcu 2022 roku w ramach szóstego pakietu sankcji wobec Rosji.
Może Cię zainteresować: UE może objąć sankcjami patriarchę Cyryla
No i cóż na ten w sposób beznamiętny i zgodny z Polską racją stanu artykuł napiszą nasi ,,lubitiele “ukrainy.
Wepwawet przyznaje seal of approval ( 😀 ), gdyż artykuł ten jest naprawdę dobry. Cieszę się, że ktoś w końcu poruszył wątek tego nieszczęsnego i niezwykle głupiego hasełka: „nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy i nie ma wolnej Ukrainy bez wolnej Polski”. Sam nie mogłem się nadziwić gdy słyszałem je w mediach głównego nurtu i nie tylko (choćby Fronda), zastanawiałem się czy ludzie je głoszący uczęszczali na lekcje historii. Niestety są osoby święcie wierzące w prawdziwość tych słów, ale to już ich problem. Zastanawia mnie jednak jeden fragment “…Polska zajmuje powierzchnię 312 kilometrów kwadratowych…” czy twórca artykułu antycypuje już przyszłe rozbiory, czy to jedynie zagubienie jednego słowa. Ze spokojem przyjmuję, że to ta druga opcja, co zdarza się podczas pisania tekstów. Dziękuję.
Przecież mamy masę głosicieli kultu Ukrainy, prawicowe media, POprawny rząd, i inne subkultury polityczne. Ale właśnie gdzie Ci oni wszyscy byli jak historii uczyli gdzie się uczyli a przecież wielu jest historykami. Artykuł jest świetny czerpać można z niego garściami, ale co z tego jaki słaby rząd i rządy takie słabe Państwo poddaństwo UE – jeżeli ktoś się próbuje postawić, krzyczą że wywołuje wojnę. Dopóki ktoś nam na kark nie wsiądzie to się nie obudzimy !! A Ukraina, Ukraina się nas w tej chwili nie boi bo jesteśmy słabi jak by był ktoś kto huknie i tupnie na pewno organizowali by się inaczej! Ale na górze jest napisana prawda!
Odpowiedzia na wszystkie problemy Polski, zarowno te wewnetrzne, jak i zewnetrzne, jest budowa silnego panstwa. Tylko tyle i az tyle. A na pewno nie da sie tego robic, kiedy w kraju w kregach urzednioczo-politycznych panuje prywata, korupcja i marnotrastwo.
A dlaczego nasza potęga ma być wyznaczana długością granicy z Rosją. Dziwne to stwierdzenie.
XVI i XVII to okres potęgi Polski, ale tego że istniał wtedy autonomiczny Hetmanat autor już nie pamięta.
Idąc jego tokiem rozumowania, Polska była potęgą, wtedy gdy Ukraińcy byli najbardziej uniezależnieni w swojej dotychczasowej historii.
Więc ciężko jest stwierdzić, że nie było bufora, lub choć jego namiastki.
Określamy supermocarstwami kraje, które potrafią przenieść swój system wartości na grunt innych krajów. Kto w takim razie w ostatnim czasie jest supermocarstwem w tym toku rozumowania.
Rosja, chyba nie bardzo. W okresie po drugiej wojnie światowej ile krajów odwróciło się od jej systemu wartości. Na pewno cała Europa środkowa, przekierowana w stronę zachodu. Przypadek. Nie sądze. I stało się to tylko dlatego możliwe, że narody tych państw same tego chciały. W tym samym okresie ile państw skierowało się ku amerykańskiemu systemowi wartości opartemu w znacznie mniejszym stopniu na supremacji militarnej. Polska nie odwróciła się w stronę zachodu, dlatego że amerykańska armia się u nas zainstalowała i nie było wyboru. To pokazuje który kierunek jest skuteczny.
I nagle mamy kontrolować Ukrainę w sposób w jaki była kontrolowana w czasach sowieckich. Chyba każdy pamięta jak to się skończyło.
Czy istnieją w Polsce plany podboju Niemiec, albo Niemczech plany podboju Francji.
Nie. A dlaczego. Dlatego, że te kraje są ze sobą mocno związane więzami chociażby ekonomicznymi. Byłoby to samobójstwo dla każdej ze stron. Nieprzypadkowo mamy prawdopodobnie okres najlepszej prosperity na kontynencie. I nagle mielibyśmy przyjąć za jedyne słuszne metody uprawiania polityki metody sowieckie. Trochę słabe. Nieprzypadkowo ZSRR rozpadło się od środka.
Fragment o obwodzie kaliningradzkim graniczącym z nim województewem warmińsko-mazurskim kojarzy mi się z logiką Kalego, ale skoro autor tak podąża to jego sprawa.
Kształt terytorium obecnej Ukrainy jest wynikiem podboju sowietów. Ale tu autor zapomina to o czym zapomina każdy. Sowieci to także Ukraińcy. To także oni zdobywali te tereny. Druga największa grupa narodowościowa (ok. 15 %) w ZSRR to byli Ukraińcy. I nagle nie mieli w tym udziału. Całe obecne ziemie odzyskane są wynikiem podboju sowietów, a jakoś nikt nie neguje kwestii ich przynależności do Polski.
Oczywiście że Majdan był wynikiem antyrosyjskości i nacjonalizmy. Tak, bo wystąpili POŚREDNIO przeciw Rosji. A co było ich wspólną płaszczyzną. Tożsamość narodowa, bo raczej nie przynależność do tego samego klubu książki.
A co było podstawą wszystkich powstań polskich przeciwko Rosji tudzież ZSRR. Nacjonalizm i antyrosyjskość. Problem polega na tym, że każdemu nacjonalizm kojarzy się od razu z zadymą. Polecam zajrzeć w definicję. Martwiące jest jedynie to, że kolejną wspólną płaszczyzną jest Bandera. Niestety mało kto jest już tak radykalny w momencie gdy Rosjanie jednoczą się na płaszczyźnie Stalina. Chyba nie muszę wspominać, który z nich bardziej nabruździł.
Wg autora antyrosyjska Ukraina miałaby wolną rękę w stosunkach z Polską bo byłaby nieobciążona zagrożeniem rosyjskim. A dlaczego miałaby nim nie być zagrożona. Rosja się nigdzie nie wybiera. Autor zakłada, że Rosja odpuści sobie Ukrainę. A dlaczego miałaby to robić. Czy w całej dotychczasowej historii Rosja odpuściła sobie kiedykolwiek np. Polskę. A teraz miałaby to robić z Ukrainą. Albo autor jest skrajnie naiwny, albo przedstawił ten argument, żeby wysunąć hipotezę o działaniu Ukrainy i Niemiec przeciw Polsce.
Dziwnym jest fakt, że uznaje on Ukrainę jako bufor pomiędzy cały czas mocną Rosją a Polską za państwo potencjalnie silniejsze od Polski, bo tak. Ale Polskę jako bufor pomiędzy Ukrainą a Niemcami jako państwo słabe, bo w zasadzie też “bo tak”.
Polska wg autora była państwem mocnym, bo nie posiadała bufora. No to zadajmy sobie pytanie co się potem stało. Dlaczego Niemcy przez wieki mogli się spokojnie rozwijać. Ano dlatego, że zaangażowani militarnie w kwestiach defensywnych byli nie na wschodnich granicach swojego kraju. Mieli Polskę jako kraj nie nastawiony na atak na nie. Mieli też Rosję, która tylko raz weszła do Berlina. Cały czas ich wschodniej granicy przed zagrożenie rosyjskim broniła Polska. Polska była dla Niemiec idealnym buforem.
I taki też bufor powinniśmy my mieć na wschodzie. Niezainteresowany militarnym konfliktem z Polską (Chociażby dzięki odpowiedniej polityce ekonomicznej) i oddzielający nas od Rosji, która najpierw na niej musiałaby skupić uwagę. Bo co jak co ale Rosja się cała na Księżyc nie przeniesie, więc cały czas będzie na wschodzie.